New Glenn miał wystartować po raz pierwszy w poniedziałek o 7 rano czasu polskiego z bazy sił kosmicznych Cape Canaveral na Florydzie w czasie trzygodzinnego okna. Początkowo miał to być piątek, potem niedziela, ale start przesunięto ze względu na trudne warunki na Atlantyku, gdzie na statku ma wylądować pierwszy stopień rakiety. Nowa rakieta nosi imię Johna Glenna, który odbył pierwszy amerykański lot orbitalny w 1962 r. i powrócił w kosmos w 1998 r. w wieku 78 lat, aby wziąć udział w misji wahadłowca kosmicznego.
Pierwszy lot New Glenn Bezosa
„To nasz pierwszy lot i rygorystycznie się do niego przygotowaliśmy” – napisał Jarrett Jones, wiceprezes w New Glenn z Blue Origin, w oświadczeniu, w którym podano docelową datę startu. „Żadna liczba testów naziemnych ani symulacji misji nie zastąpi latania tą rakietą. Czas latać. Bez względu na to, co się stanie, nauczymy się, udoskonalimy i zastosujemy tę wiedzę podczas następnego startu” - czytamy.
Czytaj więcej
Firma Blue Origin dostała zgodę władz lotniczych na pierwszy start prawie 100-metrowej rakiety kosmicznej New Glenn, przetestowała jej silniki i wy...
Twórcą rakiety jest firma Blue Origin, która wcześniej stworzyła suborbitalny pojazd turystyczny New Shepard. Została założona w 2000 roku przez założyciela Amazona Jeffa Bezosa, rozwija New Glenn od około dziesięciu lat. Rakieta o wysokości 98 metrów ma pierwszy stopień wielokrotnego użytku i może dostarczyć około 50 ton (45 ton) ładunku na niską orbitę okołoziemską (LEO). Dla porównania, Falcon Heavy firmy SpaceX, który również częściowo nadaje się do ponownego użycia, może przewieźć na tę orbitę około 70 ton.
Misja ma trwać sześć godzin. New Glenn zabierze na pokład ładunek – testową wersję (demonstrator technologii) statku kosmicznego „Blue Ring”, która ma m.in dostarczać ładunki klientów na różne orbity. „W trakcie misji zostanie przetestowany także kosmiczny sprzęt telemetryczny, sprzęt do nadzoru i dowodzenia, które będą wykorzystywane w przyszłym pojeździe kosmicznym Blue Ring” – dodała firma.
Jeśli lot zakończy się sukcesem, New Glenn może uzyskać certyfikat umożliwiający wykonywanie misji związanych z bezpieczeństwem narodowym w USA (potrzebne są dwa loty).
Plan zakłada lądowanie rakiety nośnej (boostera) na statku na Atlantyku. „Naszym kluczowym celem jest bezpieczne dotarcie na orbitę” – napisano w oświadczeniu Blue Origin. „Wiemy, że wylądowanie boostera na Atlantyku przy pierwszej próbie jest ambitne, ale zamierzamy tego dokonać” - dodano.
Czytaj więcej
Najbogatszy człowiek świata i właściciel takich firm jak Tesla, Neuralink, xAI, czy platforma X, ma nowego konia pociągowego. Na SpaceX przypada wi...
Blue Origin podpisało już umowy na dalsze starty, np. z Eutelsatem, Telesatem czy Amazonem, który wykorzysta New Glenn do budowy konstelacji szerokopasmowego internetu. Projektu Kuiper ma być konkurencja dla działającego już na cały świecie Starlinka Elona Muska (ten umieścił już 6800 satelitów).
Start Starshipa Muska
Największa rakieta świata, 120-metrowy Starship, w swój siódmy lot testowy miała wystartować, podobnie jak New Glenn, 10 stycznia. Jednak Elon Musk zdecydował się na opóźnienie misji o „trzy, cztery dni”. Być może nie chciał, by jego wydarzenie zostało przyćmione przez konkurenta. Ostatecznie jako datę startu podano poniedziałek, 13 stycznia, o godzinie 23 czasu polskiego, zaś teraz mówi się o godzinie 23 w środę.
Rakieta dostała mocniejszy komputer pokładowy i zmodyfikowaną osłonę termiczną. Zamiast banana Starship zabierze tym razem 10 symulatorów satelitów Starlink V3, co ma być pierwszym ćwiczeniem przed misjami umieszczania tych satelitów na niskiej orbicie okołoziemskiej. Nie pozostaną jednak w kosmosie, tylko wylądują w Oceanie Indyjskim wraz z górnym segmentem rakiety.
Z kolei booster ma ponownie spróbować lądować na lądowej platformie zwanej mechazillą, co udało się podczas piątej misji rakiety. Starshipy mają być wykorzystywane nie tylko do umieszczania satelitów na orbicie, w czym rywalem ma się stać New Glenn Bezosa, ale też do lotów na Księżyc i Marsa.