AgronetPRO to młoda, innowacyjna spółka, która od ponad dwóch lat działa w branży cyfryzowania rolnictwa. Firma opracowała nowatorską aplikację oraz czujniki, które mają wspierać zarządzanie uprawami. Polska technologia komunikacji z urządzeniami IoT (internet rzeczy) szykuje się teraz do zagranicznej ekspansji.

Hektary pod kontrolą

Za projektem stoi sadownik – Kamil Koc. Pomysł na biznes zrodził się po tym, jak pewnego razu lokalny przymrozek w jedną noc zniszczył większą część jego plonów, powodując straty na setki tysięcy złotych. Koc postanowił działać i – wraz z ekspertami w dziedzinie oprogramowania oraz wdrażania technologii: Sanderem de Vriesem oraz Dmitrym Kolesnikovem – rozpoczął prace nad automatycznym systemem umożliwiającym monitorowanie stanu upraw. Ich start-up AgronetPRO zintegrował stacje pogodowe i modułowe czujniki polowe z autorską aplikacją. Chodziło o to, by użytkownicy w czasie rzeczywistym otrzymywali informacje mogące zapobiec skutkom m.in. ekstremalnych zjawisk atmosferycznych.

Dziś, wykorzystująca dane z urządzeń, aplikacja start-upu z Dęblina przez całą dobę ostrzega użytkowników przed nadchodzącymi przymrozkami, suszą, szkodnikami, a także szczegółowo monitoruje warunki – m.in. stan etylenu, tlenu, CO2 – w magazynach. System pozwala kontrolować uprawy na dużych obszarach, a czujniki wysyłają dane na urządzenia mobilne nawet co dwie minuty. Pomysł szybko przyciągnął uwagę inwestorów – finansowo w ten biznes z sektora tzw. agrotech zaangażowali się m.in. zagraniczni gracze, jak francuska Grupa Albatros, do której należą RIMpro i Tellusia, czy rodzimi aniołowie (Stefan Sikora, działający w branży rolnej). Niedawno ponad 1 mln zł na rozwój spółki wyłożył ponadto wrocławski fundusz Unfold.vc (znany z inwestycji w takie start-upy, jak Brand24, Infermedica czy Intelliseq).

Czytaj więcej

Przełomowe odkrycie. Naukowcy uwolnią produkcję żywności od słońca

– AgronetPRO, tworzący inteligentny system zarządzania uprawami, w nieco ponad rok objął swoim zasięgiem sady należące do ponad 100 sadowników, pozwalając na bieżąco monitorować łącznie około 300 tys. ha ziemi. Innowacyjne, skalowalne rozwiązanie spółki szybko zdobywa uznanie, bo odpowiada na potrzeby producentów owoców i warzyw – komentuje Rafał Sobczak, managing partner w funduszu Unfold.vc.

Jak zaznacza, zarządzanie uprawami – m.in. wobec wymogów klimatycznych – obarczone jest coraz większym ryzykiem. – To stwarza rosnącą niszę dla AgronetPRO z sukcesem rozwijającego technologie mające zautomatyzować kontrolowanie upraw, w tym zużycia wody oraz nawozów – tłumaczy. – Zdecydowaliśmy się zainwestować w spółkę również dlatego, że stoją za nią doświadczeni przedsiębiorcy, doskonale znający swój rynek – dodaje Sobczak.

Sprzyjająca polityka UE

AgronetPRO opiera się na technologii LoRaWAN (rozwiązanie dedykowane IoT), bezprzewodowo łączącej urządzenia z internetem i zarządzającej komunikacją między czujnikami a systemem informatycznym. Aplikacja informuje użytkowników o wszelkich zmianach wymagających ich uwagi, prezentuje ponadto szczegółowe analizy i prognozy oparte o dane historyczne. Przedstawiciele spółki z Dęblina podkreślają, że produkt bardzo szybko przyjął się wśród sadowników będących początkowo głównymi klientami firmy. Czujniki AgronetPRO są na tyle wszechstronne, że ci wykorzystują je zarówno w uprawach owoców miękkich (maliny, borówki, truskawki), jak też w tzw. uprawach tunelowych (np. pomidory, ogórki, papryka). – Bazując na znajomości branży i problemów, z którymi muszą radzić sobie rolnicy w zarządzaniu gospodarstwem, szybko pozyskujemy kolejnych klientów i partnerów. Zaczynaliśmy w 2020 r. z dwoma czujnikami w sadzie Kamila. Dziś na polach w całej Polsce jest ich już ponad 300. W ofercie mamy osiem czujników o 13 różnych parametrach, a kolejne czekają na realizację – wyjaśnia de Vries, który przez ponad dziesięć lat był konsultantem ds. oprogramowania dla firm polskich i zagranicznych działających m.in. w obszarze VR czy IoT.

Rozwiązanie AgronetPRO jest modułowe. Każde urządzenie można zainstalować oddzielnie i – w zależności od potrzeb – dowolnie zmieniać jego miejsce. Potencjał do rozwoju tego projektu jest spory, bowiem polski rynek agritech jest słabiej rozwinięty niż na Zachodzie, zaś działania AgronetPRO wpisują się dodatkowo w unijną politykę na rzecz zrównoważonej gospodarki (europejski Zielony Ład zakłada dla sektora rolnego m.in. ograniczenie stosowania chemicznych pestycydów do 50 proc. czy używania nawozów o 20 proc). – Zagrożenie szkodnikami i chorobami rośnie z roku na rok, a z drugiej strony wymagania unijne dotyczące jakości upraw zaostrzają się. Dzięki temu, że wykorzystujemy m.in. zaawansowane modele chorobowe, możemy przewidzieć, czy plony są zagrożone i wskazać właściwe działanie prewencyjne. A dużo mniej agrochemii stosuje się w celu zapobiegania chorobie, niż w sytuacji gdy trzeba ją już zwalczać – podkreśla prezes start-upu.

Inteligentne rolnictwo

Dzięki inwestorom spółka planuje zwiększyć funkcjonalność systemu (możliwe będzie nie tylko rejestrowanie prognozy pogody, aktualnych warunków atmosferycznych czy jakości gleby, ale także monitorowanie całego gospodarstwa), a także wyjść za granicę. W 2023 r. rozwiązania AgronetPRO zadebiutują na rynku francuskim. Eksperci twierdzą, że IoT w uprawach i systemy inteligentnego rolnictwa to przyszłość. – Cyfryzacja tego sektora to kierunek, dzięki któremu możliwe będzie podniesienie wydajności upraw, ochrona zasobów czy w końcu polepszenie jakości żywności. Postęp technologiczny w rolnictwie jest najbardziej widoczny właśnie w Europie. Dla AgronetPRO to szansa, by wykorzystać ten trend – przekonuje partner zarządzający Unfold.vc. I podkreśla, że potencjał do rozwoju i wzrostu dęblińskiej spółki jest wyjątkowy.