Włókna na bazie skrobi chronią warzywa i owoce przed chorobotwórczymi drobnoustrojami, a jednocześnie zabezpieczają je podczas transportu. Ta rewolucyjna alternatywa dla plastiku powstała w laboratoriach Uniwersytetu Rutgersa.

Zespół naukowców kierowany przez dr. Philipa Demokritou zaprezentował nowy rodzaj opakowań. Materiał służący do ich stworzenia jest pozyskiwany zgodnie z założeniami gospodarki cyrkulacyjnej, w której nawet odpady zyskują drugie życie. Ze zwykłych odpadów biologicznych, które powstają we wszystkich gospodarstwach domowych, wyodrębnia się najpierw biopolimery, takie jak celuloza, skrobia albo chityna. Tak uzyskany materiał układa się we włókna nasączone naturalnie występującymi środkami bakteriobójczymi: kwasem cytrynowym, nizyną albo olejkiem tymiankowym. Dzięki nim żywność nie jest narażona na przedwczesne gnicie, a jednocześnie są łatwe do usunięcia, wystarczy opłukać warzywa lub owoce.

Czytaj więcej

Kuszące życie bez plastiku. Jak go zastąpić

A co najważniejsze materiał rozkłada się w glebie już po trzech dniach.

Materiał w postaci nitek pajęczych jest łatwy do użycia, wystarczy owinąć nim szczelnie żywność. Dostosowuje się do dowolnego kształtu i chroni nie tylko przed kurzem, ale także przed takimi patogenami jak bakteriami E. coli oraz listeria.

„Nie jestem przeciwny plastikom” – powiedział dr Demokritou. „Jestem przeciwny plastikom na bazie ropy naftowej, które ciągle wyrzucamy, ponieważ tylko niewielka ich część może zostać poddana recyklingowi. W ciągu ostatnich 50 do 60 lat, w epoce plastiku, umieściliśmy w naszym środowisku 6 miliardów ton metrycznych odpadów z tworzyw sztucznych. Powoli się tam degradują. A te maleńkie fragmenty przedostają się do wody, którą pijemy, do jedzenia, które jemy, i do powietrza, którym oddychamy” - dodał.