Apple i Samsung mają problem. Chodzi o promieniowanie

Adobe Stock

Dziennikarze „Chicago Tribune” testowali popularne modele telefonów pod względem emitowanego promieniowania. Wyniki mocno namieszały na rynku telefonii komórkowej. Okazało się, że np. popularny iPhone 7 Apple`a znacząco przekracza dopuszczalne wartości.

Test przeprowadzany był w laboratorium, gdzie różne modele smartfonów zanurzane były w płynie mającym odwzorowywać ludzką tkankę. Do cieczy wprowadzone zostało ramię robota, które w ciągu 18 minut badało wartości promieniowania telefonów pracujących z pełną mocą.

CZYTAJ TAKŻE: Trump atakuje Apple: Produkujcie w USA!

Ku zdziwieniu dziennikarzy i naukowców iPhone 7 przekraczał normy emisji promieniowania ponad czterokrotnie. Dziennikarze użyli do badań jeszcze trzy nowe egzemplarze iPhonów 7, aby wyeliminować ewentualną usterkę pierwszej sztuki. Okazało się, że wszystkie przekraczają normy ustanowione przez Federalną Komisję Łączności (FCC). Co ciekawsze, amerykańskie przedsiębiorstwo otrzymało certyfikację od FCC potwierdzającą bezpieczeństwo tego modelu.

CZYTAJ TAKŻE: Konserwatyści ostro atakują: Apple uderza w religię

Normy promieniowania badane były również w telefonach Samsunga, naukowcy wzięli pod lupę modele Galaxy S8, S9 (flagowe smartfony Koreańczyków) oraz J3. Podczas eksperymentu wszystkie trzy urządzenia spełniały deklarowane dopuszczalne wartości z wyjątkiem próby pomiaru w odległości 2 mm od urządzenia. Badacze podkreślili, że często nosząc telefon w kieszeni, trzymając go w dłoniach czy przy uchu, możemy więc być narażeni na wyższe promieniowanie.

Jak podaje gazeta „Chicago Tribune”, FCC ma zamiar przyjrzeć się wynikom badań, natomiast firma Apple dowiedziawszy się o eksperymencie, zakwestionowała jego wiarygodność. Nie pomógł również stustronicowy raport z badań, ani fakt, że testy przeprowadzane były w certyfikowanym przez FCC RF Exposure Lab w San Marcos w Kalifornii, które specjalizuje się w dziedzinie emisji promieniowania.

CZYTAJ TAKŻE: Sprzedaż iPhone’ów dramatycznie spada. Ale Apple… poprawia wyniki

Ciężko jest przewidzieć wpływ dłuższej ekspozycji człowieka na tak zwiększone promieniowanie smartfonów, należy pamiętać, że nadal są to wartości bardzo odległe od tych uznawanych za niebezpieczne jak np. fale gamma.

Sprawa nabrała jeszcze większego rozgłosu po pozwie od kilkunastu prawników złożonym w piątek 23 sierpnia w Kalifornii. Prawnicy powołali się na wiele wyników badań mówiących o zagrożeniach związanych z nadmierną ekspozycją na promieniowanie, jednak najważniejszym argumentem było właśnie badanie opublikowana na łamach „Chicago Tribune”. Prawnicy chcą wykazać, że telefon pomimo używania go zgodnie z zaleceniami producenta może przekraczać deklarowane normy, w niektórych przypadkach nawet o 500 proc.

CZYTAJ TAKŻE: Samsung ma problem. Sprzedaż i zyski runęły

Z kolei, jak podaje magazyn „Forbes”, obecnie nie ma medycznie potwierdzonych powiązań między użytkowaniem telefonów komórkowych a rakiem. Nie zmienia to faktu, że jedni z kilku największych producentów smartfonów nie dotrzymali standardów deklarowanych Federalnej Komisji Łączności i wczorajszy pozew może nie być jedynym złożonym wobec Apple i Samsunga. Sprawa jest świeża i ciężko określić, jakie konsekwencje mogą ponieść elektroniczni giganci. Wymiar sprawiedliwości będzie skrupulatnie analizował tę sprawę i szukał naukowych dowodów na możliwe zagrożenie dla konsumentów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Przez ocean bez załogi. Supertrimaran z polskiej stoczni

Nowoczesna technologia, między innymi z polskiej stoczni, pomoże w uczczeniu 400. rocznicy przepłynięcia Atlantyku ...

Biden każe współpracownikom usunąć TikToka z telefonów

Współpracownicy Joe Bidena, biorący udział w jego kampanii prezydenckiej, muszą usunąć TikToka nie tylko ...

Czołgi z gry komputerowej wyjeżdżają do realu

Fani sieciowej gry „World of Tanks” teraz będą mogli toczyć pancerne bitwy offline. Rozgrywka ...

Smartfon Meizu Zero, czyli zero przycisków

Meizu rozpoczęło przedsprzedaż telefonu, który nie ma żadnych wejść, portów czy przycisków. Wszystkimi funkcjami ...

Wkrótce się zapchamy. Ludzkie DNA zastąpi serwery

Za cztery lata skończy się nam miejsce na dane – ostrzegają eksperci. Ilość informacji, ...

Startupy 2019. GIVT z milionami na platformę dla pasażerów

Skutecznie zaprzęgli technologię machine learning oraz sztuczną inteligencję do walki o odszkodowania za opóźnione ...