Tyson atakuje prezydenta Ukrainy. Jak Rosja wykorzystała gwiazdy kina i sportu

Microsoft twierdzi, że rosyjscy propagandyści perfidnie wykorzystali wypowiedzi celebrytów tak, by wydawało się, że atakują prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego. Chodzi o jego rzekome uzależnienie od substancji psychoaktywnych.

Publikacja: 08.12.2023 14:17

Mike Tyson, były mistrz świata wagi ciężkiej, został wykorzystany przez Rosjan

Mike Tyson, były mistrz świata wagi ciężkiej, został wykorzystany przez Rosjan

Foto: Bloomberg

Centrum Analizy Zagrożeń Microsoftu opublikowało raport, z którego wynika, że rosyjska propaganda sięga po bardzo wyrafinowane metody, by szerzyć dezinformację. Od lipca 2023 roku na używanych przez prorosyjskich użytkowników kanałach w mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać filmy z amerykańskimi celebrytami zredagowane w ten sposób, by szerzyły antyukraińską propagandę. W raporcie wskazano, że nagrania z gwiazdami rosyjski aparat propagandowy uzyskał poprzez serwis Cameo, w którym można zamówić zindywidualizowane nagrania od aktorów i celebrytów.

Czytaj więcej

Antysemicki eksces Elona Muska. Technologiczny gigant nie chce się reklamować

Aktorzy narzędziem rosyjskiej propagandy

W ten sposób pozyskano nagrania z udziałem Elijaha Wooda czy Mike’a Tysona, którzy najwyraźniej nie zdawali sobie sprawy, że później zmontowano je w taki sposób, by atakowały prezydenta Ukrainy. Przeredagowane nagrania kierowane są do "Władimira" i sugerują nadużywanie substancji psychoaktywnych przez prezydenta Zełenskiego. Klipy upowszechniane były przez prorosyjskie konta, a ich przekaz został później wzmocniony przez rosyjskie media państwowe.

Czytaj więcej

Rekordy dezinformacji w sieci. Te firmy tworzą bat na manipulacje

Oprócz Wooda i Tysona, jak twierdzi Microsoft, w klipach rozpowszechnianych przez prorosyjskie konta wykorzystano też inne gwiazdy, takie jak – Priscilla Presley, Dean Norris czy Kate Flannery. W niektórych przypadkach filmy zostały zmontowane tak, by sprawiały wrażenie wywiadów z serwisami informacyjnymi lub pochodzących z kont społecznościowych celebryty. Z nagrań wyłaniał się obraz próśb do Zełenskiego o to, by zwrócił się o pomoc w związku z rzekomym nadużywaniem substancji psychoaktywnych.

Kreml robi z Zełenskiego narkomana

- Kreml i rosyjska propaganda od dawna promuje fałszywą tezę, że prezydent Zełenski zmaga się z uzależnieniami. Tak kampania jest jednak nowatorskim podejściem prorosyjskich kont wspierających narrację Rosji w przestrzeni informacyjnej – stwierdzają w cytowanym przez CNN raporcie analitycy Microsoftu.

Rzecznik Cameo stwierdził w oświadczeniu, że jego firma nie będzie komentować toczących się dochodzeń. Jednak dał też do zrozumienia, że takie wykorzystanie nagrań sprzedanych za pomocą Cameo "naruszałoby warunki korzystania z serwisu". W razie potwierdzenia naruszeń serwis ma nie wahać się z usuwaniem problematycznych treści i zawieszania konta kupującego.

Centrum Analizy Zagrożeń Microsoftu opublikowało raport, z którego wynika, że rosyjska propaganda sięga po bardzo wyrafinowane metody, by szerzyć dezinformację. Od lipca 2023 roku na używanych przez prorosyjskich użytkowników kanałach w mediach społecznościowych zaczęły się pojawiać filmy z amerykańskimi celebrytami zredagowane w ten sposób, by szerzyły antyukraińską propagandę. W raporcie wskazano, że nagrania z gwiazdami rosyjski aparat propagandowy uzyskał poprzez serwis Cameo, w którym można zamówić zindywidualizowane nagrania od aktorów i celebrytów.

Pozostało 80% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Kup teraz
IT
Sztuczna inteligencja tropi oszustów. Tajna broń skarbówki i firm finansowych
IT
Apple ulepsza szyfrowanie iPhone`ów i Mac`ów. Szykuje się na potężne zagrożenie
IT
Chiński szpieg w odkurzaczu. Dokąd płyną dane z popularnych gadżetów
IT
Pracownicy dostają coraz częściej zakazy korzystania z ChatGPT. Poważne zagrożenia
Materiał Promocyjny
PR&Media Days 2024 - trendy i wyzwania
IT
Bonnie i Clyde XXI wieku. Powstaje film o parze hakerów, którzy ukradli 4 mld dol.
IT
Polski komunikator promowali celebryci. Założyciel Usecrypta ma zarzuty