Spółka jest już notowana na giełdzie w Nowym Jorku, gdzie w 2014 r. przeprowadziła IPO o wartości 25 mld dol., do tej pory największe na świecie. Spółka zdecydowała się teraz na giełdowy debiut w centrum finansowym Azji, aby pozyskać finansowanie na rozwój internetowej platformy podróżniczej Fliggy i cyfrowej platformy wideo Youku. Według nieoficjalnych informacji jednym z powodów jest również wojna handlowa Chin z USA, która może negatywnie wpływać na wycenę Alibaby na Wall Street.

CZYTAJ TAKŻE: Największy debiut giełdowy opóźniony przez protesty w Hongkongu

Jak wynika z danych firmy analitycznej Dealogic, debiut Alibaby w Hongkongu będzie największą wtórną ofertą połączoną z debiutem na kolejnej giełdzie na świecie oraz największym debiutem w tym mieście od dziewięciu lat.

Debiut w Hongkongu to bardzo ważny znak dla inwestorów, którzy są zaniepokojeni sytuacją w mieście. Od kilku miesięcy trwają tam protesty, przez które wcześniejsze plany o debiucie Alibaby musiały zostać przełożone. Obecnie spółka jest przekonana, że przezwycięży negatywne nastroje panujące na giełdzie w Hongkongu. Do podjęcia decyzji o IPO przyczyniło się również rosnące prawdopodobieństwo zawarcia umowy handlowej między USA a Chinami.

CZYTAJ TAKŻE: Słaby debiut Ubera. Czy stanie się drugim Amazonem?

Jak wynika z informacji zawartych w prospekcie emisyjnym, serwisy Alibaby mają w sumie 960 mln użytkowników, z których większość to klienci serwisu zakupowego AliExpress. Na koniec 2018 r. z chińskiego serwisu korzystało 5 mln polskich użytkowników.

Będzie to również największy debiut w tym roku. Dotychczasowy lider – Uber przeprowadził w maju IPO o wartości 8,1 mld dol. Alibaba nie będzie jednak długo na pierwszym miejscu w tym zestawieniu. W grudniu planowane jest IPO Saudi Aramco, którego wartość oferty może wynieść około 40 mld dol.