[srodtytul]Dziennik Gazeta Prawa [/srodtytul]
Obywatelu, pamiętaj: twoja rozmowa jest nagrywana
Przedstawiciele 11 instytucji mogą sprawdzić, gdzie logował się nasz telefon, kiedy i do kogo telefonowaliśmy. Korzystają z tego prawa coraz chętniej. W 2014 roku 2 mln 177 tys. razy.
ss. 2-3
Pesel blokuje dowód
Gminy mają problemy z wydawaniem dokumentów, ponieważ w systemie roi się od błędów. Urzędnicy mówią, że dotyczą nawet połowy danych.
s. 3
[srodtytul]Gazeta Wyborcza[/srodtytul]
Rysa na smartfonie
To gra, w której każdy usiłuje okpić każdego. Klient chce naciągnąć producenta. Producent – klienta. A sklep wciska ludziom ubezpieczenia, z których trudno skorzystać. No chyba, że się skłamie.
ss. 18-19
[srodtytul]Rzeczpospolita [/srodtytul]
Wirtualni gracze skupili się w Playu
Dla mobilnych operatorów bez sieci ubiegły rok był okresem spadków, choć pojawiały się nowe pomysły. Biznes skusił telekomy stacjonarne.
Podzielone są zdania, ile osób i firm w Polsce korzysta z usług tzw. wirtualnych operatorów komórkowych (MVNO). Informacje te mają najwięksi operatorzy mobilni posiadający sieć masztów (to z nich korzystają MVN)), ale nie wszyscy się nimi dzielą.
Główny Urząd Statystyczny przyznaje, że dane o klientach telefonii komórkowej w Polsce nie są pełne, ponieważ uzyskuje je od dziesięciu wyznaczonych podmiotów, a Urząd Komunikacji Elektronicznej dopiero zbiera informacje za 2014 r.
http://www.archiwum.rp.pl/artykul/1271459-Wirtualni-gracze-skupili-sie-w-Playu.html (dostęp płatny)
Garściami sięgają po billingi
Prawie 2,2 mln razy służby wystąpiły w ubiegłym roku po nasze dane zgromadzone w firmach telekomunikacyjnych. Nadal robiły to bez kontroli z zewnątrz.
Policja i inne służby wciąż mają zbyt łatwy dostęp do danych telekomunikacyjnych i coraz częściej z niego korzystają. Liczba przypadków, w których żądały danych od operatorów, wzrosła w ubiegłym roku o jedną czwartą – wynika z informacji fundacji Panoptykon, jakie poznała „Rzeczpospolita”. Fundacja, która monitoruje problem, zwraca uwagę, że z powodu dziurawych przepisów nadal dochodzi do nadużyć.
– Najpierw zwróciła na to uwagę Najwyższa Izba Kontroli, a później Trybunał Konstytucyjny przyznał, że brak niezależnej zewnętrznej kontroli przy sięganiu przez służby po dane telekomunikacyjne obywateli narusza konstytucję i konieczne są przepisy, które tę kontrolę wprowadzą. Projektu nie ma do dziś, a wniosków ze służb jest coraz więcej – mówi „Rzeczpospolitej” Wojciech Klicki z fundacji.
http://www.archiwum.rp.pl/artykul/1271422-Garsciami-siegaja-po-billingi.html (dostęp płatny)