Chiny zablokowały wyszukiwarkę Microsoftu

Bloomberg

Bing był jedyną większą niechińską wyszukiwarką dostępną za cyfrowym Wielkim Murem.

Państwo Środka od dawna oddziela się od ogólnodostępnego internetu cyfrowym Wielkim Murem. Ostatnim z poważnych międzynarodowych graczy rynku wyszukiwarek, który działał w Chinach był Microsoft ze swoją wyszukiwarką Bing. Bing właśnie przestał tu jednak działać. „Potwierdzamy, że Bing jest aktualnie niedostępny w Chinach” – potwierdził Micorsoft w oświadczeniu.

Strona cn.bing.com przestała być dostępna dla użytkowników z Chin

Strona cn.bing.com przestała być dostępna dla użytkowników z Chin. Każdy, kto chce skorzystać z usług Binga, jak informuje „The Guardian”, styka się z komunikatem, że strona jest nieosiągalna.

Bing był ostatnią zagraniczną wyszukiwarką dostępną dla Chińczyków. Microsoft został dopuszczony do chińskiego rynku dzięki zgodzie na cenzurowanie wyników zgodnie z polityką chińskiego rządu. W środę 23 stycznia „The Financial Times” informował, że China Unicom (największy i państwowy operator telekomunikacyjny w ChRL) otrzymał polecenie zablokowania dostępu do Binga. Chińska administracja cyberprzestrzeni nie odpowiedziała, jak na razie, żadnym mediom, na pytania o powody dla których wyszukiwarka Microsoftu została zablokowana.

CZYTAJ TAKŻE: Chiny mszczą się za szefową Huawei. 13 zatrzymanych Kanadyjczyków

Zablokowanie Binga to kolejny problem Microsoftu w Chinach. Jesienią 2017 roku Pekin zablokował obywatelom dostęp do usług oferowanych przez Skype. Nie tylko Microsoft ma problemy w Chinach, które ostatnio zaostrzają kontrolę nad internetem. Od dawna chińscy internauci nie mogą korzystać z usług Google – wyszukiwarka ta została zablokowana w Państwie Środka już w 2010 roku. Niedawno prezes Google Sundar Pichai oświadczył jednak, że Google nie planuje ponownie uruchamiać swojej wyszukiwarki na chińskim rynku, chociaż bada możliwości.

CZYTAJ TAKŻE: Chińska cenzura bije w światowy rynek gier

Od 2016 roku, zgodnie z polityką Xi Jinpinga, chińskie władze zaostrzają kontrolę nad internetem.

Państwo Środka ma długą historię ograniczania dostępu do usług gigantów technologicznych. Chińczycy nie mogą korzystać z Facebooka, Twittera, Instagrama czy serwisów Google (np. YouTube). Można, co prawda, omijać blokady za pomocą VPN czy Tor, ale mało który użytkownik jest na tyle zaawansowany, by to robić. Nawet korzystanie z VPN nie uchroni także przed interwencją władz. Na początku stycznia „The Washington Post” opisywał przypadek chińskiego użytkownika Twittera, któremu władze nakazały skasowanie części tweetów, a gdy się do tego nie zastosował, po prostu włamano mu się na konto i skasowano wszystkie tweety.

Firmy próbują iść na ustępstwa, by uzyskać dostęp do olbrzymiego chińskiego rynku, a rządowi w Pekinie można podpaść nie tylko dopuszczając nieprawomyślne wypowiedzi, ale także „nieprawidłowo” nazywając Taiwan czy Hong Kong. Niedawno problemy z tego powodu miały Apple i Amazon.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Alexa pokonała Cortanę Microsoftu

Microsoft najwyraźniej przyznaje się do porażki na kolejnym polu i stawia na promocję asystenta ...

Nowy biznes twórców Skype`a. Roboty dostarczą zakupy lub posiłek

Twórcy Skype’a wzięli się za nowy spektakularny biznes. Ten pomysł chce też wprowadzać w ...

Chiny prześwietlają smartfony turystom

Straż graniczna w rejonie Xinjiang instaluje program do skanowania telefonu analizujący treści, może również ...

Producent gier mobilnych wszedł na giełdę z przytupem

Na parkiecie we wtorek pojawił się dziewiąty producent gier. Na otwarciu jego prawa do ...

Tiry-widma wyjada na drogi. Kierowcy nie będą potrzebni

Startup Peloton Technology prowadzi testy rewolucyjnego rozwiązania dla transportu drogowego. Już niedługo na drogach ...

Rośnie cmentarzysko Google’a. Kolejne usługi do zamknięcia

Internetowy gigant nie zamyka przeglądarki ani systemu Android, wyłączy natomiast aż siedem rozwiązań, z ...