Utworzona w 2013 roku Chińska Administracja Cyberprzestrzeni (CAC) jest odpowiedzialna za tworzenie i egzekwowanie zasad dotyczących treści online, danych użytkowników i bezpieczeństwa cyfrowego. CAC stworzył później magazyn China Cyberspace, który zwykle zawiera ogłoszenia regulacyjne i analizy.

Jak podaje The Verge, lipcowy numer „China Cyberspace” zawiera artykuły Elona Muska i Erica Jing Xiandonga, dyrektora generalnego Ant Group, firmy prowadzącej chińską usługę płatniczą Alipay. Musk przyznał, że został zaproszony przez magazyn do podzielenia się swoimi „przemyśleniami na temat wizji technologii i ludzkości”. W artykule opisuje też i promuje technologie wykorzystywane przez firmy, których jest właścicielem - Teslę, SpaceX i Neuralink - które jego zdaniem mogą „pomóc w osiągnięciu lepszej przyszłości dla ludzkości”.

W tym celu każdy obszar, który przyczynia się do zrównoważonej przyszłości, jest wart inwestycji. Niezależnie od tego, czy jest to Tesla, Neuralink czy SpaceX, wszystkie te firmy zostały – jak twierdzi Musk - założone z ostatecznym celem poprawy przyszłości ludzkiego życia i stworzenia jak największej praktycznej wartości dla świata - Tesla, aby przyspieszyć przejście świata na zrównoważoną energię, Neuralink do rehabilitacji medycznej, SpaceX do umożliwienia połączeń międzyplanetarnych.

Czytaj więcej

Ile dzieci ma naprawdę Elon Musk? Wyciekły zaskakujące informacje

Musk przytacza również niektóre ze swoich wzniosłych celów jako przykłady technologii, które jego firmy mogą stworzyć, takie jak "samowystarczalne miasto na Marsie", sposób na "integrację ludzi ze sztuczną inteligencją" i "stałe banki baterii". Musk wspomina również o jeszcze niezaprezentowanym humanoidalnym bocie i sugeruje, że ludzie mogą potencjalnie być w stanie kupić takiego robota jako prezent w ciągu „mniej niż dekady”.

Artykuł Muska odebrany został jako sprytne posunięcie, bo pozwala mu wykorzystać okazję do zaprezentowania technologicznych możliwości swoich firm chińskim urzędnikom i opinii publicznej.

„Mam nadzieję, że więcej osób dołączy do nas w naszej walce o przyspieszenie przejścia świata na zrównoważoną energię. (…). Zapraszam również bardziej podobnie myślących chińskich partnerów, którzy dołączą do nas w odkrywaniu czystej energii, sztucznej inteligencji, współpracy człowiek-maszyna i eksploracji kosmosu, aby stworzyć przyszłość, na którą warto czekać” – stwierdził Musk.

Problem w tym, że pojawienie się amerykańskiego miliardera w publikacji organu odpowiadającego za cenzurę w sieci koliduje – na co zwrócono już uwagę - z jego poparciem dla wolności słowa, o którym często mówi (miało to zainspirować jego decyzję o kupnie Twittera, z które obecnie próbuje się wycofać). Chińska CAC wprowadziła dotąd szereg działań mających na celu cenzurowanie i ograniczanie wypowiedzi w Internecie. Na przykład ustawa o cyberbezpieczeństwie wymaga od platform społecznościowych usuwania treści zawierających „zabronione informacje” pod groźbą kary.

W ubiegłym roku CAC naciskał na usunięcie chińskiej aplikacji Didi ze sklepów z aplikacjami i zażądał, aby Apple usunął popularną aplikację Koranu ze swojego chińskiego App Store. CAC uruchomił również gorącą linię dla użytkowników do zgłaszania „nielegalnych” komentarzy na temat Komunistycznej Partii Chin, a ostatnio zaproponował przepisy, które wymagałyby od platform społecznościowych przeglądania każdego komentarza zamieszczonego przez użytkowników.