Koreański Samsung zaprezentował nową serię swoich smartfonów Galaxy. Nowe modele oferują, w porównaniu do starych, na przykład lepsze kamery. Ale to co najważniejsze (i spodobało się ekspertom chyba bardziej niż poprawione kamery), jest niewidoczne. A dla rosnącej rzeszy świadomych klientów jest nawet ważniejsze niż wiele parametrów technicznych.

Samsung chwali się swoim planem „Galaxy for the Planet” i jego efektami przy produkcji telefonów. W nowych urządzeniach zastosowano choćby zużyte sieci rybackie. Nylonowe sieci zostały zamienione w poliamid, który użyty został do produkcji elementów mocujących przyciski głośności czy przycisk zasilania. W produkcji urządzeń nowej serii Galaxy użyto też plastiku pochodzącego z wyrzuconych butelek czy pudełek od płyt CD.

Eksperci są zadowoleni ze zmian wprowadzanych przez koreański koncern, ale i tak punktują kwestie, których Samsung nie poruszył. Ben Wood, główny analityk CCS Insight zwrócił uwagę, że co prawda fakt, iż Samsung poprawia zrównoważenie ekologiczne swoich produktów jest zachęcający, ale to na czym producenci powinni się skupić, to tworzenie trwalszych urządzeń. - Wykorzystywanie surowców wtórnych to tylko jeden z elementów układanki – powiedział BBC Ben Wood.

Czytaj więcej

Pierwsza praca NFT na aukcji w Polsce na… telewizorze The Frame

Z analiz CCS Insight wynika, że użytkownicy są coraz mniej chętni do wymieniania urządzeń na nowe i robią to przede wszystkim wtedy, gdy ich dotychczasowe smartfony przestają prawidłowo funkcjonować lub ulegną uszkodzeniu. Na rolę konsumentów zwraca też uwagę analityk Forrester, Thomas Husson.

- Dziś wielu konsumentów wciąż nie ma pojęcia, jak bardzo szkodliwe dla Ziemi jest regularne wymienianie smartfonów. Jak tylko to sobie uświadomią, zrównoważona produkcja stanie się kluczowa dla wyróżnienia smartfonów premium – twierdzi Husson.

Nowe Samsungi Galaxy to Galaxy S22, Galaxy S22+ i S22 Ultra. W Polsce dostępne są już w przedsprzedaży modele S22 i S22+ w cenie od 3 999 i 4 999 zł.