Wykorzystywanie seksualne dziewczynek, umożliwianie wirtualnego zabijania ukraińskich żołnierzy, czy oferowanie „bezpiecznej przestrzeni” dla terrorystów i ideologii rasistowskich – miażdżąca fala oskarżeń płynie w stronę jednej z najpopularniejszych platform gamingowych. Chodzi o Roblox, prekursora metawersum, cyfrowego świata, w którym możemy prowadzić równoległe, wirtualne życie.

Dzieło „Budowniczego” magnesem na miliony

Większość z nas o metaverse usłyszała przy okazji zmiany nazwy Facebooka na Meta. Zaangażowanie giganta w budowę świata VR dla niektórych było objawem wizjonerstwa Marka Zuckerberga. Ale niewielu wie, że jednym z ojców tej idei, i to wiele lat wcześniej, był urodzony w Kanadzie, a wychowany w małym mieście Eden Prairie w amerykańskim stanie Minnesota, David Baszucki. 60-letni dziś przedsiębiorca, którego majątek szacowany jest na 4,5 mld dol., zaczynał jak programista. W latach 80. był inżynierem firmy Xerox w Palo Alto. Dziś kieruje jedną z najbardziej znanych platform gamingowych.

Roblox założył w 2005 r., a nowatorski na ówczesne czasy projekt okazał się przełomowy. To z niego czerpali twórcy „Minecrafta” czy systemu Horizon Worlds, projektu firmy Meta, który – według Zuckerberga – odmieni sposób, w jaki żyjemy. Roblox pozwala użytkownikom tworzyć i udostępniać online własne gry 3D. Platforma, która ma dziennie ponad 50 mln aktywnych użytkowników, jest jedną z najpopularniejszych witryn z grami dla dzieci. Baszucki dał nią początek metawersum. Nie bez kozery przylgnął do niego pseudonim Budowniczy. Ale nim założył Roblox, próbował swoich sił w nieco innych gałęziach rozrywki. Jeszcze jako uczeń Eden Prairie High School był kapitanem szkolnej dużyny popularnych w USA quizów telewizyjnych. Później prowadził własny radiowy talk-show w Radiu Santa Cruz. Jednak to informatyka była jego pasją. Studiował ją na uczelni Stanforda, otrzymał nawet stypedium General Motors. Hobby przekuł w biznes – po zakończeniu edukacji założył swój pierwszy start-up, Knowledge Revolution, który zajmował się m.in. dystrybucją jego pierwszej gry (stworzył ją jeszcze w latach 80. wspólnie z bratem Gregiem). Chodziło o „Interactive Physics”, prekursora Roblox.

Czytaj więcej

Meta łączy siły z gigantami. Mark Zuckerberg odkrył karty

W praktyce nie była to nawet typowa gra co symulator reakcji fizycznych ciał w przestrzeni 2D. Oprogramowanie od Baszuckiego odkupiła firma MSC Software, płacąc 19 mln dol. A on sam skupił się na nowym projekcie. Był rok 1997, gdy zaczął kreślić koncepcję Robloxa. Pomysł, przy którym wspierał go Eric Cassel, ujrzał światło dzienne w 2003 r. Były to wczesne wersje serwisu – działały pod nazwami GoBlocks i DynaBlocks. Baszucki markę Roblox grze nadał rok później. Jego firma znalazła się na liście 5000 najdynamiczniej rozwijających się prywatnych amerykańskich spółek, a on sam uznany został za jednego z wiodących przedsiębiorców w branży gier. Baszucki stał się jej ikoną.

Ameryka lat prohibicji

W ostatnim czasie blask „Budowniczego” nieco przygasł. Stworzona przez niego platforma przestała być tylko miejscem beztroskiej cyfrowej rozrywki, uwielbianej głównie przez dzieci. Jak alarmują media za oceanem, stała się narzędziem internetowych pedofilów. Ich ofiarą miała paść m.in. dziesięciolatka, która była nakłaniana do wysyłania przestępcom pieniędzy (za pomocą wbudowanego w grę mechanizmu płatności cyfrową walutą Robux, którą można nabyć za realne pieniądze) oraz swoich roznegliżowanych zdjęć. Sprawa trafiła już do sądu. Reuters podaje, że opiekunowie dziecka w pozwie wskazali, że platforma (podobnie jak Discord czy Snapchat) była przez wiele miesięcy wykorzystywana przez pedofilów do nękania małoletniej i nie zapewniła dziecku należytej ochrony. Roblox w oświadczeniu przekonuje jednak, że prowadzi politykę „zero tolerancji” względem użytkowników, którzy „zagrażają dzieciom lub je seksualizują”, szybko reagując na każde naruszenia standardów. Ale z tą reakcją bywa różnie, czego dowodzi inna afera ujawniona przez BBC. Chodzi o gry z platformy, które umożliwiały graczom zabijanie się nawzajem jako Rosjanie lub Ukraińcy. Jedna z nich nawiązywała do walk o Charków, gdzie w rosyjskich ostrzałach zginęły setki osób. Produkcje usunięto dopiero po interwencji dziennikarzy.

Ale przemoc w Roblox nie jest niczym nowym – amerykański Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (DHS) zdecydował więc, że zbada funkcjonowanie platform gamingowych, w tym właśnie tej Baszuckiego. DHS ostrzega, że w ostatnim czasie serwisy tego typu stały się schronieniem dla ekstremistów, którzy wykorzystują gry i społeczność graczy do działań „od tworzenia propagandy po mobilizację i szkolenia terrorystów”. W Roblox już kilka lat temu zidentyfikowano ponad 100 kont, które zawierały ekstremistyczne i rasistowskie treści. A „The Sun” wprost określi Roblox jako „raj dla dżihadystów i nazistów”.

Wirtualny świat ewidentnie wymknął się spod kontroli i coraz więcej instytucji pochyla się nad tym, by go uregulować. Jednak Morgan McGuire, jeden z kluczowych menedżerów w Roblox, nie wierzy w skuteczność tych działań. Kilka dni temu porównał nawet próbę egzekwowania przepisów w wirtualnym świecie do rzeczywistości Ameryki lat prohibicji.