Reklama

OpenAI, Microsoft, Anthropic i Google chcą podbić edukację. Eksperci alarmują

Sztuczna inteligencja staje się fundamentem narodowych strategii edukacyjnych. OpenAI startuje właśnie z programem AI dla szkół w ośmiu krajach. Do ofensywy w tym zakresie przechodzą też pozostali technologiczni giganci.

Publikacja: 22.01.2026 22:37

AI wpływa na wyniki w nauce i produktywność kadry pedagogicznej

AI wpływa na wyniki w nauce i produktywność kadry pedagogicznej

Foto: Adobe Stock

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jacy gracze technologiczni planują integrować AI w edukacji i jak to chcą robić?
  • Czego obawiają się wykładowcy akademiccy w związku z zastosowaniem sztucznej inteligencji w nauczaniu?
  • Jakie są potencjalne zagrożenia dla prywatności danych w kontekście implementacji AI w szkołach?

Podczas Światowego Forum Ekonomicznego w Davos OpenAI ogłosiło program „Education for Countries”, wprowadzający zaawansowane modele sztucznej inteligencji do systemów edukacji w ośmiu krajach, w tym w Estonii i na Słowacji. W odpowiedzi Google, Microsoft i Anthropic wytaczają własne działa, oferując darmowe narzędzia i szkolenia dla milionów uczniów i nauczycieli. Równocześnie narasta jednak sceptycyzm świata akademickiego – najnowsze badania wskazują, że 95 proc. wykładowców obawia się uzależnienia studentów od algorytmów.

Estonia królikiem doświadczalnym?

Twórca ChatGPT oficjalnie zainaugurował w środę inicjatywę „Education for Countries”. Cel? Integracja narzędzi AI bezpośrednio z systemami nauczania na poziomie państwowym. Firma kierowana przez Sama Altmana podkreśla, że świat boryka się obecnie z problemem „nadwyżki możliwości” (capability overhang) – technologia potrafi znacznie więcej, niż ludzie są w stanie efektywnie wykorzystać w codziennej pracy i nauce. Biorąc pod uwagę prognozy, że do 2030 r. niemal 40 proc. kluczowych umiejętności zawodowych ulegnie transformacji pod wpływem AI, zasypanie tej przepaści staje się priorytetem.

Program wystartował we współpracy z rządami Estonii, Grecji, Jordanii, Kazachstanu, Słowacji, Trynidadu i Tobago, Zjednoczonych Emiratów Arabskich oraz przy udziale włoskiej Konferencji Rektorów Uniwersytetów (CRUI). Uczestnicy otrzymują dostęp do specjalistycznych narzędzi, w tym ChatGPT Edu, trybu nauki (study mode), Canvas oraz modelu GPT-5.2. OpenAI nie ogranicza się jedynie do dostarczenia oprogramowania. Inicjatywa zakłada szeroko zakrojone partnerstwa badawcze, które mają sprawdzić, jak AI wpływa na wyniki w nauce i produktywność kadry pedagogicznej, a także system certyfikacji dostosowany do lokalnych rynków pracy.

Estonia już na szeroką skalę zintegrowała ChatGPT Edu w swoich publicznych uniwersytetach i szkołach średnich, obejmując programem ponad 30 tys. osób. We współpracy z Uniwersytetem w Tartu i Stanfordem prowadzony jest tam eksperyment badawczy na grupie 20 tys. studentów. Ivo Visak, szef estońskiego programu AI Leap, podał, że celem jest zmiana paradygmatu: AI ma wzmacniać proces uczenia się, a nie tylko dostarczać gotową wiedzę.

Reklama
Reklama

OpenAI zapowiedziało, że kolejne kraje dołączą do inicjatywy w dalszej części 2026 r.

Czytaj więcej

AI niszczy samodzielne myślenie? Naukowcy biją na alarm

Edukacja polem bitwy big techów

Ruch OpenAI nie pozostał bez odpowiedzi konkurencji. W tym samym tygodniu Google, Microsoft i Anthropic zaprezentowały własne, agresywne strategie podboju rynku edukacyjnego. Firmy te zdają sobie sprawę, że obecność w szkołach to nie tylko misja społeczna, ale gra o długofalową lojalność użytkowników. Anthropic, twórca modelu Claude, postawił na model współpracy z organizacją non-profit Teach For All – firma chce przeszkolić ponad 100 tys. nauczycieli w 63 krajach, docierając do 1,5 mln uczniów. Wyróżnikiem ich podejścia ma być rola nauczyciela. Wendy Kopp, dyrektor generalna Teach For All, zaznacza, że pedagodzy mają być „współtwórcami” technologii, a nie tylko jej biernymi konsumentami, co ma zapewnić bardziej sprawiedliwy rozwój edukacji.

Google z kolei wykorzystał konferencję „Bett UK 2026”, by zaprezentować potężną integrację swojego modelu Gemini z istniejącym ekosystemem edukacyjnym. Firma zaoferowała darmowe testy przygotowawcze do egzaminu SAT (przy współpracy z The Princeton Review) oraz wdrożyła Asystenta Pisania w Khan Academy. Gigant z Mountain View rozszerza dostępność Gemini w całym pakiecie „Workspace for Education”, obejmującym Dokumenty, Gmaila czy Arkusze (bez dodatkowych opłat, co czyni AI wszechobecnym narzędziem w szkolnej codzienności).

Nie próżnuje również Microsoft, który uruchomił program „Elevate for Educators”. Koncern z Redmond skupia się na rozwoju zawodowym nauczycieli, oferując darmowe certyfikaty – jest to część szerszego planu Microsoftu, który zakłada przeszkolenie 20 mln ludzi w zakresie kompetencji AI w ciągu najbliższych dwóch lat.

Czytaj więcej

Dzięki AI uczą się tylko dwie godziny dziennie. Rewolucyjne szkoły odmienią edukację?
Reklama
Reklama

Sceptycyzm wykładowców i obawy o prywatność

Mimo entuzjazmu korporacji oraz resortów cyfryzacji czy edukacji, środowisko akademickie bije na alarm. Opublikowane w tym tygodniu badania przeprowadzone przez American Association of Colleges and Universities (AAC&U) oraz Elon University na grupie ponad tysiąca pracowników naukowych ujawniają głęboki kryzys zaufania. Aż 95 proc. badanych uważa, że powszechność AI zwiększy nadmierne poleganie studentów na narzędziach cyfrowych, a 90 proc. twierdzi wprost, że technologia ta osłabi umiejętności krytycznego myślenia.

Sytuację pogarsza fakt, że uczelnie nie są gotowe na tę rewolucję. Blisko 68 proc. kadry akademickiej przyznaje, że ich instytucje nie przygotowały ich odpowiednio do wykorzystania AI w dydaktyce, a co czwarty wykładowca w ogóle nie korzysta z tych narzędzi. Eksperci ostrzegają: szkolnictwo wyższe znalazło się w punkcie zwrotnym. Obawiają się o erozję intelektualną studentów.

Równie istotnym problemem jest prywatność. Specjaliści ds. cyberbezpieczeństwa zwracają uwagę, że pośpiech we wdrażaniu AI do szkół może odbywać się kosztem bezpieczeństwa danych najmłodszych. Czy gromadzone informacje posłużą firmom do budowania profili konsumenckich? To realne ryzyko.

Technologie
Apple rzuca wyzwanie OpenAI. Szykuje własne urządzenie AI do noszenia na ubraniu
Technologie
Narządy na zamówienie. Naukowcy stworzyli wątrobą 3D, powstaną kolejne organy
Technologie
Zagadka czerwonej kropki na zdjęciu z drona. AI widzi to, co umyka ludzkiemu oku
Technologie
Google wprowadza osobistą AI. Wie, czym jeździsz, gdzie lecisz, co masz na myśli
Technologie
Mikroroboty mniejsze niż ziarnko soli. To może być przełom w medycynie
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama