Sex gadżet w postaci mikrorobota wzbudził kontrowersje

Przebojem targów CES w Las Vegas są różnego przeznaczenia roboty. Na zdjęciu, robot-poduszka Qoobo japońskiej firmy Yukai Engineering. Kontrowersje budzą za to sex roboty
Bloomberg

Nowy model autonomicznego robota-wibratora najpierw dostał na targach CES w Las Vegas wyróżnienie, a teraz władze imprezy postanowiły się z tej decyzji wycofać. Producent protestuje.

Co jak co, ale sex zawsze się sprzedaje się najlepiej, a co dopiero w Las Vegas. Dorocznym targom elektroniki konsumenckiej zawsze towarzyszyła impreza branży porno, co jednak w tym roku się zmieniło. Także CES zaczyna podchodzić do tematów obyczajowych bardziej konserwatywnie.

Jedną z nagród za innowacyjność dostała firma Lora DiCarlo, producent Osé. To urządzenie głośnomówiące, które wykorzystuje biomimikrę i robotykę, aby pomóc kobietom osiągnąć mieszany orgazm poprzez jednoczesną symulację punktu G i łechtaczki. Wykorzystuje mikrorobota, aby naśladować odczucie stymulacji dokonywanej przez ludzkie wargi, język czy palce.

„Istnieje oczywisty podwójny standard, jeśli chodzi o seksualność i zdrowie seksualne”

Teraz jednak nagrodę unieważniono. – Urządzenie nie pasuje do żadnej z naszych istniejących kategorii produktów i nie powinno było zostać przyjęte do programu Innovation Awards – mówi serwisowi TechCrunch Sarah Brown, starszy menedżer ds. komunikacji CES. – Przekazaliśmy to stanowisko Lorze DiCarlo. Przeprosiliśmy firmę za nasz błąd – dodaje.

Lori DiCarlo: „nasze urządzenie nie jest niemoralne, nieprzyzwoite ani nieodpowiednie”

Jednak zabroniono jej również wystawiania się na targach. Jak zauważa Lora Haddock, założycielka i prezes firmy, CES pozwala jednak produktom z kategorii erotyka się na imprezie pojawiać. Wskazała np. B.sensory i OhMiBod, które wygrały kategorię Digital Health and Fitness Product w 2016. CES zezwoliło również na wystawienie się firmie z robotem erotycznym dla mężczyzn.

CZYTAJ TAKŻE: Sam pojedzie w pole i zbierze tylko dojrzałe rośliny

– Istnieje oczywisty podwójny standard, jeśli chodzi o seksualność i zdrowie seksualne – pisze w swoim liście otwartym prezes Haddock. – Administracja CES stosuje przepisy w różny sposób w odniesieniu do firm i produktów w oparciu o płeć swoich klientów. Męska seksualność może być wyraźna za pomocą robota seksualnego w postaci nierealistycznej i nieproporcjonalnej kobiety i porno w wersji na VR. Z drugiej strony, kobieca seksualność jest mocno wyciszona, jeśli nie jest całkowicie zakazana – podaje.

CZYTAJ TAKŻE: IBM pokazał urządzenie kwantowe. To przełom w komputerach

Lori DiCarlo twierdzi, że jej urządzenie nie jest niemoralne, nieprzyzwoite ani nieodpowiednie, dlatego dyskwalifikacja jest naruszeniem regulaminu. Urządzenie Osé jej zdaniem niewątpliwie należy do klasy robotów. Powszechną definicją robota jest bowiem „maszyna zdolna do wykonywania złożonej serii czynności automatycznych” jak ma to miejsce w tym przypadku.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Marcin Siech: Polski biznes słabo wykorzystuje chmurę

Chmura to przyszłość biznesu. Chmura publiczna oferuje bardzo dużą ilość serwisów, które ułatwiają wykorzystanie ...

Dziś już każdy może być Davidem Hasselhoffem

Audi, BMW, Ford, Seat czy Toyota to tylko niektóre z marek, jakie „zaszywają” w ...

Smartfon Meizu Zero, czyli zero przycisków

Meizu rozpoczęło przedsprzedaż telefonu, który nie ma żadnych wejść, portów czy przycisków. Wszystkimi funkcjami ...

Rodzime gry wchodzą w nisze

Na fali globalnego boomu na gry wideo płyną również mniejsi polscy producenci. Choć jesień ...

Uzależnieni od technologii

Czy internet zabije demokrację – zastanawia się dziennikarz Jamie Bartlett w książce „Ludzie przeciw ...

AI załatwi codzienne sprawy

Asystenci głosowi to wierzchołek góry lodowej, jaką są możliwości sztucznej inteligencji. Rewolucja nadchodzi. Rozwój ...