Roboty znajdują coraz więcej zastosowań w różnych dziedzinach życia, od inteligentnych maszyn w fabrykach przez asystentów głosowych w smartfonach po gwiazdy muzyczne. Teraz wchodzą także do sfery duchowej.
Dowiedli tego mnisi z japońskiej świątyni Kodaiji w mieście Kioto, którzy postanowili zbudować androida na podobieństwo bogini łaski Gyanyin – głównej postaci chińskiego panteonu buddyjskiego. Bóstwo to może występować pod wieloma postaciami, aby komunikować się ze swoimi wyznawcami. Jak się okazało, może wcielić się także w robota.
CZYTAJ TAKŻE: Nowy król trawników: robot, który oszczędzi kwiatka
O pomoc w jego opracowaniu duchowni zwrócili się do zespołu naukowców z wydziału robotyki na uniwersytecie w Osace, kierowanego przez profesora Hiroshi Ishiguro. Wykonanie robota kosztowało 100 mln jenów, czyli ok. 3,4 mln zł. Android nie onieśmiela swoimi wymiarami, tak jak potężne posągi Buddy – ma on 195 cm wysokości i waży ok. 60 kg, dzięki czemu przypomina wysokiego człowieka. Nie jest też zbyt ruchomy, choć może poruszać głową i ramionami.
Niezwykły robot w roli bóstwa ma za zadanie w prosty i ciekawy sposób nauczać wiernych w buddyjskiej świątyni i przyciągnąć do niej większą liczbę wyznawców. Duchowni chcą tym samym dostosować się do nowoczesnego świata i urozmaicić sposób przekazu ich nauk.
CZYTAJ TAKŻE: Nowy biznes twórców Skype`a. Roboty dostarczą zakupy lub posiłek
Kannon Mindar został już oficjalnie zaprezentowany i swoje nauki w świątyni rozpocznie z początkiem marca. Podczas prezentacji robot cytował po japońsku wersy z Satry Serca, jednego z najbardziej znanych tekstów buddyjskich. Za robotem wyświetlane są na ekranie tłumaczenia tekstu na język chiński i angielski.
Robot Kannon Mindar swoje nauki w świątyni rozpocznie z początkiem marca
– Jeśli wizerunek Buddy zacznie przemawiać, nauczanie buddyzmu zapewne stanie się łatwiejsze w odbiorze – tłumaczył na konferencji Tensho Goto ze świątyni Kodaiji, cytowany przez portal „The Japan Times”.
CZYTAJ TAKŻE: Lek na samotność. Robot przytuli, pogłaszcze, porozmawia
– Chcemy, żeby wiele ludzi przyszło go (robota – red.) odwiedzić, aby zastanowili się nad esencją buddyzmu – dodał.
Brama Hozomon w Sensoji jednej z najważniejszych tokijskich świątyń buddyjskich. Co roku odwiedza ją 30 mln osób.Bloomberg