Rakiety od Elona Muska świetnie startują. Gorzej z lądowaniem

flickr

Po raz trzeci w kosmos poleciała największa rakieta amerykańskiego potentata SpaceX Heavy Falcon. Tym razem na orbitę wyniosła 24 satelity na zlecenie departamentu obrony Stanów Zjednoczonych.

Do startu doszło około 8.30 czasu polskiego z Centrum Kosmicznego imienia Johna f. Kennedy’ego, a misja wyniesienia satelitów przebiegła zgodnie z planem.

Kierownictwo SpaceX, należącej do Elona Muska, nie może być jednak w pełni zadowolone. Po raz trzeci utracono centralny człon rakiety. Za pierwszym razem zabrakło paliwa i rakieta uderzyła o barkę na morzu, na której miała wylądować i stanęła w płomieniach. Kolejnym razem, w kwietniu tego roku, udało się wylądować, ale niesprzyjające warunki na morzu sprawiły, że człon przewrócił się na statku i uległ zniszczeniu. Podczas dzisiejszej misji centralna część rakiety lądowała pod złym kątem i nie trafiła w powierzchnie lądowiska i po raz kolejny wybuchła. Na szczęście boczne człony rakiety trzeci raz z rzędu wylądowały z sukcesem i będą mogły zostać użyte do kolejnych misji, ograniczając tym samym koszty.

CZYTAJ TAKŻE: SpaceX umieścił 60 satelitów Starlink na orbicie. To nowa era internetu?

Przy dzisiejszej misji amerykańska firma odniosła inny kolejny sukces. Po raz pierwszy od osiemnastu miesięcy udało się złapać owiewkę odpadającą z kapsuły wynoszącej ładunek. Osłony złapano w sieć rozwieszoną kilka metrów nad statkiem GO Ms. Tree, była to szósta i zarazem pierwsza udana próba tego manewru.

CZYTAJ TAKŻE: Miliarderzy walczą w kosmosie. Kto wygra?

Amerykańskie przedsiębiorstwo stara się o certyfikację Falcona Heavy przez siły powietrzne Stanów Zjednoczonych. Jedynie firma Elona Muska dysponuje statkiem o tak dużej ładowności oraz tak niskich kosztach startów (wynika to głównie z odnawialnych członów rakiety). Pomimo tylko częściowego sukcesu przy lądowaniu SpaceX ma nadal największe szanse na podpisanie kontraktu z amerykańskim rządem, który może być ogromnym źródłem stałych dochodów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Technowieści

Czego nie warto przeoczyć w najbliższych dniach? Na co zwrócić uwagę? PlayStation 1 powraca ...

Cena HBO Max ujawniona. To będzie bitwa internetowych telewizji

Nowy serwis streamingowy, należący do WarnerMedia, będzie kosztować 14,99 dolarów (ok. 57 złotych) miesięcznie, ...

Chmura rośnie jak szalona. Kto się liczy?

Popularność usług chmurowych szybko się zwiększa. Jak pokazują najnowsze dane firmy Canalys, wartość tego ...

Pies-robot włączy pralkę, pokieruje domem

Sony proponuje nowe zastosowanie dla znanego już robota Aibo. Cybernetyczny towarzysz ma mieć możliwość ...

Mistrz niechcianych opłat

Joshua Browder, student Uniwersytetu Stanforda, tworzy aplikacje, które pozwalają oszczędzić dużo pieniędzy. Np. dla ...