Poinformował o tym we wtorek agencję Interfax Wadim Subbotin zastępca szefa Roskomnadzor (RKN – rosyjski nadzór ds. komunikacji). Według urzędnika Twitter „nie odpowiada odpowiednio na prośby o usunięcie zabronionych rosyjskim prawem treści” wystosowane jeszcze zanim 10 marca sieć została na terenie Rosji spowolniona. „Jeśli tak się potoczy, za miesiąc zostanie to zablokowane poza sądem” – powiedział Subbotin.

CZYTAJ TAKŻE: Rosja spowolniła Twittera. Będą następni

Aby uniknąć blokowania, Twitter musi skontaktować się z władzami, ale na razie Roskomnadzor, jak twierdzi Subbotin, „nie rejestruje konkretnych kroków” ze strony Twittera.

10 marca RKN ogłosił, że zaczął spowalniać amerykańską sieć społecznościową na wszystkich urządzeniach mobilnych i połowie stacjonarnych, korzystając ze sprzętu zainstalowanego przez operatorów zgodnie z ustawą o „suwerennym runecie”. Mowa o tzw. „Technicznych środkach przeciwdziałania zagrożeniom”, które dostawcy usług telekomunikacyjnych są zobowiązani wdrożyć w swoich sieciach.

Roszczenia Kremla wobec Twittera dotyczą ponad 3 tysięcy materiałów, które według RKN naruszają rosyjskie prawo.

Wcześniej – 5 marca moskiewski sąd otrzymał protokoły administracyjne skierowane przeciwko portalom społecznościowym, w tym Twitterowi, za rozpowszechnianie wezwań do udziału nastolatków w niedozwolonych działaniach (czyli protestach, jakie przetoczyły się przez Rosję po aresztowani Aleksieja Nawalnego). Twitterowi w tym przypadku grozi kara w wysokości 12 milionów rubli (640 tys. zł).

CZYTAJ TAKŻE: Rosja chce się odłączyć od globalnego internetu

– Całkowite zablokowanie Twittera jest technicznie możliwe. W tym celu Roskomnadzor zobowiąże rosyjskich operatorów i dostawców usług komunikacyjnych do zablokowania dostępu do witryny, czyli przejścia na nazwę domeny – powiedział agencji RIA Nowosti Igor Bederow ekspert Centrum Inżynierskiego SafeNet. W rezultacie Twitter straci część swoich odbiorców, ale w Rosji nie jest tak popularny – korzysta z niego tylko około 0,5 proc. Rosjan – zaznaczył ekspert.

Rosyjskie władze rozpoczęły nową rundę państwowej działań wobec internetu po tym, jak ukazał się film o niewyobrażalnym bogactwie i sieci korupcyjnych powiązań Putina i jego dworu. Władimir Putin zaatakował wtedy zachodnie portale, które zdaniem prezydenta Rosji są pełne pornografii dziecięcej i nawoływań do samobójstwa i grożą „zniszczeniem społeczeństwa od wewnątrz”, ponieważ nie przestrzegają praw moralnych.

Duma Państwowa zamierza zaproponować pakiet inicjatyw legislacyjnych w celu zapewnienia suwerenności cyfrowej kraju – powiedział 8 marca marszałek Dumy Wiaczesław Wołodin. Oznaczałoby to całkowite odcięcie obywateli federacji od zewnętrznego internetu.