Aukcje, a potem pilotaż 5G

Wanda Buk, wiceminister cyfryzacji, zapowiada zmiany w prawie umożliwiające powstanie sieci komórkowych nowej generacji.

Do wyborów samorządowych cicho było o nowelizacji prawa telekomunikacyjnego i tzw. megaustawy. Jakie są losy prac nad nimi?

Projekt nowelizacji ustawy – Prawo telekomunikacyjne uległ zmianie. Przeformułowaliśmy go nieco i wystawiamy do kolejnych, ale już krótkich konsultacji ze stroną społeczną.

Operatorzy najbardziej boją się nowych uprawnień prezesa UKE przy przydziale częstotliwości. Ustąpiliście?

Co do zasady, założenia się nie zmieniły. Projekt został w mojej ocenie dużo bardziej uporządkowany i dopracowany legislacyjnie. Było w nim bardzo dużo nieścisłości, które mogły potem stanowić podstawę prób podważania decyzji wydanych przez Urząd Komunikacji Elektronicznej. Jeżeli chodzi o uprawnienia prezesa UKE, to zostały one nawet rozszerzone. Będzie mógł cofnąć rezerwację częstotliwości, jeśli przekształcenia właścicielskie doprowadzą do zmiany koncentracji widma.

Tak po prostu?

Posiadacz rezerwacji będzie mógł zwrócić się do prezesa UKE przed transakcją o ocenę jej skutków. Jeżeli UKE nie wyda opinii lub uzna, że nie dojdzie do nadmiernego skupienia częstotliwości, to w przyszłości nie będzie mógł skorzystać z prawa do cofnięcia rezerwacji z tego powodu. Nowością jest też m.in. zmiana definicji grupy kapitałowej przy ustalaniu warunków udziału w aukcji lub przetargu. Grupa kapitałowa została rozszerzona o przedsiębiorcę rozumianego jako osoba indywidualna.

Czyli operatorzy nadal muszą się spodziewać, że jeśli mają częstotliwości 3,4–3,8 GHz, to rezerwacje nie będą im przedłużane?

Musimy mieć świadomość tego, że zostały trzy zakresy pasm przeznaczone na technologię 5G i te pasma muszą zostać uporządkowane, aby można je było wykorzystywać.

Musi się to odbyć jak najmniejszym kosztem dla przedsiębiorcy. Założenie jest takie, że rezerwacje nie będą przedłużane, ale też porządkowanie będzie się odbywało tylko w niezbędnych sytuacjach.

Jak ten koszt można zminimalizować?

Np. poprzez znalezienie takiego zakresu pasma, które w jak największym stopniu odpowiada właściwościom obecnie posiadanego.

Kiedy nowelizacja miałaby wejść w życie?

Chciałabym, żeby to się stało w I kw. 2019 roku i aby prezes UKE jak najszybciej przystąpił do planu porządkowania pasm.

A pierwszy przetarg na pasmo dla 5G będzie wtedy w 2020 roku?

O terminach rozmawiamy z UKE. Chcielibyśmy, żeby najpóźniej do końca 2019 roku, czyli równolegle z porządkowaniem pasm, została przygotowana procedura selekcyjna przynajmniej na zakres 3,6–3,8 GHz oraz 26 GHz. Pamiętajmy, że mamy zobowiązania wynikające z Europejskiej Agendy Cyfrowej: co najmniej jedno miasto z pilotażem 5G w 2020 roku. Chcielibyśmy, aby operator realizujący pilotaż w danym mieście miał pewność, że będzie dysponować rezerwacją pasma na danych częstotliwościach również po zakończeniu tego etapu.

Wprawdzie pasma 700 MHz nie trzeba wykorzystywać do budowy sieci 5G, ale operatorzy zapewne woleliby je mieć. Jak idą rozmowy z Rosją o koordynacji wykorzystania częstotliwości?

Toczą się. Wspierają nas w nich Niemcy, którym bardzo zależy, abyśmy „zeszli” z 700-tki (pasmo zajmuje cyfrowa telewizja – red.). Cyfrowa telewizja naziemna wschodnich sąsiadów mogłaby zakłócać nasze sieci komunikacyjne w paśmie 700 MHz nawet na ponad połowie terytorium kraju. Dobra wiadomość jest taka, że Rosja, mimo że unikała wskazania daty uwalniania pasma 700 MHz albo podawała terminy bardzo odległe, poinformowała nas, że planuje rozpocząć termin uwalniania w 2021. Będziemy dążyli do przyśpieszenia tego terminu. Tutaj też ogromną rolę odgrywa UKE, który musi przeprowadzić koordynację transgraniczną z naszymi sąsiadami.

I można myśleć o konkursie na 700 MHz dla telekomów?

Teoretycznie, zgodnie z naszymi umowami międzynarodowymi, tam, gdzie nie dochodzi do zakłóceń i nie ma przeszkód, aby rozdysponować pasmo, nie powinniśmy zwlekać. Jednak nie wyobrażam sobie, byśmy mieli rozdysponować 700 MHz na części obszaru kraju.

Zaczęły się rozmowy o założeniach nowelizacji tzw. megaustawy. Co ona zawiera?

Nowelizacja usprawni i uprości proces inwestycyjny, a także pomoże uatrakcyjnić obszary, na których dziś nie opłaca się operatorom inwestować w budowę sieci. Tego dotyczy większość wprowadzanych zapisów. Część odnosi się do barier wskazanych w Narodowym Planie Szerokopasmowym. Na przykład opłaty za dostęp do pasa drogi. Chcielibyśmy wprowadzić jednolitą opłatę 20 zł za metr bieżący wzdłuż drogi za posadowioną instalację we wszystkich rodzajach dróg (dziś taki limit dotyczy jedynie dróg krajowych).

 

Wanda Buk (ur. 1988) jest podsekretarzem stanu w Ministerstwie Cyfryzacji od 10 lipca. W latach 2016–2018 kierowała Centrum Projektów Polska Cyfrowa. Z wykształcenia prawnik. Jest m.in. absolwentką Wydziału Prawa i Administracji Uniwersytetu Łódzkiego i międzynarodowych stosunków militarnych na Akademii Sztuki Wojennej.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Założyciel Google przenosi majątek do podatkowego raju

Sergey Brin, współzałożyciel Google, zdecydował się przenieść do Singapuru firmę zarządzającą jego majątkiem. To ...

Dotkliwa porażka Internetu. Przegrywa… z gazetkami supermarketów

Choć sklepy inwestują masę pieniędzy w nowoczesne formy dotarcia do klienta, to większość z ...

Motorola dołączyła do wyścigu na telefony ze składanym ekranem

Amerykańska marka, która znajduje się pod chińskimi skrzydłami (Lenovo), wypuściła na rynek aparat Razr. ...

Hakerzy zaatakowali komputerowego giganta. Żądają 50 mln dol.

Cyberprzestępcy uzyskali dostęp do systemów giganta na rynku komputerów, firmy Acer. Mogli wykorzystać lukę ...

eCUDO.pl – platforma wiedzy o środowisku morskim

Światowy system ekonomiczny coraz wyraźniej zwraca się w kierunku intensywnej eksploracji oceanów. Wiąże się ...

Robot poda skalpel. Ruszył pierwszy szpital 5G

Koreański koncern telekomunikacyjny KT Corporation oraz Samsung stworzyli wspólnie pierwszy na świecie supernowoczesny szpital ...