Poznają każdego po dłoniach. To może być przełom w biometrii

Powszechnie uważa się, że uwierzytelnianie palcem, twarzą i głosem jest w pełni bezpieczne. Ale tak nie jest. Dlatego też nowojorski startup nVIAsoft pracuje nad systemem, który sztukę zabezpieczeń wzniesie na zupełnie nowy poziom.

Publikacja: 08.02.2022 00:01

Nowy system uwierzytelniania może stać się standardem w ciągu kilku lat

Nowy system uwierzytelniania może stać się standardem w ciągu kilku lat

Foto: Shutterstock

Według inżynierów nVIAsoft konwencjonalne systemy biometryczne, takie jak rozpoznawanie twarzy, głosu czy odcisków palców, mają zaskakująco łatwe do wykorzystania luki w zabezpieczeniach. Dlatego też co 2 sekundy ktoś staje się kolejną ofiarą kradzieży tożsamości. Uwierzytelnianie można zduplikować za pomocą odcisków palców, kradzieży tożsamości, fałszywych roszczeń, skradzionych haseł i innych mniej lub bardziej wyszukanych metod. W 2020 roku konsumenci stracili ponad 56 miliardów dolarów z powodu kradzieży tożsamości i oszustw.

Higieniczny czytnik

Nowojorski startup pracuje więc nad rewolucyjną metodą z zabezpieczania biometrycznego, która wykorzystuje specjalne, bezdotykowe czujniki skanujące całe dłonie. Dzięki nim oraz nowemu oprogramowaniu ma nadzieję zlikwidować „dziury” pozwalające obejść zabezpieczenia w dotychczasowych systemach biometrycznych – pisze portal TechNewsWorld.

Firma nVIAsoft opracowuje nowy sposób uwierzytelniania danych biometrycznych – zwany Verihand. System działa tak, że cała dłoń użytkownika jest hasłem. Ten bezdotykowy, higieniczny czytnik biometryczny odwzorowuje złożoną strukturę żył całej dłoni, aby wygenerować unikalny, zaszyfrowany cyfrowy identyfikator, który jest praktycznie niemożliwy do zhakowania. Według twórców błyskawiczny, nieinwazyjny i higieniczny proces skanowania Verihand jest też bezpieczniejszy i bardziej niezawodny niż tradycyjne metody.

Czytaj więcej

Meta buduje najpotężniejszy superkomputer. Ma zasilić metaverse

NVIAsoft przewiduje, że w ciągu najbliższych pięciu lat tego typu technologia uwierzytelniania będzie globalnym standardem i jednym z wiodących w branży nowoczesnych rozwiązań w zakresie zabezpieczania tożsamości. Firma widzi również wielką szansę na ekspansję w chmurze obliczeniowej i branży mobilnej w związku z jednokrotnym logowaniem (SSO), bezpieczną bankowością internetową oraz rozwiązaniami płatniczymi.

Od początku pandemii ludzie na całym świecie stali się niezwykle świadomi tego, w jaki sposób wchodzą w interakcję z otoczeniem. Verihand zapewnia odpowiednie rozwiązanie dla szczególnych zabezpieczeń.

Między prywatnością a bezpieczeństwem

W erze cyfrowej istnieje duże zapotrzebowanie na sprawdzanie tożsamości cyfrowej, które nie może jednak zagrażać prywatności klientów. Według Bernarda Garcii, założyciela i dyrektora generalnego nVIAsoft, rynek identyfikacji biometrycznej jest obecnie eksplorowany przez największe korporacje i rządy na całym świecie. Według twórców nowej metody jest ona w stanie zastąpić wszystkie dotychczasowe sposoby uwierzytelniania i to w ciągu kilku najbliższych lat – pisze portal TechNewsWorld.

Systemu Verihand można użyć jako bezpiecznego systemu weryfikacji i dostępu nie tylko do systemów służby zdrowia, obiektów o wysokim stopniu bezpieczeństwa, do zakładów pracy, do systemów podpisów elektronicznych, bankowych systemów płatniczych, ale także do bibliotek, siłowni, klubów sportowych czy akademików studenckich. Praktycznie można zabezpieczyć nim każdy system elektroniczny, bez względu na przeznaczenie. Wystarczy skan dłoni.

Pierwszy system nVIAsoft ma być gotowy i dostępny dla klientów już za sześć miesięcy. Wersja beta jest już gotowa i służy jako egzemplarz demonstracyjny podczas pokazów.

Biometryczny boom

Wielkość rynku technologii biometrycznej będzie warta 59,31 miliarda dolarów do 2025 roku. Przewiduje się, że rosnące zapotrzebowanie na taką technologię w różnych zastosowaniach znacznie wzrośnie w ciągu najbliższych kilku lat. 65,4 miliarda dolarów dla rynku bezpieczeństwa biometrycznego i kontroli dostępu oraz 28,83 miliarda dolarów dla rynku biometrii zbliżeniowej – to najbliższa przyszłość. Nic więc dziwnego, że technologię tę rozwijają nie tylko nowoczesne, młode startupy, ale także takie koncerny, jak Fujitsu, Aware, NEC Corporation czy szwajcarski Touchless Biometric Systems.

Według inżynierów nVIAsoft konwencjonalne systemy biometryczne, takie jak rozpoznawanie twarzy, głosu czy odcisków palców, mają zaskakująco łatwe do wykorzystania luki w zabezpieczeniach. Dlatego też co 2 sekundy ktoś staje się kolejną ofiarą kradzieży tożsamości. Uwierzytelnianie można zduplikować za pomocą odcisków palców, kradzieży tożsamości, fałszywych roszczeń, skradzionych haseł i innych mniej lub bardziej wyszukanych metod. W 2020 roku konsumenci stracili ponad 56 miliardów dolarów z powodu kradzieży tożsamości i oszustw.

Pozostało 87% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Biotechnologia
Sztuczna inteligencja ochroni przed kolejną pandemią? Pracują nad szczepionkami
Biotechnologia
To istna rzeźnia. Śledczy sprawdzą testy na zwierzętach w firmie Elona Muska
Biotechnologia
Znany dystrybutor IT wchodzi w biotechnologię
Biotechnologia
Nowy zabójca wirusów. Także Covid-19 nie przeżyje
Biotechnologia
Nowa aplikacja na smartfona wykryje Covid-19 w mniej niż minutę
Materiał Promocyjny
CERT Orange Polska: internauci korzystają z naszej wiedzy