Chodzi o wysokiej klasy chipy komputerowe wykorzystywane do prowadzenia badań i trenowania sztucznej inteligencji. USA obawiają się zastosowań wojskowych tej technologii – pisze The Verge.

Nvidia ujawniła, że zakaz dotyczy jej procesorów graficznych A100 i H100, zaś AMD wskazał na jego urządzenie MI250.

Nvidia zauważa, że zakaz wpłynie na szacowaną na 400 milionów dolarów sprzedaż w trzecim kwartale w Chinach. Firma twierdzi, że może ubiegać się o licencję od rządu USA na sprzedaż tych chipów niektórym klientom, ale „nie ma pewności, że rząd wyrazi zgodę”.

Systemy te są wykorzystywane do szeregu aplikacji do uczenia maszynowego, od rozpoznawania twarzy po generowanie tekstu, a amerykańscy giganci technologiczni używają ich do tworzenia własnych superkomputerów do badań i rozwoju. Meta, na przykład, zbudowała „superkomputer AI” zasilany tysiącami chipów Nvidia A100.

Te same chipy mogą być używane do badań wojskowych. Na przykład do szkolenia zautomatyzowanych systemów namierzania dronów lub systemów rozpoznawania twarzy, których Chiny używają do inwigilacji swojej populacji.

Czytaj więcej

Widmo katastrofy na rynku chipów. Będą braki i drożyzna

Wiele prominentnych postaci w amerykańskim przemyśle technologicznym ostrzegało w przeszłości przed rosnącymi możliwościami sztucznej inteligencji Chin jako zagrożeniem dla bezpieczeństwa narodowego USA. W raporcie opublikowanym w zeszłym roku dyrektor generalny Google Eric Schmidt stwierdził, że Stany Zjednoczone „nie są przygotowane do obrony lub konkurowania w erze sztucznej inteligencji”.

W odpowiedzi na blokadę chińskie ministerstwo handlu stwierdziło, że ograniczenia „utrudnią międzynarodową wymianę naukową i technologiczną oraz współpracę gospodarczą, a także będą miały wpływ na stabilność globalnych łańcuchów przemysłowych i dostaw oraz ożywienie światowej gospodarki” – donosi „The New York Times”. Tymczasem ministerstwo spraw zagranicznych Chin stwierdziło, że zakaz pokazuje typowe dla USA „pragnienie osiągnięcia naukowej i technologicznej hegemonii”.

Amerykanie, którzy z kolei boją się chińskiej hegemonii na tym rynku, nie tylko ograniczają eksport chipów. Kilka tygodni temu Biały Dom podpisał Chips and Science Act, który ma umożliwić finansowe wsparcie producentów chipów rozwijających produkcję na terenie USA. Chodziło m.in. właśnie o to, by zniechęcić TSMC, Samsunga, Intela oraz inne firmy do inwestowania w zaawansowaną produkcję, w tym głównie technologię 7 nm, w Chinach kontynentalnych. Waszyngton ponadto próbuje naciskać na Holandię, by ta zablokowała sprzedaż najnowszych maszyn do produkcji chipów fabrykom w Państwie Środka. Chodzi o zaawansowany sprzęt firmy ASML Holdings.