Drony-ważki zmienią pole walki. Bezzałogowce błyskawicznie się kurczą

Projekt drona-ważki Animal Dynamics
mat. pras.

Małe i zwinne drony, poruszające się jak ważki, nawet pod silny wiatr – to efekt pracy brytyjskiej firmy zajmującej się biomechaniką. Pieniądze na projekt dało wojsko i liczy, że da się je wykorzystywać do neutralizacji dronów szpiegujących. To tylko jeden z ciekawych projektów. Część została już zrealizowana.

Drony-ważki powstały w laboratorium brytyjskiego startupu Animal Dynamic. Inspiracją do ich budowy były ptaki, które obserwował założyciel firmy Alex Caccia. Fascynowało go, jak łatwo podrywały się do lotu, jak nawigowały na wietrze. Postanowił stworzyć niewielkie drony, które za pomocą skrzydeł poruszałyby się bezszelestnie i lekko w powietrzu.

CZYTAJ TAKŻE: Amerykanie wprowadzają zabójcę dronów. Zniszczy całe roje

Projekt Skeeter postawił sobie jako cel stworzenie niewielkich, lekkich dronów, które poruszają się w powietrzy tak jak ważki, za pomocą długich trzepoczących skrzydeł. Z inżynierskiego punktu widzenia, to niemal niemożliwe zadanie. Dzięki skrzydłom ptaki i owady potrafią latać pod wiatr, nie da się tego osiągnąć wyposażając drony w tradycyjne rotujące śmigło.

 

Ważki to efekt 300 mln lat ewolucji – drony Animal Dynamics to efekt czterech lat pracy nad oprogramowaniem, które kontroluje niewielkie drony skrzydłowe i pozwala im na latanie tak jak to robią owady. Naukowcom udało się stworzyć drony, które potrafią latać pod wiatr o sile 37 km na godzinę.

Oprogramowanie daje dronom też możliwość latana autonomicznego, ale tylko tyle, by były w stanie omijać przeszkody i unikać lecących w ich kierunku obiektów. To czyni je niezwykle przydatnymi dla wojska, które liczy, że będą w stanie wspierać żołnierzy w zwalczaniu szpiegujących dronów przeciwnika.

Skeeter ma być wyposażony w specjalną kamerę oraz łącza komunikacyjne. Ma być na tyle tani, by jego utrata nie stanowiła znaczącego uszczerbku dla budżetu armii. Dron ma 20 centymetrów długości i waży niecałe 200 gram, ale ma być jeszcze mniejszy. Urządzenie ma być w pełni gotowe w 2021 roku, teraz trwają jego testy.

CZYTAJ TAKŻE: Roje Walkirii to przełom w lotniczej wojnie

Animal Dynamics opracował także większego drona o nazwie Stork, który ma być wykorzystywany do transportu. Ten dron był wzorowany na ptakach i według twórców jest praktycznie niezniszczalny dzięki rurowej metalowej ramie. Lata za pomocą śmigła skierowanego tyłem do kierunku lotu oraz składanego, specjalnego skrzydła baldachimu, które przypomina spadochron, zwanego skrzydłem parasail. Stork powstał z myślą o transporcie leków i środków medycznych. Potrafi startować i lądować pionowo, dzięki czemu jest bardzo stabilny. Jest też znacznie cięży niż wojskowy Skeeter – waży 20 kg. Potrafi przenieść ładunek o ciężarze 10 kilogramów na odległość do 50 kilometrów. Firma pracuje nad wersją, która będzie w stanie przenosić ładunek o wadze nawet do 120 kilogramów.

Brytyjski startup, to nie jedyna firma zainspirowana światem owadów przy tworzeniu dronów. Niemiecka firma Festo stworzyła motyle, które są w stanie latać w stadzie i z pewnej odległości, wyglądają i poruszają się zupełnie jak prawdziwe, duże, kolorowe motyle. Roboty nie zderzają się ze sobą dzięki systemowi 12 kamer zewnętrznych na podczerwień, które kontrolują lot motyli-robotów i przesyłają im sygnały, pozwalające uniknąć zderzenia. Firma po raz pierwszy pokazała roboty motyle na targach w Hanowerze w 2015 roku. Firma pokazała też na tych targach bioniczne mrówki, które potrafią współpracować w dużej grupie, zupełnie tak jak prawdziwe mrówki. Przenoszą przedmioty, tworzą ścieżki i unikają kolizji.

CZYTAJ TAKŻE: Drony z karabinem maszynowym. Z 200 metrów trafią w piłeczkę

Powstała też robotyczna pszczoła – RoboBee. Jej twórcami jest zespół inżynierów z Uniwersytetu Harvarda. Po 12 latach badań stworzył mikrodrona ważącego poniżej 1 grama i wykonującego aż 120 uderzeń skrzydłami w ciągu sekundy. System kontroli lotu stabilizuje oddzielnie każde skrzydło. Niestety ten dron to raczej ciekawostka, ponieważ wymaga zewnętrznego zasilania.

Brytyjski Black Hornet Nano
Bloomberg

Z kolei w 2012 roku brytyjska armia zaczęła używać drona Black Hornet Nano. Trafił on do żołnierzy walczących w Afganistanie. Dron ma zaledwie 10 centymetrów długości i waży tylko 16 gramów. Mimo, że wygląda jak dziecięca zabawka, to okazał się całkiem przydatnym narzędziem na polu walki. Black Hornet Nano to dron-zwiadowca wyposażony w trzy miniaturowe kamery, moduł łączności oraz GPS. Urządzenie jest w stanie zapewnić transmisję obrazu w czasie rzeczywistym. Na dodatek dron jest mały i cichy, a przez to trudny do namierzenia. Wzbija się na wysokość 30 metrów, może działać w odległości nawet kilometra od operatora przez 20–30 minut.

CZYTAJ TAKŻE: Dron mieszczący się w kieszeni? To będzie militarna rewolucja

Podobne drony używają też Amerykanie. Mają w czasie rzeczywistym pokazywać dokładnie, co się dzieje daleko od pozycji piechoty. Pozwoli na zlikwidowanie tzw. martwej strefy, gdzie może dojść do zasadzki i niespodziewanego ataku, czy wrogiego snajpera. – To początek ery, w której każdy oddział będzie mógł dojrzeć to, co teraz jest poza zasięgiem jego wzroku – mówi dla military.com Nathan Heslink, zajmujący się programem zakupu specjalistycznego wyposażenia dla żołnierzy US Army.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Francuzi karzą Apple. Miliony euro za spowalnianie iPhone’ów

Urząd ds. konkurencji w Paryżu nałożył na koncern kierowany przez Tima Cooka potężną karę. ...

Amerykanie znaleźli sposób na katastrofalne pożary

Niszczycielskim pożarom w Australii, Kalifornii czy na Syberii będzie można zapobiec dzięki sztucznej inteligencji ...

Rewolucja w laptopach. Czas na dwa ekrany, klawiatura precz

Tak jak zapewne smartfony doczekały się po wielu latach kolejnej rewolucji w postaci zginanych ...

Era etycznych hakerów? Pomagają firmom i zarabiają krocie

Dochody przekraczające nawet 40-krotność płacy informatyka na etacie można osiągnąć zarabiając jako tzw. haker ...

100 lat geologii w służbie państwa

Państwowy Instytut Geologiczny obchodzi w tym roku stulecie istnienia. Z tej okazji dyrektor dr ...

Film Patryka Vegi z najlepszym tegorocznym otwarciem

Ponad 933 tys. widzów w ciągu pięciu dni przyciągnęła do kina komedia „Polityka” w ...