Trump rozpoczyna w poniedziałek trzydniową wizytę w Wielkiej Brytanii. Według anonimowych amerykańskich i brytyjskich oficjeli, prezydent USA zamierza podczas tej wizyty dać do zrozumienia, że koncern Huawei jest uznawany za poważne zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego. I jeśli Wielka Brytania pozwoli mu na udział w budowie swojej sieci telekomunikacyjnej w standardzie 5G, to narazi to na szwank amerykańsko-brytyjską współpracę wywiadowczą. USA nie mogą zaufać państwu, które zleca tworzenie strategicznej infrastruktury telekomunikacyjnej firmie oskarżanej o bliskie powiązanie z chińskim wywiadem.

CZYTAJ TAKŻE: Powstają kolejne wyspy 5G w Europie. Teraz Wielka Brytania

Przedstawiciele rządu USA już wielokrotnie zwracali uwagę Brytyjczykom, by przyjęli ostry kurs wobec Huawei. Te nalegania nie odniosły jednak skutków. Brytyjska Rada Bezpieczeństwa Narodowego uznała w kwietniu, że Huawei może zostać dopuszczony do budowy tej części infrastruktury 5G, która „nie jest kluczowa”. Huawei może więc dostarczać na potrzeby tych sieci np. anteny ale już np. nie serwery.

USA uważają takie podejście za zbyt miękkie i liczą na jego zmianę. John Bolton, doradca prezydenta Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego, stwierdził więc w czwartek, że Wielka Brytania jeszcze nie podjęła ostatecznej decyzji w sprawie Huawei.

CZYTAJ TAKŻE: Steve Bannon o Huawei: Zamkniemy ich

USA naciskają w tej sprawie również na Niemcy. Sekretarz stanu Mike Pompeo stwierdził w piątek podczas spotkania z niemieckim ministrem spraw zagranicznych Heiko Maasem, że USA mogą wstrzymać wymianę informacji wywiadowczych z Niemcami jeśli nie będą ufali bezpieczeństwu niemieckich sieci telekomunikacyjnych.

– Stany Zjednoczone chcą edukować swoich partnerów w sprawie niebezpieczeństw związanych z urządzeniami produkowanymi przez Huawei wykorzystywanymi w sieciach komórkowych nowej generacji. Ale oczywiście nasi sojusznicy podejmują suwerenne decyzje w sprawie zakupów – zapewnił Pompeo.