Niezwykły samolot JetZero bliski startu. To ma być przełom w lotnictwie

Samolot bazujący na ponad 100-letniej koncepcji mieszanego skrzydła ma przynieść ogromne oszczędności w zużyciu paliwa i zabierać więcej pasażerów i ładunku. Federalna Administracja Lotnictwa (FAA) zgodziła się na próbne loty.

Publikacja: 28.03.2024 14:52

Konstrukcja samolotu zaproponowana przez JetZero to twórcze podejście do tematu projektowania

Konstrukcja samolotu zaproponowana przez JetZero to twórcze podejście do tematu projektowania

Foto: JetZero

JetZero to firma pracująca nad projektem samolotu opartego na konstrukcji, którą dosłownie można przetłumaczyć jako „mieszane skrzydło” (blended wing). Jej podstawową korzyścią w stosunku do klasycznej konstrukcji (kadłub plus skrzydła) jest zwiększenie powierzchni nośnej przy zachowaniu dobrych stron standardowego rozwiązania związanych choćby ze statecznością lotu.

Testowe loty samolotu przyszłości

Firma, jak informuje serwis Interesting Engineering, uzyskała właśnie dla swojego demonstracyjnego pomniejszonego samolotu Pathfinder certyfikat FAA, który pozwoli na przeprowadzanie lotów testowych. Model ma rozpiętość skrzydeł wynoszącą 7 metrów, czyli 12,5 proc. pełnego rozmiaru. JetZero na uzyskanie certyfikatu zareagowała entuzjastycznie, stwierdzając w mediach społecznościowych: „A teraz lećmy!”. To sugeruje nam, że inauguracyjny lot testowego samolotu może odbyć się niebawem.

Czytaj więcej

Pasażerskie loty naddźwiękowe wracają. Następca Concorde`a już w powietrzu

Konstrukcja samolotu zaproponowana przez JetZero to twórcze podejście do tematu projektowania. Standardowa konstrukcja oparta na systemie kadłub plus skrzydła ma swoje ograniczenia (choćby siły nośnej), która sprawia że w kwestii dalszego zwiększania jej efektywności inżynierowie docierają do ściany. Większą siłę nośną i oszczędności paliwa oferuje konstrukcja latającego skrzydła, nad którą pierwsze prace przeprowadzano już w 1917. Jednak latające skrzydło również ma swoje ograniczenia związane choćby ze statecznością.

JetZero zużyje o połowę mniej paliwa

Mieszane skrzydło wygląda jak konstrukcyjny kompromis pomiędzy klasyczną konstrukcją, a latającym skrzydłem. W zaproponowanym przez JetZero rozwiązaniu kadłub płynnie przechodzi w skrzydła, oferując większą siłę nośną. Firma twierdzi, że dzięki tej konstrukcji będzie możliwe zużywanie o 50 proc. mniej paliwa niż w tradycyjnych odrzutowcach.

Czytaj więcej

To będzie największy samolot świata. Takiego ładunku nikt jeszcze nie zabrał

Radykalna poprawa efektywności energetycznej może przynieść wiele korzyści poczynając od znacznej redukcji kosztów operacyjnych przewoźników aż po zmniejszenie wpływu lotnictwa na emisje gazów cieplarnianych. Korzyści będą płynęły również dla pasażerów, gdyż konstrukcja ta oferuje znacznie szerszy kadłub, a więc więcej miejsca dla pasażerów i ładunku.

Firma współpracuje w swoich pracach z kluczowymi graczami w branży, jak i z NASA czy USAAF. Z Siłami Powietrznymi USA podpisany jest nawet kontrakt na opracowanie pełnowymiarowego prototypu do 2027 roku. JetZero chce przekształcić swój projekt w latającą rzeczywistość do 2030.

JetZero to firma pracująca nad projektem samolotu opartego na konstrukcji, którą dosłownie można przetłumaczyć jako „mieszane skrzydło” (blended wing). Jej podstawową korzyścią w stosunku do klasycznej konstrukcji (kadłub plus skrzydła) jest zwiększenie powierzchni nośnej przy zachowaniu dobrych stron standardowego rozwiązania związanych choćby ze statecznością lotu.

Testowe loty samolotu przyszłości

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Technologie
„Babcie supermodelki”. Naukowcy wynaleźli lek przedłużający życie aż o jedną czwartą
Materiał Promocyjny
Jak wykorzystać potencjał elektromobilności
Technologie
Chcieli tworzyć historię i nadać AI prawa pracownicze. „Bunt” i klęska dużej firmy
Technologie
Powstały superbaterie przyszłości. Mają niezwykłe możliwości
Technologie
Przełomowe odkrycie. Era elektroniki o niespotykanej szybkości, wydajności i miniaturyzacji
Technologie
Armia amerykańska stawia na roboty. Co trzeci żołnierz będzie maszyną