Orange i Play wspólnie po częstotliwość LTE

Operatorzy planują wspólnie wystąpić w przetargu o częstotliwość 2,6 GHz, potrzebną do budowy sieci szerokopasmowego dostępu. To może okazać się przełomem w podejściu polskich sieci komórkowych do współdzielenia częstotliwości i infrastruktury. Na wspólnym udziale w aukcji Play i Orange nie musi się zakończyć. Jedna ze spółek jest na sprzedaż, druga chętnie by ją kupiła.

Publikacja: 09.06.2010 06:49

Orange i Play wspólnie po częstotliwość LTE

Foto: ROL

Wczoraj po rynku gruchnęła informacja: P4, operator sieci Play, oraz PTK Centertel, operator sieci Orange, wystąpiły z wnioskiem do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta o aprobatę wspólnego udziału w aukcji częstotliwości 2,6 GHz. Jeżeli UOKiK powie tak, a partnerzy nie zmienią planów, to polski rynek ujrzy pierwszy poważny alians w dziedzinie współdzielenia częstotliwości i, być może, infrastruktury. Na tym wcale współpraca nie musi się zakończyć.

[srodtytul]Kupię, sprzedam[/srodtytul]

Zarządy P4 i Centertela nie skomentowały, czy ten plan jest wstępem do konsolidacji kapitałowej spółek. A ta nie jest wykluczona. W marcu prezes TP Maciej Witucki mówił, że grupa jest zainteresowana przejęciami. TP konsultowała możliwości z UOKiK, a najłatwiej byłoby właśnie w segmencie komórkowym (Orange i Play mają razem około 40 proc, rynku). Twierdził również, że ze względu na regulacje antymonopolowe, im szybciej będzie rósł Play, tym jego właścicielom trudniej będzie go sprzedać któremuś z działających w Polsce operatorów. Maciej Witucki deklarował też, że namawia operatorów do współpracy przy przetargu na LTE. – Play korzysta od początku z sieci Polkomtela. Fakt, że teraz planuje współpracę z innym podmiotem daje do myślenia i pokazuje kierunek, w którym mogą potoczyć się jego losy – uważa Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK.

Anna Streżyńska, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej pozytywnie ocenia pomysł stworzenia joint-venture przez Play i Orange. – To nie jest ani zakazane, ani promowane. Osobiście jestem zadowolona, bo to zwiększa szanse na szybkie i efektywne inwestycje. Prawo umożliwia rezerwację częstotliwości z myślą o ich wspólnym wykorzystywaniu. Współpraca oznacza szybszą budowę sieci i niższe koszty z punktu widzenia operatorów – powiedziała szefowa UKE. Jest tajemnica poliszynela, iż urząd chce rozdysponować tylko dwa, szerokie bloki częstotliwości (po 35 MHz), aby w ten sposób skłonić operatorów do współpracy. Gdyby w przetargu wystawiono cztery bloki, jak chcą operatorzy, to kooperacja nie byłaby konieczna.

[srodtytul]Kto jeszcze?[/srodtytul]

P4 i PTK Centertel zastrzegają na razie, że nie są pewne zgody UOKiK. Dwa lata temu czterej operatorzy komórkowi utworzyli spółkę Mobile TV, która wystartowała po częstotliwości dla mobilnej telewizji DVB-H. Wehikuł ten nie został do tej pory wykorzystany, ale przy jego utworzenie UOKiK nie robił problemu. – Nie porównywałbym tych dwóch przetargów. Do tej pory operatorzy komórkowi nigdy nie stworzyli konsorcjum, aby startować po częstotliwości potrzebne do ich podstawowej działalności – mówi Marcin Gruszka, rzecznik prasowy P4. Partnerzy utrzymują, że zaproszenie innych operatorów do współpracy „nie było na razue brane pod uwagę”.

W tej sytuacji Polkomtel (sieć Plus) i Polska Telefonia Cyfrowa (Era) mogą stworzyć własne konsorcjum, żeby ułatwić sobie licytację o drugi blok radiowy. – Rozważamy różne scenariusze, ale wiele zależy od warunków przetargu, a te nie są jeszcze znane – powiedział Adam Suchenek, rzecznik Polkomtela. Bardzo podobne, i powściągliwem jest stanowisko PTC. – Rozważamy różne możliwości w zakresie budowy sieci, w tym współpracę z innymi operatorami. Są przykłady krajów – Szwecja, Wielka Brytania – gdzie taka współpraca już ma miejsce – mówi Cezary Albrecht, dyrektor Biura Spraw Regulacyjnych w Polskiej Telefonii Cyfrowej.

Do przetargu prawdopodobnie stanie również kojarzona z Zygmuntem Solorzem-Żakiem grupa Aero 2. Spółka buduje dzisiaj sieć HSPA na częstotliwości 900 MHz. W październiku ubiegłego roku zdobyła pierwsze kanały w zakresie 2,6 GHz. W tegorocznym wystartuje raczej sama.

[srodtytul]Polski rynek się zmienia[/srodtytul]

Przetarg, do którego szykują się operatorzy, to najważniejsza aukcja częstotliwości na przestrzeni ostatnich lat. Operatorzy nie ujawniają, ile zaoferują za pasmo udostępniane przez UKE, ale w sąsiednich Niemczech w tym roku operatorzy zadeklarowali w sumie za analogiczne pasmo 330 mln euro (trzeba zaznaczyć, że tam szerokość rozdysponowanego pasma była znacznie szersza, ale z drugiej po kilka kanałów radiowych zdobyli n własność wszyscy działający na rynku operatorzy infrastrukturalni). Z kolei w Finlandii oferowali w 2009 r. po kilkaset tysięcy euro.

Że nie opłaca się samodzielna budowa sieci LTE mówi się na rynku co najmniej od roku. Ze strony polskich operatorów również dochodziły sygnały, że myślą o rynkowych aliansach. Plan Centertela i P4 to przełom w podejściu operatorów komórkowych do własnej infrastruktury. Aero2 i Centertel dzielą wprawdzię częstotliwość i infrastrukturę, ale od początku współpracy spółki szykowały się do związków kapitałowych. Polkomtel i PTC współdzielą kilkaset wież telekomunikacyjnych, ale nie częstotliwość i pojemność sieci. Na Zachodzie współpracę operatorów wymusiła już budowa sieci UMTS. W Polsce trzeba było do tego LTE, którego w żaden sposób nie opłaca się budować samodzielnie na obecnym etapie rozwoju rynku komórkowego w Polsce.

współpraca Łukasz Dec

[ramka][b]OPINIA[/b]

[b]Daniel Kotow, Alcatel-Lucent Polska[/b]

Podstawowy problem jaki napotykają dzisiaj w Polsce operatorzy chcący budować sieć LTE, to wybór właściwego modelu biznesowego. I nie chodzi wyłącznie o koszty. Nie można z dnia na dzień wyłączyć używanych dotychczas sieci GSM i W-CDMA (UMTS) należy więc pozyskać nowe zasoby częstotliwościowe i to już rodzi pytanie: – czy warto inwestować w pasmo samemu? Kolejna sprawa: czy należy samemu rozbudowywać posiadaną sieć transportową (backhaul i backbone), czy kupić usługę od specjalizowanych dostawców. Do takiego modelu operatorzy sieci mobilnych w Polsce nie są jeszcze przekonani, choć funkcjonuje on z sukcesem w innych krajach. Przy założeniu współpracy tylko dwóch operatorów, w zależności od wybranego modelu współpracy i budowy sieci, oszczędności mogą sięgać od około 20 do znacznie ponad 40 procent.

LTE w Polsce będzie wykorzystywało początkowo najprawdopodobniej pasmo 2.6 GHz. Wyższa (w stosunku do GSM/UMTS) częstotliwość oznacza zmniejszenie efektywnych zasięgów roboczych stacji bazowych. Stwarza to konieczność pozyskiwania nowych obiektów pod instalację stacji bazowych LTE. To wymaga czasu oraz dużych nakładów. Budowa sieci ogólnopolskiej przy użyciu wyłącznie tych częstotliwości nie ma uzasadnienia ekonomicznego. not. ł.d.[/ramka]

Wczoraj po rynku gruchnęła informacja: P4, operator sieci Play, oraz PTK Centertel, operator sieci Orange, wystąpiły z wnioskiem do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumenta o aprobatę wspólnego udziału w aukcji częstotliwości 2,6 GHz. Jeżeli UOKiK powie tak, a partnerzy nie zmienią planów, to polski rynek ujrzy pierwszy poważny alians w dziedzinie współdzielenia częstotliwości i, być może, infrastruktury. Na tym wcale współpraca nie musi się zakończyć.

Pozostało 93% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów