Rząd zachęca konkurentów Huawei, by weszli do gry

Bloomberg

Nie zanosi się na szybki finał handlowej wojny USA–Chiny, który mógłby pomóc krajom UE w podjęciu decyzji, czy do kontraktów na budowę sieci 5G dopuścić chiński koncern Huawei. Rząd zaczął przekonywać Ericssona, Nokię i Samsunga do większej aktywności przy przygotowaniach do wdrożenia technologii.

W związku z wojną handlową USA–Chiny, której emanacją jest tzw. sprawa Huawei, chińskiego dostawcy sprzętu telekomunikacyjnego, w Polsce i pozostałych krajach Unii Europejskiej trwają prace nad oceną ryzyka, które może nieść ze sobą działanie sieci 5G. Analizy mają być gotowe do końca czerwca. Rząd wybierze następnie instrumenty, którymi posłuży się, aby tym ryzykom zaradzić.

CZYTAJ TAKŻE: Donald Trump grozi Wielkiej Brytanii i Niemcom w sprawie Huawei

Wszystko wskazuje na to, że plany zostaną podane do publicznej wiadomości. „Działania rządu mogą mieć wpływ na plany inwestycyjne i plany rozwoju operatorów telekomunikacyjnych, więc również z nimi należy w pewien sposób przedyskutować te propozycje” – czytamy w dokumencie opisującym jedno z ostatnich posiedzeń Rady ds. Cyfryzacji przy Ministerstwie Cyfryzacji.

Jak pisaliśmy, intencją MC jest, by pierwsze przetargi częstotliwości dla sieci 5G przeprowadzić w przyszłym roku. Dlatego też resortowi zależy na czasie. „Planowane działania dotyczące kwestii cyberbezpieczeństwa powinny pojawić się szybko, żeby operatorzy byli w stanie przygotować się do nowych okoliczności” – czytamy w relacji ze spotkania Rady ds. Cyfryzacji.

CZYTAJ TAKŻE: Steve Bannon o Huawei: Zamkniemy ich

Z tego samego dokumentu wynika, że Polska bierze pod uwagę także wykluczenie Huawei z rynku. Zdaniem ekspertów chodzić może przede wszystkim o tzw. część szkieletową infrastruktury, ale nie tylko.

Polska specyfika

Obecny na spotkaniu wiceminister i pełnomocnik rządu ds. cyberbezpieczeństwa Karol Okoński podtrzymał to, co mówił „Rzeczpospolitej” wcześniej: że może dojść do zmian w prawie, a jako przykład ich kierunku wskazał wprowadzone w Stanach Zjednoczonych przepisy pozwalające na zakazanie korzystania ze sprzętu i usług podmiotów uznanych za zagrożenie dla bezpieczeństwa narodowego.

Według Okońskiego Polska jest w trudniejszym położeniu niż szereg państw zachodnich, takich jak USA, Wielka Brytania czy Francja, ponieważ – inaczej niż w tych krajach – w administracji publicznej i warstwie szkieletowej sieci komórkowych sprzęty chińskiej firmy są już obecne.

CZYTAJ TAKŻE: Miażdżące uderzenie Google`a w Huawei. Co zrobią Chińczycy?

Z relacji ze spotkania wynika również, że rozwiązania Huawei są obecne w elementach tzw. infrastruktury krytycznej kraju. Inną opinię na ten temat przedstawiał Ryszard Hordyński, dyrektor ds. inwestycji, strategii i komunikacji Huawei w Polsce. Poproszony o komentarz podtrzymał zdanie, wskazując, że istotna jest definicja infrastruktury krytycznej.

Według naszych informacji rozmowa na posiedzeniu Rady dotyczyła infrastruktury operatorów telekomunikacyjnych wymienionych w utajnionej liście Rządowego Centrum Bezpieczeństwa.

Polska dąży do tego, żeby nie dopuścić do sytuacji, że na danym odcinku używane są rozwiązania tylko jednego dostawcy. Dla przypomnienia, choć i dziś operatorzy komórkowi korzystają zwykle ze sprzętów dwóch dostawców, to każdy z nich ma wyłączność na pewnym terytorium.

CZYTAJ TAKŻE: Wiceminister cyfryzacji: 5G da impuls gospodarce

Wiceminister Okoński nie wykluczył, że w pewnych strefach specjalnych (np. w administracji rządowej) stworzone będą bardziej rygorystyczne warunki dotyczące tego, jakie urządzenia czy jakie oprogramowanie może być wykorzystywane. Minister podkreślił, że MC uważnie śledzi rozwój sytuacji, spotyka się z przedstawicielami chińskiej firmy, ale także z przedstawicielami innych firm, żeby zachęcić do inwestowania w Polsce i wejścia na polski rynek, aby zwiększyć jego konkurencyjność.

Karol Okoński pytany przez nas o szczegóły sprecyzował, że chodzi o zmobilizowanie Nokii i Ericssona do aktywniejszego udziału w rywalizacji na naszym rynku teraz i przy 5G, w tym do większej liczby testów. Dodał, że resort stara się także przekonywać Samsunga, ale może to potrwać.

Rośnie nowy gracz

Wojciech Strzałkowski, dziś niezależny analityk rynku telekomunikacyjnego, wcześniej związany z branżą zawodowo przez kilkanaście lat, zwraca uwagę, że Samsung Electronics nie był nigdy silnie zaangażowany w budowę infrastruktury komórkowej w Europie. – Dziś to może się zmienić ze względu na szeroko dyskutowane kwestie bezpieczeństwa oraz sukces, jakim okazało się uruchomienie sieci 5G w Korei Południowej – mówi Wojciech Strzałkowski.

CZYTAJ TAKŻE: Europa przygotowuje się na erę sieci 5G

Samsung w Polsce nie prowadzi jeszcze biznesu infrastrukturalnego. Natomiast widać, że próbuje wykorzystać technologię 5G, aby zaistnieć szerzej w tym zaniedbanym segmencie rynku. Podaje za analitykami Dell’Oro, że zdobył 37-proc. udział w przychodach z 5G na świecie (w IV kw. 2018 i I kw. br.).

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Google wywraca do góry nogami rynek gier

Internetowy gigant ogłosił na wtorkowej konferencji Games Developers Conference (GDC 2019) swoje najnowsze rozwiązanie, ...

Przeszkolą przez inteligentne okulary

Technologia nsFlow usprawni transfer wiedzy. Wykorzystując rozszerzoną rzeczywistość i inteligentne okulary łączy treści generowane ...

Zginane ekrany i 5G mają uratować rynek smartfonów

Europejski rynek tych urządzeń znalazł się w dołku. Niespodziewanie zyskuje na nim Huawei, ale ...

Użytkowników Netflixa przybywa, więc czas podnieść ceny

Firma chce od Amerykanów więcej za abonament na swoje usługi. To największa podwyżka opłat ...

Michał Szułdrzyński: Internet zhakował nasz świat

OBECNA REWOLUCJA TECHNOLOGICZNA GŁĘBOKO ZMIENIA OTACZAJĄCĄ NAS RZECZYWISTOŚĆ. JEJ KONSEKWENCJE DLA SYSTEMU GOSPODARCZEGO, POLITYCZNEGO ...

Samsung pokazał składany smartfon. To ma być hit

Koreańczycy pokazali długo oczekiwany model Galaxy Fold. To urządzenie ze składanym, a właściwie zginanym ...