Asteroida, której uderzenie w Ziemię teren dzisiejszego półwyspu Jukatan około 66 mln lat temu doprowadziło do wyginięcia nie tylko dinozaurów, ale i trzech czwartych wszystkich gatunków, miała około 10 km średnicy. Wyzwoliła energię odpowiadającą 100 bln ton trotylu. Sadza i siarka przyczyniły się do globalnej ciemności i długiej zimy, która zatrzymała fotosyntezę na dwa lata. Ale najbardziej niszczycielski był drobny pył utrzymujący się w atmosferze nawet przez 15 lat. Takich obiektów w kosmosie nie brakuje, małe spalają się w atmosferze, ale skutki uderzenia większych mogłyby być dramatyczne. Do zagłady naszej cywilizacji mogłaby wystarczyć asteroida o średnicy 1 km, uwalniając około 100 tys. megaton energii (6,6 mln razy więcej niż bomba atomowa w Hiroszimie). Dlatego coraz więcej robi się w kierunku obrony planetarnej.