Wartość polskiego rynku, liczona jako wydatki na gry, szacowana jest na 2,5 mld zł (wzrost o 7 proc. r./r.). Niższą wartość daje suma przychodów działających w Polsce podmiotów sprzedających gry – wynika z najnowszego raportu firmy badawczej PMR. Jej eksperci podkreślają, że siła tego sektora wyraża się najpełniej w wycenie producentów gier notowanych na giełdzie.

CZYTAJ TAKŻE: Kobiety zdominowały gry mobilne

Ich akcje są warte w sumie około 25 mld zł – wynika z naszych szacunków. Gdyby do tego zestawienia dodać Techland, który według PMR planuje debiut najwcześniej w 2020 r., otrzymalibyśmy grubo ponad 30 mld zł.

""

cyfrowa.rp.pl

Najistotniejszą część polskiego rynku gier stanowią przychody ze sprzedaży tytułów na komputery PC i konsole oraz dedykowanych im płatnych dodatków. Coraz większy udział zyskują natomiast wydatki na gry i dodatki do gier mobilnych, przeglądarkowych i społecznościowych. Związane jest to z coraz większą popularnością urządzeń mobilnych i lepszym dostępem do internetu oraz z rosnącą jednocześnie popularnością gier darmowych.

CZYTAJ TAKŻE: Gry w modzie. Dobry debiut Moonlita na NewConnect

– Trendy w Polsce nie odbiegają od globalnych: główny wzrost rynku gier przypada obecnie na gry mobilne free-to-play. Uważam, że obserwowany trend wyższej dynamiki wzrostu rynku na PC względem konsol odwróci się przy premierze nowej generacji, którą zakładam pod koniec 2020 r. – mówi Kacper Koproń, analityk Trigon DM.

Analitycy podkreślają, że czytanie o „dużym polskim rynku gier” ich razi, ponieważ rynek ten – rozumiany jako gry kupowane w pudełkach na terenie Polski oraz pobierane w dystrybucji cyfrowej – jest w skali światowej mały, z racji naszej relatywnie niewielkiej i dopiero bogacącej się populacji. Z szacunków „Rzeczpospolitej” wynika, że w takim ujęciu na Polskę przypada niespełna 0,4 proc. globalnego tortu.

CZYTAJ TAKŻE: Datę premiery polskiego Cyberpunka 2077 podał Keanu Reeves

– Należy patrzeć na polskich producentów gier sprzedających je na globalnym rynku. Przecież ponad 90 proc. ich przychodów stanowi sprzedaż zagraniczna. Sam rynek polski prawie nie ma znaczenia z perspektywy wyników finansowych osiąganych przez polskie studia – potwierdza Maciej Hebda, szef zespołu analiz technologicznych Vestor DM.

Sprzedaż płatnych gier w kolejnym roku powinien wspierać globalny plan wydawniczy, w którym tytuły polskich twórców będą mocno wyczekiwane. – Mowa tu oczywiście o „Cyberpunku” oraz „Dying Light” – wskazuje Konrad Księżopolski, szef działu analiz Haitong Banku.

W Polsce działa około 400 firm zajmujących się produkcją gier. PMR zwraca też uwagę na rynek e-sportu. Jego wartość szacuje się na 50 mln zł. W zeszłym roku urósł o 17 proc.