Prezes UKE o 5G: Dobrze odrobiliśmy pracę domową

Marcin Cichy
mat. pras.

Wdrożenie sieci 5G było dla nas priorytetem w większym stopniu niż fiskalizm – mówi Marcin Cichy, prezes Urzędu Komunikacji Elektronicznej.

Karolina Gawlik: Operatorzy mówią, że aukcja zamiast przetargu to skok państwa na ich pieniądze.

Marcin Cichy: W pierwszej połowie tego roku przeprowadzaliśmy konsultacje przetargu, jednak zespół przekonał mnie argumentami technicznymi, że aukcja jest lepszym rozwiązaniem. Przede wszystkim chcemy pokryć popytem wszystkie cztery bloki częstotliwości w paśmie C, a to byłoby ryzykowne w przetargu, gdzie operator składa ofertę tylko raz i nie może reagować na zachowania konkurentów. W aukcji można powtarzać rundy, a także stworzyć warunki do przenoszenia ofert między blokami. Jeśli operator nie chce podbijać ceny danego bloku, może szukać innego w akceptowalnej cenie, a więc nawet ostatni zasób widma radiowego zostanie sprzedany. Mamy czterech operatorów mobilnych, którzy równo dzielą rynek, i cztery bloki po 80 MHz w ofercie. Wdrożenie sieci 5G było dla nas priorytetem w większym stopniu niż fiskalizm, zwłaszcza gdy szacunkowa wywoławcza wartość wszystkich bloków nie przekracza 1 mld zł.

CZYTAJ TAKŻE: U progu ery piątej generacji komórek

Jak taka aukcja wygląda?

Podpisaliśmy umowę z firmą, która dostarcza narzędzie (bezaukcyjne). UKE odpowiada za proces, warunki techniczne i prawne, a firma za utrzymanie „silnika” oraz technicznego helpdesku. Narzędzie jest odpowiednio uszyte do warunków określonych przez prezesa UKE. Przed nami konsultacje dokumentacji przetargowej oraz testy narzędzia z operatorami. Gdy wybija godzina zero, oferenci składają propozycje cen na bloki w ustalonych przedziałach czasowych. I tak do skutku, czyli właściwego pokrycia ofertami wszystkich bloków. Aukcja rozpocznie się po Nowym Roku, potrwa tyle czasu, ile operatorzy będą mieć zapału i zasobów finansowych. To oni zdecydują, ile produkt jest tak naprawdę wart.

Kiedy rozpocznie się budowa sieci?

Według ustalonego przez nas harmonogramu w czerwcu lub lipcu 2020 r. zwycięzcy otrzymają przydziały widma radiowego, dalej rozpoczną komercyjne wdrożenie poprzez budowę sieci. Jeśli aukcja skończy się wcześniej, zapewne to przyspieszy także wdrożenia.

Największe wyzwania?

Czynnik ludzki i kwestie prawne. Może się zdarzyć pomyłka, szczególnie gdy poziom stresu skorelowany jest z wartością aukcji, a mówimy o miliardach złotych. Pracuję na tym rynku od lat i nie mam wątpliwości, że każde najdrobniejsze potknięcie regulatora operatorzy wykorzystają w bataliach sądowych. Odrobiliśmy pracę domową z błędów popełnionych przy aukcji LTE, zmieniliśmy prawo, ale zawsze może zaskoczyć nas coś niespodziewanego. Moi inżynierowie i prawnicy są zmotywowani, ja zaś muszę zapewnić zespołowi maksymalny komfort pracy merytorycznej, a więc zarządzić wszystkimi ryzykami na zewnątrz Urzędu.

CZYTAJ TAKŻE: Sieć 5G ruszyła w Rumunii. A co z Polską?

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Tesla: Pracownicy przekazali technologię konkurencji

Amerykański hegemon na rynku aut elektrycznych pozwał byłych pracowników. Mieli oni wykraść informacje dotyczące ...

Właścicielom komercyjnych dronów będzie łatwiej

Mikołaj Wild wiceminister infrastruktury odpowiedzialny za transport lotniczy uważa, że jest realne, aby rząd ...

Uber w Polsce obniża ceny. Jest jednak haczyk

Operator popularnej aplikacji łączącej pasażerów z kierowcami rzuca wyzwanie rywalom. Zdecydował właśnie, że na ...

Amerykanie postawili zarzuty Huawei

Amerykański Departament Sprawiedliwości oskarżył spółkę Huawei o kradzież technologii należącej do T-Mobile. Spółka i ...

Pies-robot już w sprzedaży, wkrótce skaczący człowiek-robot

Niesamowity pies-robot, skonstruowany przez zespół Boston Dynamics trafił do sprzedaży. Model o nazwie Spot ...

Nasze startupy i fundusze VC od Zachodu dzieli przepaść

Rodzimy fundusz Inovo wpompuje w słowacki startup Eyerim 0,8 mln euro. Z kolei brytyjska ...