Organizacja Europejski Okrągły stół na rzecz przemysłu (ERT) oceniła we właśnie opublikowanej analizie, że budowa sieci telekomunikacyjnych nowej generacji we Wspólnocie jest zbyt wolna. „Rosną obawy, że Europa pozostanie w tyle za innymi regionami świata, choć jest ojczyzną dwóch wiodących dostawców infrastruktury dla sieci mobilnych [Ericsson i Nokia – red.]” – czytamy w raporcie.

Wynika z niego, że ponad połowa członków Unii nie wprowadziła jeszcze komercyjnych usług 5G, a w państwach Wspólnoty jako całości na milion obywateli przypada mniej niż 10 stacji nadawczo-odbiorczych, podczas gdy np. w Korei Południowej to 1,5 tys. Chiny ogłosiły, że do końca roku zainstalują 600 tys. nadajników 5G.

CZYTAJ TAKŻE: UKE ma nowego szefa. Priorytetem aukcja 5G

Podobnie słabe są w Europie efekty ugrade`u istniejącej infrastruktury 4G. Polska nie przyznała jeszcze podstawowych częstotliwości dla 5G i dopiero przygotowuje się do aukcji (po odwołaniu poprzedniej wiosną), a operatorzy na własną rękę oferują jedynie ograniczoną „nakładkę 5G” na bazie posiadanej starszej infrastruktury.

„Jeszcze nie jest za późno, by zasypać przepaść w stosunku do wiodących krajów” – konkluduje organizacja, apelując do Brukseli.

Apel ten zbiegł się z piątkową dyskusją w łonie Komisji Europejskiej na temat przyspieszenia inwestycji w 5G, podczas której przyznano, że rozwój sieci kolejnej generacji nie idzie tak szybko jak planowano, m.in. z powodu epidemii koronawirusa.

Chodzi o opracowanie „zestawu najlepszych praktyk, by ułatwić inwestycje i obniżyć koszty, co ma pomóc Europie w pobudzeniu wzrostu gospodarczego, poprawie pozycji w dziedzinie nowych technologii i konkurencyjności. 5G jest bowiem technologią, na której ma się oprzeć m.in. robotyzacja przemysłu, telemedycyna, czy pojazdy autonomiczne.

CZYTAJ TAKŻE: Pandemię spowodowały sieci 5G? Wielu w to wierzy

– Obecny kryzys uwydatnił znaczenie dostępu do bardzo szybkiego internetu dla firm, usług publicznych i obywateli. Dlatego musimy wspólnie pracować nad szybkim rozwojem sieci bez dalszych opóźnień – powiedziała wiceprzewodnicząca KE Margrethe Vestager, która odpowiada za cyfryzację.

Autopromocja
Nowość!

Trzy dostępy do treści rp.pl w ramach jednej prenumeraty

ZAMÓW TERAZ