Baty na szkodliwe boty. Polski start-up ma sposób na dezinformację i oszustwa

Wykorzystując nowoczesną technologię rodzimy system Travatar jest w stanie odróżnić w sieci człowieka od algorytmów.

Publikacja: 03.04.2023 01:28

Firmy tracą duże pieniądze przez boty generujące fałszywy ruch w sieci. Spółka z Puław stworzyła roz

Firmy tracą duże pieniądze przez boty generujące fałszywy ruch w sieci. Spółka z Puław stworzyła rozwiązanie, które potrafi wykryć tego typu nadużycia.

Foto: shutterstock

Rodzimy start-up zajmujący się analizą i wykrywaniem tzw. sztucznego ruchu na stronach internetowych, idzie na wojnę z botami – programami komputerowymi, które wykorzystywane są do „wyklikiwania” kampanii reklamowych, wykradania danych ze strony czy szerzenia dezinformacji. Technologia tej firmy jest w stanie zidentyfikować, kiedy ma do czynienia z ludźmi, a kiedy właśnie z algorytmem, redukując w ten sposób skalę strat. System ma też chronić e-biznes przed nadużyciami, takimi jak obciążenie serwerów, a także niszczenie SEO oraz reputacji strony, czy zaburzenie analityki. Realizowany projekt jest odpowiedzią na palącą potrzebę rynku związaną z rosnącą skalą nadużyć. Projekt już przykuł uwagę inwestorów. W ub.r. Travatar.ai pozyskał finansowanie w ramach programu BRIdge Alfa.

Fałszywe profile i sztuczny ruch w sieci

Problem tzw. kiepskiego ruchu dotyczy każdej strony internetowej. Eksperci twierdzą, że niedawno średnio 30 proc. ruchu, który widzimy w narzędziach analitycznych, był ruchem sztucznym, wygenerowanym przez boty. Ten udział jednak szybko rośnie. Fachowcy zauważają, iż w konsekwencji istnieje duże ryzyko podejmowania strategicznych decyzji bazując na fałszywych danych.

Czytaj więcej

ChatGPT-5 spodziewany jest w tym roku. Będzie nie do odróżnienia od człowieka

Według raportów Statista w 2023 r. firmy mogą stracić nawet 100 mld dol. przez oszustwa reklamowe (tzw. ad fraud), spowodowane przez szkodliwe boty. To poważny problem, bo tylko tylko w ub.r. przedsiębiorstwa straciły z tego tytułu 81 mld dol., a więc o ponad 25 proc. więcej niż jeszcze rok wcześniej. Problem przybrał na sile podczas pandemii. Badania JAMA Internal Medicine, przeprowadzone przez naukowców z University of California w San Diego, George Washington University oraz John Hopkins University pokazały, że fałszywe informacje w mediach społecznościowych rozpowszechniają właśnie głównie boty.

– Pomysł na nasze rozwiązanie powstał z realnej potrzeby. Szacuje się, iż obecnie już nawet 42 proc. ruchu na stronach internetowych to ruch sztuczny. A to dopiero początek, gdyż tworzenie fałszywych profili i botów wykorzystujących AI na bardzo dużą skalę dopiero się zaczyna – mówi Jakub Kisiel, współzałożyciel i prezes Travatar.

Jak podkreśla, boty są o wiele bardziej zaawansowane i lepiej imitują zachowanie człowieka niż jeszcze kilka lat temu. Postęp w tym sektorze jest gigantyczny, co zresztą można zaobserwować, analizując dynamiczny rozwój konwersacyjnej AI (przykład ChatGPT). – Oznacza to, że firmy będą ponosiły coraz większe straty, nawet o tym nie wiedząc – przekonuje Kisiel.

Boty dziś nie tylko „wyklikują” budżety reklamowe, ale również wykradają cenny kontent ze stron, instalują wirusy i obciążają serwery. Wykradane treści mogą być ponadto wykorzystywane do generowania nielegalnych raportów, sprzedaży treści, a także śledzenia konkurencji, czy też automatycznego reagowania na zmiany cen.

Ale Travatar.ai nie ogranicza się tylko do walki z botami. Drugim obszarem jest dostarczenie rzetelnych danych analitycznych, czyli tych po wykluczeniu danych generowanych właśnie przez boty.

Czytaj więcej

ChatGPT potrafi już wymyślić świetny biznes i pomnożyć pieniądze

– Dziś większość narzędzi analitycznych dostarcza dane zmieszane, czyli wygenerowane przez człowieka i przez boty, jako ten sam rodzaj ruchu. Travatar to zmienia. Firmy zazwyczaj nie zdają sobie sprawy, że segmentacja ich użytkowników może być błędnie tworzona i realnie nie wiedzą jak tak naprawdę zachowują się ich prawdziwi klienci – dodaje Jakub Kisiel.

Ekspansja na horyzoncie

Travatar.ai wywodzi się z Puławskiego Parku Naukowo-Technologicznego. Spółka, której zespół liczy 10 osób, w tym ekspertów z sektora AI i cyberbezpieczeństwa, zakończyła już testy i pilotażowe wdrożenia swojego rozwiązania (oferuje rozwiązanie głównie firmom z sektora e-commerce i agencjom marketingowym). Teraz z kolei rozmawia z pierwszymi partnerami o pełnym wdrożeniu ich rozwiązania.

Puławski start-up szykuje się do ekspansji. Zapowiada, że jeszcze w tym roku zamierza dotrzeć ze swoim projektem do firm ze Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, przy czym nie zamierza też zaniedbać rodzimego rynku. – Zakładamy, że największe zainteresowanie znajdziemy wśród klientów z branż marketingu oraz sklepów online – tłumaczy Kisiel.

Travatar.ai został założony na początku pandemii. Spółka w tym czasie zdążyła wziąć udział w kilku międzynarodowych programach akceleracyjnych i inkubacyjnych, takich jak Startup Wise Guys, a także F10.Global, Scale-up Champions oraz New Nordic Leads. W ub.r. pozyskała z kolei finansowanie w ramach rundy pre-seed (przedzalążkowej). To inwestycja wsparta pieniędzmi z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, w ramach programu BRIdge Alfa.

– W 2023 r. chcemy przeprowadzić rundę seed (z ang. zalążkową – red.) – zaznacza założyciel start-upu.

Na tym etapie firma z Puław będzie chciała otrzymać 5,5 mln zł finansowania.

Biznes Ludzie Startupy
Klikasz i kupujesz to, co widzisz w TV. Pomoże polska sztuczna inteligencja
Biznes Ludzie Startupy
Polacy radykalnie wydłużyli świeżość żywności. Technologia z Torunia trafi do USA
Biznes Ludzie Startupy
To ona wyszuka przyszłe gwiazdy futbolu. Kluby stawiają na sztuczną inteligencję
Biznes Ludzie Startupy
Polska sztuczna inteligencja rozpozna bakterie. Wystarczy pokazać jej zdjęcie
Biznes Ludzie Startupy
Polski król nanodruku chce podbić USA. Jeden z kilku graczy na świecie