Wielki chiński producent smartfonów wchodzi do Polski

Marka Oppo jest bardzo popularna w Azji. Na zdjęciu ulica w Karaczi w Pakistanie.
Bloomberg

Marka OPPO szybko zdobywająca popularność, zwłaszcza w Azji, konkurent dla takich uznanych brandów jak Huawei i jego Honor, a także Xiaomi, zadebiutuje na naszym rynku jeszcze w I połowie 2019 r.

OPPO, jak wynika z danych IDC, to piąty pod względem wielkości sprzedaży telefonów gracz na świecie (z udziałem ponad 8 proc.). Należy razem z markami vivo i OnePlus należy do grupy BBK Electronics, która produkuje także telewizory, czy odtwarzacze MP3.

Na razie chińska firma pozyskała głównego dystrybutora – wrocławską spółkę AB. Zawarła również umowy dystrybucyjne z innymi polskimi dystrybutorami: ABC Datą, NTT System i TelForceOne. Za rozwój nowej marki nad Wisłą odpowiadać ma Łukasz Łyżwa, który wcześniej, w ramach ABC Daty, z sukcesem wprowadził do Polski serię produktów pod logo Xiaomi.

Firma OPPO próbowała już sprzedaży swoich smartfonów w kilku krajach europejskich, ale bez większego sukcesu. Teraz próbuje ponownie. Nie wiadomo, czy jednocześnie do Polski wejdzie siostrzana marka Vivo.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Smartfony na gwiazdkę: Szukamy urządzeń tanich, ale z dużym ekranem

Telefon to już od kilku lat jeden z chętniej kupowanych prezentów. Duży wyświetlacz to ...

Polska biotechnologia budowana niemal od podstaw

Zagraniczni inwestorzy chcą tworzyć i rozwijać w Polsce startupy biotechnologiczne. W połowie maja na ...

Twitterowi grozi wysoka kara. Co robił z danymi użytkowników?

Amerykańska Federalna Komisja Handlu (FTC) prowadzi dochodzenie przeciwko Twitterowi. Portal społecznościowy miał niewłaściwie użyć ...

SpaceX umieścił 60 satelitów Starlink na orbicie. To nowa era internetu?

SpaceX rozpoczął budowę satelitarnego internetu, który ma zapewnić dostęp do sieci z każdego zakątka ...

Zuckerberg zgadza się: nikt nie powinien być aż tak bogaty

Podczas specjalnego, transmitowanego na żywo spotkania z pracownikami Facebooka Mark Zuckerberg powiedział, że nikt ...