Operatorzy podnoszą ceny i szykują się na 5G

Bloomberg

W ciągu kilku miesięcy fuzje i przejęcia, walka o dotacje i wprowadzenie nowej polityki cenowej. W przyszłym roku – aukcja pasma 5G. To niektóre wyzwania największych firm telekomunikacyjnych w kraju.

O 5,3 proc. do 17,7 mld zł urosły rok do roku przychody czterech największych grup telekomunikacyjnych w kraju: Cyfrowego Polsatu, Orange Polska, Playa i T-Mobile Polska w I półroczu br. – wynika z zestawienia, które przygotowaliśmy.

Wzrost ten to w dużej mierze efekt przejęć realizowanych przez Cyfrowy Polsat oraz rozwoju Playa i Orange, które odnotowały pozytywny efekt ratalnej sprzedaży urządzeń, takich jak smartfony (ale nie tylko), konkurując z marketami RTV/AGD i innymi sklepami z elektroniką. Nie widać w nich jeszcze zbytnio podwyżek, o których w tym roku jest głośno.

CZYTAJ TAKŻE: Telekomy testują już 5G. Tajemnicze milczenie Plusa

Z kolei zysk operacyjny powiększony o amortyzację (EBITDA) tych firm wyniósł 5,7 mld zł i stanowił około 32 proc. przychodów branży.

Zarówno pod względem wysokości przychodów, jak i zysku największy udział w rynku należy do grupy Cyfrowy Polsat. Grupa jest też najbardziej rentownym graczem wśród czterech infrastrukturalnych operatorów (marża EBITDA to około 36,7 proc.). Drugie miejsce pod względem marżowości należało w I poł. br. do Play Communications (35,4 proc.), trzecie do T-Mobile Polska (31 proc.), a czwarte do Orange Polska (24,4 proc.).

Porównanie wyników pozyskania użytkowników na podstawie liczby kart SIM wskazuje, że w minionym kwartale najlepszy wynik osiągnął ponownie Cyfrowy Polsat (140 tys. kart na plusie), drugie miejsce należało do Orange (127 tys.), trzecie do T-Mobile, a Play odnotował spadek.

Mimo to Play pozostał w końcu czerwca największym operatorem, jeśli chodzi o liczbę użytkowników z nieco ponad 15 mln kart SIM. Orange dzieliło od niego już jednak tylko 72 tys. kart i jeśli kolejny kwartał będzie podobny do drugiego, możemy mieć do czynienia ponownie ze zmianą na podium.

CZYTAJ TAKŻE: Koniec wojny cenowej polskich telekomów

– Ważne będzie, na ile czynniki, które miały dodatni wpływ na rezultaty telekomów, np. na dane Play, utrzymają się w kolejnych kwartałach – mówi Paweł Puchalski , analityk Domu Maklerskiego Santander. Wylicza, że chodzi o marżę na sprzedaży smartfonów, poziom wydatków na reklamę i marketing (Play w II kwartale wydał na ten cel o około 30 proc. mniej niż rok wcześniej) oraz wzrost miesięcznego przychodu z karty prepaid.

Zdaniem Piotra Mieczkowskiego, dyrektora zarządzającego w Digital Poland, w najbliższych miesiącach ważne będą dla telekomunikacyjnych firm takie sprawy jak: podejście państwa do chińskich dostawców infrastruktury, konsolidacja rynku telewizji kablowych, nowy konkurs na dotacje do budowy sieci szerokopasmowych ze środków UE czy tempo zmian norm promieniowania elektromagnetycznego oraz ruchy cenowe operatorów.

– Decyzja UOKIK w sprawie fuzji Multimediów i Vectry może rzutować na decyzje właścicielskie Liberty Global wobec UPC, a obie sprawy mogą być ważne dla Playa, który w przyszłym roku planuje wejście na rynek usług stacjonarnego dostępu – mówi Piotr Mieczkowski.

Jak pisaliśmy, Liberty najpierw oddłużyło UPC, a następnie zapowiedziało, że pod koniec roku zobowiązania finansowe kablówki mogą ponownie wzrosnąć, co może oznaczać, że będzie na ten temat rozmawiać z instytucjami bankowymi, funduszami, a być może także z inwestorami branżowymi.

CZYTAJ TAKŻE: Poprawi się jakość rozmów i zasięg internetu. Megaustawa uchwalona

– W wypadku konkursu na dotacje z POPC istotne będzie, do kogo kierowane będą środki: czy jak do tej pory raczej do podmiotów dużych, czy do małych graczy – mówi.

Właściciele telekomów czekają na aukcję 5G, a ostatnio śledzą decyzje cenowe firm, licząc, iż ich usługi trwale podrożeją, a użytkowników nie ubędzie. Pierwsze podwyżki – w Orange czy Play – już są. Z większymi ruchami czeka Cyfrowy Polsat.

Już niemal wszystkie sieci mobilne oferują kablowy internet. Usługą, która może drożeć, aby z kablem nie konkurować, jest radiowy domowy dostęp do internetu. Widać to np. w T-Mobile, który na powrót przykręcił kurek i wprowadził limity transferu. Dodał też abonament droższy, bo za 79 zł.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Maciej Rogalski: Czy prawo pozwala na wykluczenie producenta sprzętu 5G?

W regulacjach UE trudno znaleźć postanowienia, które pozwalałyby na wykluczenie z rynku producenta sprzętu ...

Film Patryka Vegi z najlepszym tegorocznym otwarciem

Ponad 933 tys. widzów w ciągu pięciu dni przyciągnęła do kina komedia „Polityka” w ...

Twitter: Hakerzy dostali się do 36 kont znanych osób, w tym polityka z Holandii

Twitter poinformował, że hakerzy, którzy niedawno dokonali włamania na wiele kont na platformie społecznościowej, ...

To rewolucja w kosmosie. Astronauci pozyskają tlen ze… skał

Amerykańska agencja kosmiczna zainteresowała się startupem, który ma projekt mogący okazać się przełomowym w ...

Xiaomi traci gwałtownie na wartości

Słabnący rynek smartfonów, spowalniająca gospodarka i zaostrzająca się konkurencja z takimi firmami jak Huawei ...

Operatorzy komórek boją się wykluczenia chińskich dostawców

Europejscy operatorzy łączności komórkowej ponieśliby dodatkowe koszty 55 mld euro, gdyby doszło do zakazu ...