Ujawnienie w sieci danych, które dotyczą również wielu polskich użytkowników, to jeden z największych wycieków tego typu w historii. Leszek Tasiemski, wiceprezes ds. badań i rozwoju w firmie F-Secure, tłumaczy, że po raz kolejny wielomilionowe liczby dotyczące wycieków skłaniają do refleksji na temat bezpieczeństwa naszych danych logowania. – W przypadku Collection #1 najbardziej niepokojąca jest pula 21 mln haseł, które wyciekły w postaci czystego tekstu. Wskazuje to na niewłaściwe przechowywanie danych logowania przez podmiot, z którego oryginalnie je wykradziono. Hasła nigdy nie powinny być gromadzone przez daną aplikację w postaci pozwalającej na przywrócenie ich oryginalnego brzmienia. Aby zadbać o ich bezpieczeństwo stosuje się tzw. jednokierunkowe funkcje skrótu – tłumaczy Tasiemski.