„Wielokrotnie prosiliśmy platformę o wprowadzenie skutecznego mechanizmu blokowania niemoralnych i nieprzyzwoitych treści” – powiedział agencji Reutera jeden z najwyższych urzędników bezpośrednio zaangażowanych w podjęcie tej decyzji.

Władze Pakistanu uznały, że platforma społecznościowa nie była w stanie zaoferować rozwiązania, które będzie w pełni akceptowalne. „Podjęto decyzję o zablokowaniu dostępu do TikTok na terenie całego Pakistanu” – poinformował przedstawiciel rządu.

CZYTAJ TAKŻE: Ten wielki kraj zablokował Tindera. Bo aplikacje randkowe są niemoralne

Już w pod koniec czerwca tego roku pakistański urząd ds. telekomunikacji ostrzegał TikToka, że zablokuje do niego dostęp z powodu „wulgarnych treści”, chyba, że platforma będzie w stanie jest skutecznie blokować dla pakistańskich odbiorców.

TikTok, należący do chińskie spółki ByteDance, został już zablokowany w Indiach ze względu na konflikt tego kraju z Pekinem o Kaszmir,  a w USA i Australii jest pod specjalnym nadzorem z powodu podejrzeń, że zbiera nielegalnie dane użytkowników i ma powiązania z chińską armią.

Decyzja o zablokowaniu aplikacji zapadła po tym, jak sprawą zainteresował się osobiście premier Imran Khan. Premier nakazał odpowiednim urzędom podjęcie wszelkich wysiłków w celu zablokowania wulgarnych treści, które są w konserwatywnej republice islamskiej niezgodne z prawem – poinformował Reuters.

CZYTAJ TAKŻE: Oracle i Walmart wygrywają wyścig o TikToka. Czy Trump coś pokręcił?

Pakistański minister ds. informacji Shibli Faraz powiedział mediom, iż premier Khan jest przekonany, że zagraniczne aplikacje burzą porządek moralny w konserwatywnym Pakistanie. TikTok to nie jedyna aplikacja, która ma kłopoty w tym kraju. Na początku września władze Pakistanu zablokowały na terenie całego kraju możliwość korzystania z Tindera i kilku innych aplikacji randkowych. Także dlatego, że uznano je za „niemoralne”. Oprócz Tindera Pakistański Urząd Telekomunikacyjny (PTA) zablokował również aplikacje Tagged, Skout, Grindr i SayHi. Pakistańskie władze zwróciły się także do platformy YouTube z żądaniem blokowania na terenie Pakistanu treści zawierających „wulgarność, nieprzyzwoitość, niemoralność, nagość i mowę nienawiści”.