Komórki w sercu zamieszek

Premier Wielkiej Brytanii David Cameron występując przez Izbą Gmin poskarżył się na mobilne usługi społecznościowe i rolę, jaką Facebook i Twitter odegrały w koordynacji zamieszek w Wielkiej Brytanii. Zasugerował Cameron, że działanie tych usług może zostać w przyszłości w razie potrzeby ograniczone.

Warto obserwować rozwój sytuacji. Operatorzy telekomunikacyjni, dostarczający infrastrukturę oraz dostawcy usług nagle znaleźli się na nieznanym sobie terytorium – styku społeczeństwa obywatelskiego, praw obywatelskich (wolność słowa), bezpieczeństwa i porządku publicznego.

Kto wie, skoro prawo większości krajów przewiduje w określonych okolicznościach wprowadzanie np. godziny policyjnej i zakazu zgromadzeń, to być może powstaną projekty zakazujące gromadzenia się na Twitterze czy Facebooku? Pamiętajmy, że przy całej amorficzności Internetu, jego mobilna odnoga jest łatwa do kontrolowania. Operatorzy zawsze współpracują z lokalnymi i państwowymi władzami i nie znajdą argumentów, by np. nie wyłączyć stacji bazowych na zadanym obszarze, jeśli panie takie żądanie.

Pozostając w temacie smartfonów – ich największy producent, Apple, został w tym tygodniu największą firma na świecie, przynajmniej pod względem wyceny giełdowej. Powtórzmy. Największą. Większą niż koncerny paliwowo-energetyczne typu Exxon czy Gazprom . Większą niż globalne konglomeraty typu General Electric. Największą. Pochód firmy ku finansowej potędze przyspieszył na dobre nie tak dawno, w 2007 r., kiedy pojawił się iPhone, a za nim przyszedł App Store i szaleństwo aplikacji jako nowego źródła przychodu operatorów i programistów.

Giełdowa wycena firmy to oczywiście w dużej mierze wielkość wirtualna, odzwierciedlająca głównie to, , co o perspektywach spółki myślą inwestorzy. W końcu dekadę temu Cisco było warte dwa razy więcej niż Apple, a analitycy zastanawiali się, kiedy wycena przekroczy bilion dolarów. Nie padła. Bańka internetowa pękła i nie ma powodów, by podobna sytuacja nie miała zdarzyć się ponownie.

Niemniej przypadek Apple może skłaniać do zastanowienia. Relatywnie droga słuchawka zamiast niszowym produktem Premium stała się masowo używanym, najbardziej dochodowym telefonem w branży. To ucieleśnienie tez o tym, że ciężar biznesu przeniósł się na usługi. W 2000 r. można było chwalić się na studiach polifonicznymi dzwonkami w komórce. Dziś różnicę czynią aplikacje i to, co można ze sprzętem zrobić. W tej sytuacji np. przyszłość np. Nokii, która wprawdzie dysponuje doskonałym hardware i niezłym systemem operacyjnym (Windows Phone), ale nie ma ekosystemu aplikacji, wydaje się cokolwiek niejasna.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Sex gadżet w postaci mikrorobota wzbudził kontrowersje

Nowy model autonomicznego robota-wibratora najpierw dostał na targach CES w Las Vegas wyróżnienie, a ...

Wiemy już, kiedy Facebook wprowadzi kryptowalutę

Facebook potwierdził krążące w mediach pogłoski o tym, że pracuje nad własną kryptowalutą i ...

Prezes France Télécom odpowie za samobójstwa pracowników

Na początku maja rozpocznie się w Paryżu oczekiwany od dawna proces dawnego kierownictwa telekomunikacyjnego ...

Nowa perspektywa w diagnostyce raka

Platforma cytometryczna jest pomocna w medycynie spersonalizowanej. Za innowacyjnym przedsięwzięciem stoją uczeni z Instytutu ...

Uber Eats sponsorem francuskiej ekstraklasy. Już żartują

Przez dwa sezony najważniejsza francuska liga piłki nożnej będzie miała w nazwie aplikację do ...

Polskie firmy mogą zyskać na starciu USA z Chinami

Gospodarczy konflikt USA i Państwa Środka przedsiębiorstwom technologicznym w Polsce może przynieść również korzyści. ...