Reklama

Po co działka? Amerykanie instalują na okrętach lasery

Amerykańskie okręty wojenne zyskają nową, potężną broń. To laser do zestrzeliwania pocisków manewrujących oraz działo elektromagnetyczne do atakowania celów na morzu i w powietrzu.

Publikacja: 25.06.2019 12:01

Po co działka? Amerykanie instalują na okrętach lasery

Foto: Lockheed Martin

Nowy, potężny laser o nazwie Helios (High Energy Laser and Integrated Optical-dazzler with Surveillance) zostanie zainstalowany na niszczycielu rakietowym USS Preble w 2021 roku. Na początek moc lasera wyniesie 60 kW, ale z czasem może zostać powiększona do 150 kW. Laser ma służyć do zwalczania pocisków manewrujących atakujących statek oraz do niszczenia dronów oraz niewielkich łodzi.

CZYTAJ TAKŻE: Gogle AR i VR idą do wojska

Kontradmirał Ronald Boxall, szef biura okrętów nawodnych US Navy, potwierdził instalację Heliosa i rozpoczęcie testów w wywiadzie dla magazynu „Defense News”.

Chiny mocno inwestują w technologię dronów bojowych, które są w stanie atakować lotniskowce

Marynarka wojenna Stanów Zjednoczonych planuje wykorzystanie laserów w przyszłości do odpierania ataków rosyjskich i chińskich pocisków manewrujących – pisze portal military.com. Lasery pozwolą też na obronę przed rojami dronów, które według analizy The Modern War Institute z West Point są rosnącym zagrożeniem dla amerykańskiej armii. Chiny mocno inwestują w technologię dronów bojowych, które są w stanie atakować lotniskowce.

Reklama
Reklama

CZYTAJ TAKŻE: Amerykańska armia symuluje cyberatak. Cywile wściekli

Producentem Heliosa jest amerykański koncern zbrojeniowy Lockheed Martin, któremu za prototyp armia zapłaciła 150 mln dolarów. Laser ma być integralną częścią systemu walki Aegis, który nadzoruje i steruje wszystkimi strategicznymi elementami okrętu. Dzięki temu laser będzie mógł być wykorzystywany zarówno do bezpośredniego niszczenia obiektów atakujących okręt – dronów, helikopterów, pocisków, łodzi, jak i do oznaczenia celów dla rakietowych systemów obronnych.

Zanim na stacjonującym w bazie w Pearl Harbor niszczycielu USS Preble zainstalowany zostanie system Helios, amerykańska marynarka wojenna planuje testy kolejnej nowoczesnej broni – railgun, dużego działa elektromagnetycznego. Testy mają się rozpocząć już w 2020 roku.

CZYTAJ TAKŻE: Wyłapywał imigrantów z Meksyku, teraz pomoże Royal Navy

Amerykanie nad działem elektromagnetycznym pracują od niemal 20 lat. Działo kinetyczne zwane też działem szynowym – stąd railgun – nie wykorzystuje prochu, ale rozpędza pociski na specjalnej szynie magnetycznej do prędkości 6-8 razy większej od prędkości dźwięku. Siła pocisku jest tak duża, że trafia do bardzo odległych celów oddalonych od działa nawet o 300 mil morskich, czyli o 555 km. Jednak do zasilania jednego działa tego typu potrzeba 15 MW mocy.

Amerykanie zamierzają od przyszłego roku rozpocząć testy nowego działa, które ma zwalczać zarówno cele powietrzne jak i morskie. Testowane będą dwa rodzaje pocisków – bez materiału wybuchowego oraz zawierające materiał wybuchowy.

Reklama
Reklama

CZYTAJ TAKŻE: Roje Walkirii to przełom w lotniczej wojnie

Działo prawdopodobnie zostanie zainstalowane na nowoczesnym niszczycielu klasy Zumwalt. Okręty tej klasy dysponują, bowiem potężnymi generatorami energii i były specjalnie projektowane z myślą o instalacji na nich broni energetycznych.

Materiał Promocyjny
Rozwiązania AI dla firm są coraz ważniejsze – agentowa sztuczna inteligencja staje się priorytetem dla dyrektorów IT
Materiał Promocyjny
AI to test dojrzałości operacyjnej firm
Technologie
Ten mikroreaktor jądrowy zwiastuje rewolucję. Da się go przewieźć samolotem
Technologie
Samolot-manta coraz bliżej rozbicia duopolu Boeinga i Airbusa. Wyjątkowo oszczędny
Technologie
Zaskakujący efekt eksperymentu z mózgiem. Ludzie stawali się bardziej hojni
Materiał Promocyjny
Presja dorastania i kryzys samooceny. Dlaczego nastolatki potrzebują realnego wsparcia
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama