Amerykanie znaleźli sposób na katastrofalne pożary

Australijscy strażacy walczą z ogniem w Nowej Południowej Walii
David Gray/Bloomberg

Niszczycielskim pożarom w Australii, Kalifornii czy na Syberii będzie można zapobiec dzięki sztucznej inteligencji i satelitom.

Wykrycie pożaru w lesie czy buszu nie jest łatwe, a im szybciej się uda, tym łatwiej zdusić ogień, by nie dokonał tak dużych zniszczeń jak obecnie w Australii. Według naukowców z firmy Descartes Labs z Santa Fe w szukaniu pożarów najlepiej użyć AI oraz satelitów.

W Kalifornii, według amerykańskiej Narodowej Służby Pogodowej, w 2018 roku spłonęło aż 765 tys. ha lasów i traw, a rok wcześniej – 525 tys. Wiele osób straciło domy i dorobek całego życia.

CZYTAJ TAKŻE: AI wykryje, gdzie uderzy piorun

Aby zapobiec takim tragediom, Descartes Labs uruchomiło w lipcu tego roku nowatorski detektor pożarów. AI analizuje obrazy przesyłane co kilka minut z dwóch satelitów pogodowych w poszukiwaniu obecności dymu czy zmian danych termicznych w podczerwieni.

Descartes testuje detektor, wysyłając ostrzeżenia do leśników w rodzinnym stanie Nowy Meksyk. Do tej pory udało się wykryć 6200 pożarów, nawet te małe, obejmujące zaledwie 10 akrów powierzchni leśnej (4 ha).

– Pożary są gorące, więc dobrze je widać na mapach satelitarnych – powiedział CNN Clyde Wheeler, naukowiec w Descartes, który kieruje projektem.

CZYTAJ TAKŻE: Sztuczna inteligencja zrobi z tobą film porno

Obecnie szukanie pożarów odbywa się metodami niezbyt efektywnymi: z samolotów, wież obserwacyjnych lub zgłaszają je mieszkańcy. Donald Griego, szef biura ochrony zasobów leśnych stanu Nowy Meksyk, powiedział CNN, że alerty Descartes zdecydowanie pomogły służbom. Sygnały były na tyle szybkie i dokładne, że większość udało się ugasić, gdy objęły niewielki obszar. Najbardziej pomocne okazały się alerty nocne, kiedy najtrudniej znaleźć epicentrum pożaru.

Descartes Lab to niejedyna firma, która opracowała algorytm wczesnego wykrywania pożarów. Także firma współpracująca z wojskiem Northrop Grumman i startup analityczny Technosylva stworzyły własne systemy. Jednak Descartes twierdzi, że jego algorytm jest niezwykle skuteczny. Dzięki niemu udało się zaalarmować dziennik „Los Angeles Times”, podając dokładne współrzędne niszczycielskiego pożaru Kincade wkrótce po jego wybuchu, około 23.30. Alert został dodany do gazetowej mapy pożaru i opublikowany na Twitterze przez redaktora graficznego „LA Times”, zanim wiele osób zdało sobie sprawę z pożaru. Mimo to strawił on ponad 8800 hektarów w hrabstwie Sonoma – jednym z najbardziej znanych kalifornijskich regionów winiarskich, i zmusił do ewakuacji ponad tysiąc osób.

CZYTAJ TAKŻE: Sztuczna inteligencja zawsze wie, kto wygra wybory

System AI potrzebuje ledwie 9 minut, by przeanalizować wszystkie dane i stwierdzić, czy ma do czynienia z pożarem, i zaalarmować służby. Według specjalistów każdy system, który wykrywa pożar w mniej niż 30 minut, jest niezwykle skuteczny – informuje CNN.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Apple odwołało premierę filmu „Bankier”. W tle zarzuty o molestowanie

To miało być duże wydarzenie. Nowy film wyprodukowany przez Apple, specjalnie dla nowego serwisu ...

Uber rusza na giełdę. Kto kontroluje firmę?

Gigant branży przewozu osób, amerykański startup Uber, złożył wreszcie prospekt emisyjny. Już w maju ...

Rożyński: Szpieg w naszej kieszeni

Aby podsłuchiwać polityków i wyciągać tajemnice państwowe, nie trzeba już kosztownych urządzeń, masy czających ...

Booking.com woli zarabiać na marży niż na prowizji

Booking.com nie chce już jedynie pośredniczyć w wynajmowaniu noclegów na zasadach agencyjnych. Zamiast brać ...

Nowa afera Facebooka. Czy Spotify i Netflix czytały prywatne wiadomości?

Firma nie tylko przez dekadę udostępniała partnerom biznesowym szereg danych swoich użytkowników, ale także ...

Kłopoty Huawei uderzyły mocno w polskich producentów gier

WIG Games jest dziś niechlubnym liderem spadków wśród indeksów branżowych na GPW. Szczególnie mocno ...