Polski internet nomadyczny

Już ponad połowa polskich internautów korzysta z internetu mobilnego, ale większość czyni to w… domu. Usługi bezprzewodowego dostępu do sieci odpowiadają za kilkanaście procent przychodów operatorów

Publikacja: 23.11.2011 15:55

Polski internet nomadyczny

Foto: ROL

Szybko nadrabiamy nasze zaległości w dziedzinie łączności bezprzewodowej: w 2009 roku tylko 20 proc. polskich internautów korzystało z mobilnego internetu, a dziś jest ich 55 proc., a więc ok. 9,5 mln. To większy odsetek niż w USA (31 proc.) czy Wielkiej Brytanii (43 proc.) – dowodzi raport przygotowany przez Ericsson Consumer Lab, ramię badawcze jednego z największych dostawców sprzętu telekomunikacyjnego. W Polsce w pierwszej połowie 2011 roku przybyło około 200 tys. klientów internetu mobilnego, a więc więcej niż usługi stacjonarnej. Ta ostatnia, według danych TP, pozyskała w tym czasie około 170 tys. użytkowników.

Internet mobilny to dziś najbardziej rozwojowy biznes operatorów komórkowych, którzy mogli tym sposobem uzyskać w pierwszym półroczu 2011 roku około 2 mld zł wpływów – wynika z szacunków „Rz”. Odpowiada to kilkunastoprocentowemu udziałowi w przychodach, które wyniosły łącznie 12,7 mld zł. Usługi mobilnego dostępu do sieci w drugim kwartale tego roku miały 42-proc. udział w przyłączeniach netto sieci Orange i 33-proc. udział w analogicznym wyniku Playa.

Najważniejszym narzędziem dostępu do internetu mobilnego są dla Polaków laptopy (tak uznało 79 proc. ankietowanych w badaniu Ericssona), a dopiero na drugim miejscu znalazły się smartfony (58 proc.). To odwrotnie niż w USA i Wielkiej Brytanii, gdzie z laptopów korzysta około 40 proc. użytkowników, a ze smartfonów – blisko 70 proc.

Najbardziej zaskakuje w tym raporcie fakt, iż Polacy korzystają z mobilnego internetu głównie we własnych domach (74 proc.) lub biurach (64 proc.), z ustawionych na biurku notebooków. W autobusie czy w kawiarni wchodzi do sieci mniej niż połowa badanych. Tymczasem głównym powodem zakupu  dostępu do sieci mobilnej dla 86 proc. ankietowanych był jej zasięg. Jak to wytłumaczyć?

– W Polsce mamy raczej do czynienia z internetem nomadycznym, a nie mobilnym. Zjawisko to polega na przenoszeniu swojego laptopa, traktowanego jak zamiennik komputera stacjonarnego, pomiędzy domem a biurem – wyjaśnia Tomasz Kulisiewicz, analityk z firmy Audytel. – Przyczyna takiego podejścia do zjawiska mobilności tkwi w tym, że sieci bezprzewodowe mają w naszym kraju znacznie większy zasięg niż internet dostarczany po kablu.

Tak więc więc np. mieszkańcy przedmieść wielkich miast – ludzie codziennie przemieszczający się między domem a pracą – są skazani na taki quazi-mobilny dostęp, dlatego że ich po prostu nie obejmuje wielkomiejska infrastruktura przewodowa.

– Choć w Polsce widoczny jest wzrost udziału smartfonów, to jednak zdecydowana większość ankietowanych korzysta z mobilnego internetu z laptopów, netbooków i tabletów – dodaje Kulisiewicz. – To oznacza, że potrzebne jest im to do dostępu pełniejszego, bardziej kompleksowego, niż to da się zrobić przy korzystaniu ze smartfona.

Trendy światowe wskazują jednak na wyraźny zwrot ku bardziej mobilnym formom dostępu do sieci.

– Najbliższych kilka lat dla branży telekomunikacyjnej zostanie zdefiniowanych przez rynek smartfonów i mobilne sieci szerokopasmowe – powiedział „Rz” Magnus Mandersson, wiceprezes Ericssona. – Nasza firma szacuje, że do 2016 roku ruch w sieci generowany przez najbardziej zaawansowane z tych urządzeń wzrośnie 12-krotnie, niemal dorównując temu wytwarzanemu przez komputery.

Ale i w Polsce smartfony zyskują coraz większą popularność. Stanowią ponad jedną trzecią nowych telefonów komórkowych sprzedawanych przez trzech największych polskich operatorów, a tylko Play twierdzi, że odnotowuje dużo wyższy udział tych urządzeń w sprzedaży. Według różnych prognoz wśród wszystkich obecnych na rynku komórek te najinteligentniejsze będą do końca tego roku stanowić około 20 proc. Ericsson twierdzi natomiast, że wśród ankietowanych przez tę firmę osób aż 58 proc. stanowili właściciele smartfonów. W krajach zachodnich odsetek ten sięga kilkudziesięciu procent.

– Uważam, że w ciągu półtora roku smartfony zdominują rynek telefonów komórkowych w Polsce, co odzwierciedla światowe trendy. Już teraz sprzedajemy ich grubo powyżej 50 proc. – mówi „Rz” Bartosz Dobrzyński z zarządu Play. – Na razie mniejszy sukces wróżę w naszym kraju tabletom, które dla Polaków wciąż są dobrami luksusowymi.

Szybko nadrabiamy nasze zaległości w dziedzinie łączności bezprzewodowej: w 2009 roku tylko 20 proc. polskich internautów korzystało z mobilnego internetu, a dziś jest ich 55 proc., a więc ok. 9,5 mln. To większy odsetek niż w USA (31 proc.) czy Wielkiej Brytanii (43 proc.) – dowodzi raport przygotowany przez Ericsson Consumer Lab, ramię badawcze jednego z największych dostawców sprzętu telekomunikacyjnego. W Polsce w pierwszej połowie 2011 roku przybyło około 200 tys. klientów internetu mobilnego, a więc więcej niż usługi stacjonarnej. Ta ostatnia, według danych TP, pozyskała w tym czasie około 170 tys. użytkowników.

Pozostało 85% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów
Telekomunikacja
Polski internet mobilny właśnie mocno przyspieszył. Efekt nowego pasma 5G