youtube

Audi, BMW, Ford, Seat czy Toyota to tylko niektóre z marek, jakie „zaszywają” w swoich autach sterowaną głosem sztuczną inteligencję.

Wiele osób pamięta pewnie popularny w latach 80. serial sensacyjny z elementami science fiction „Knight Rider” (w polskim tłumaczeniu „Nieustraszony”). Film z Davidem Hasselhoffem podbił serca widowni głównie za sprawą inteligentnego supersamochodu, który potrafił rozmawiać z głównym bohaterem. Niezwykle futurystyczna wówczas wizja filmowców dziś jest urzeczywistniana. A to za sprawą asystentów głosowych, którzy coraz częściej trafiają na wyposażenie nowoczesnych aut.

CZYTAJ TAKŻE: Nadchodzi era „OK, Google”

Ponad 20 tys. inteligentnych asystentów Amazona i co najmniej 10 tys. Google’a jest już „zaszytych” w najróżniejszych urządzeniach – od smartfonów przez smart głośniki, telewizory i lodówki po samochody. I właśnie te ostatnie stały się bardzo wdzięcznym polem do rozwoju technologii sterowanej głosem. Fakt prowadzenia auta sprawia, że wydawanie komend za pomocą klawiatury, wciskania przycisków i obserwacji ekranu komputera pokładowego (odrywając wzrok od drogi) nie jest ani komfortowe, ani bezpieczne. Tzw. voice assistant w motoryzacji jest więc dziś rozwiązaniem, po które sięgają praktycznie wszyscy producenci. Seat pod koniec zeszłego roku informował, że w dostarczanych na rynek europejski modelach będzie instalował Alexę (asystent Amazona). Na taki ruch zdecydowały się już wcześniej Toyota i Lexus. Amazon współpracuje również z takimi markami jak Mini, Rolls Royce i BMW. Ale ta ostatnia nie zamyka się tylko na amerykańską technologię. Niemiecki producent kilkanaście dni temu podał, że jego samochody sprzedawane na rynku chińskim zyskają asystenta głosowego Alibaby.

CZYTAJ TAKŻE: Boom na inteligentne głośniki. Czas na Polskę

Wiele wskazuje na to, że za kilka lat większość nowych aut zyska funkcję rodem z „Knight Ridera”. Qualcomm – producent chipów i platformy cyfrowej dla samochodowych kokpitów – „wszywa” bowiem w swoje rozwiązania Alexę. A takie systemy trafiają do 18 największych koncernów motoryzacyjnych, w tym Audi, VW, Forda czy Renault.

Wydawanie w aucie komend głosowych do nawigacji, radia czy telefonu to bez wątpienia przyszłość. I to nieodległa. 24 proc. badanych uważa, że technologia ta rozwija się bardzo szybko – podaje Voicebot.ai. 22 proc. ankietowanych na temat asystentów głosowych twierdzi z kolei, że chciałoby używać tej funkcji właśnie w pojeździe (dla porównania 38 proc. chce w ten sposób sterować w domu telewizorem).

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Hakerzy mogą w banalny sposób sparaliżować Nowy Jork

Naukowcy z Georgia Institute of Technology zbadali, jakie skutki mogą wywołać hackerzy atakujący auta ...

Tomasz Czechowicz, prezes MCI Capital: Jesteśmy po cyfrowej stronie mocy

Tradycyjne fundusze bardzo mocno stawiają na sektor digital. To fenomen, który pokazuje siłę tej ...

NapoleonCat wprowadził obsługę Google Reviews

Polskie narzędzie do obsługi social media, NapoleonCat, umożliwia teraz klientom odpowiadanie na opinie pozostawiane ...

W tym roku polskie banki wreszcie sięgną chmury

Dzięki ostatnim działaniom sektor może zacząć wdrażać na dużą skalę rozwiązania chmury obliczeniowej, które ...

Jak rozbudzić innowacyjność w Polsce

O tym, jak stymulować kreatywność małych i średnich polskich przedsiębiorstw rozmawiano w środę w ...

Polacy chcą grać na emocjach w internecie

AdEmotion chce dzięki systemowi rozpoznawania emocji użytkowników sieci zwiększać e-handel. Projekt znalazł już uznanie ...