Najbardziej wyczekiwany serial roku, kontynuacja serii, która biła rekordy w 2021 roku, będzie można oglądać od 26 grudnia. Pojawił się już zwiastun, dający wskazówki odnośnie do fabuły. Gi-hun Seong, czyli Gracz 456 (w tej roli Lee Jung-Jae), powraca, by zniszczyć od środka organizację, która zmusza ludzi do walki na śmierć i życie o wielkie pieniądze. I zakończyć grę raz na zawsze. Trochę to potrwa, skoro w 2025 roku ma się pojawić jeszcze trzecia odsłona serialu.
Netflix wyświetla już jego reklamy w wielu krajach świata, od telewizji po billboardy i wagony nowojorskiego metra, rozpoczynając jedną z największych kampanii promocyjnych w historii firmy. W centrum handlowym na Filipinach Netflix postawił replikę gigantycznej, dziwacznej lalki, która pojawiła się w pierwszym sezonie. Kilka głównych marek konsumenckich, w tym Crocs i Johnnie Walker, połączyło siły z firmą, aby stworzyć liczne produkty inspirowane „Squid Game”.
Czytaj więcej
Gra w kalmara ponownie pojawi się na ekranach – streamingowy gigant oficjalnie potwierdził, że nakręci drugi sezon hitowej serii. Pierwszy sezon ob...
Mało brakowało, a udany start pogrzebałby wyciek nowych odcinków „Squid Game”, kiedy latem trafił na serwery serwisu Discord za sprawą użytkownika posługującego się pseudonimem Jace Jonson, który sam chwalił się dokonaniem „najpoważniejszego wycieku w historii streamingu” i zapowiadał kolejne. Netflix wciąż stara się ustalić jego tożsamość.
Jak Hwang Dong-hyuk wpadł na pomysł „Squid Game”. Czas na Squid Game 2
Pierwszy sezon „Squid Game” okazał się najczęściej oglądanym serialem w historii platformy Netflix z 130 mln widzów i ponad 1,8 mld godzin, które spędzili na oglądaniu koreańskiej produkcji w ciągu 28 dni od premiery. Serial wykazał się przy tym niezwykłą rentownością. Jak podawał „Los Angeles Times”, wyprodukowano go za około 2,4 miliona dolarów za odcinek, a przyniósł ponad 900 miliardów dolarów wpływów. To była jedna z najtańszych produkcji platformy. Jako jeden z pierwszych programów telewizyjnych z Korei Południowej stworzył przy tym globalną franczyzę, obejmującą wszystko, od reality TV po gry wideo.
Czytaj więcej
Platformy streamingowe walczą o polskiego widza. Ale już nie ceną. Czy można za nie mniej płacić? Sprawdzamy.
Hwang Dong-hyuk, który wyreżyserował serial i napisał scenariusz, wpadł na pomysł całej historii, kiedy podczas kryzysu finansowego, który zaczął się w 2008 roku, znalazł się w dramatycznej sytuacji, obciążony kredytami i mając niecałe 10 dolarów na koncie bankowym. Napisał historię o grze o przetrwanie, w której zadłużeni, pozbawieni środków do życia Koreańczycy rywalizują na śmierć i życie o fortunę. W rozmowie z portalem Digital Spy ujawnił, że inspiracją do pokazanych w serialu gier były jego własne doświadczenia z dzieciństwa. – To zabawy, w które sam grałem jako dziecko – przyznał.
Scenariusz okazał się zbyt zagmatwany, brutalny, ale i kosztowny w realizacji dla producentów w Korei Południowej. Odesłali go z kwitkiem, a Hwang zajął się pracą przy reżyserowaniu trzech filmów dla lokalnych studiów. Aż w końcu znalazł nabywcę.
Po wprowadzeniu usługi streamingu w Korei Południowej w 2016 r. Netflix zaczął szukać tam programów, które przeoczyły główne stacje telewizyjne i studia filmowe. Biorąc pod uwagę popularność południowokoreańskiego filmu i telewizji w całym regionie, zespół Netfliksa w Seulu uwierzył, że „Squid Game” może stać się hitem w całej Azji. Jesienią 2021 roku serial pojawił się w świecie przerażonym pandemią Covid-19 i mroczna, a nawet makabryczna opowieść z dnia na dzień stała się fenomenem na skalę światową. Także krytycy byli pod wrażeniem, a „Squid Game” stał się pierwszym w historii obcojęzycznym programem nominowanym do nagrody Emmy w kategorii najlepszy dramat.
Większość koreańskich dramatów trwa tylko jeden sezon i początkowo Hwang, jak twierdzi, nie myślał o kontynuacji. Tym bardziej że praca była tak intensywna, że stracił w trakcie tego siedem lub osiem zębów. – Kiedy jestem bardzo zmęczony lub zestresowany, zawsze mam problemy z dziąsłami – tłumaczył, cytowany przez Bloomberga.
Kiedy pojawią się kolejne sezony „Squid Game”? Zarobi nie tylko Netflix
Ostatecznie uległ namowom oszołomionego sukcesem Netfliksa. – Ludzie chcieli więcej. Kiedy kochają serial, chcą nim żyć, doświadczyć go i połączyć się z nim – tłumaczy Bela Bajaria, dyrektor ds. treści Netflix.
Co przekonało Hwanga? Oczywiście pieniądze. Po pierwszym sezonie był sfrustrowany, gdyż jego umowa nie dawała mu udziału w gigantycznych zyskach. Jak pisze Bloomberg, zatrudnił potężną agencję Creative Artists Agency, a także hollywoodzką kancelarię prawniczą, która reprezentuje takich klientów, jak Scarlett Johansson i Matthew McConaughey. – Uważaliśmy, że zrobienie drugiego sezonu powinno dać bardziej stosowną rekompensatę, odpowiednią do sukcesu tego serialu – powiedział Hwang.
Czytaj więcej
Platforma streamingowa Tubi zarabia tylko na reklamach, a jej twórca, czyli australijski miliarder Rupert Murdoch, odniósł z nią już ogromny sukces...
W maju 2022 roku zaczął pisać ciąg dalszy historii, ostatecznie planując dwa dodatkowe sezony. Latem 2023 roku producenci wrócili do pracy, kręcąc nowe sceny w studiu pod Seulem.
Wraz z pojawieniem się drugiego sezonu nowego programu Netflix zaczął szukać innych sposobów na rozszerzenie franczyzy. Gigant zamówił reality show na podstawie serialu i z wykorzystaniem podobnie wyglądającego planu. Na podstawie serialu rozpoczęło się tworzenie gry wideo. W Nowym Jorku Netflix stworzył komercyjny pokój ucieczki, w którym fani mogli przetestować swój własny instynkt przetrwania. Gigant streamingowy dogadał się też z Davidem Fincherem, wielokrotnie nagradzanym reżyserem takich filmów, jak „The Social Network” i „Fight Club” czy „Ciekawy przypadek Benjamina Buttona”, na temat wyprodukowania anglojęzycznej adaptacji.
Oznacza to, że wpływy ze „Squid Game” mogą być jeszcze większe niż w roku 2021, kiedy serial poniósł Netfliksa i zwiększył jego notowania na giełdzie.
Trzeci i ostatni sezon „Squid Game” zadebiutuje w 2025 roku. Potem, jak powiedział Hwang, zamierza zrobić sobie długą przerwę. – To będzie moja ostatnia seria w historii – powiedział. – Nie sądzę, że zrobię to jeszcze kiedykolwiek. Po ludzku, fizycznie, psychicznie po prostu przekraczam swoje granice poza to, co jest możliwe.