Telewizory podrożeją? Coraz ostrzejsza bitwa o opłatę dla twórców

Fotorzepa, Raf Rafał Guz

Federacja Konsumentów niepokoi się zapowiedziami wprowadzenia opłaty reprograficznej i nazywa ją podatkiem. Twórcy z kolei cieszą się z zapowiedzi resortu kultury, iż będzie wprowadzona.

Jak podaje organizacja, nowa opłata nałożona na smartfony, tablety, komputery i telewizory smart uderzy w konsumentów i zwiększy skalę wykluczenia cyfrowego Polaków, co wskazuje w stanowisku skierowanym do wicepremiera i ministra kultury Piotra Glińskiego.

Jest to nasza reakcja jako organizacji chroniącej prawa konsumentów na postulat Stowarzyszenia Autorów ZAiKS, by wymienione urządzenia objąć opłatą reprograficzną. Miałaby ona trafiać do organizacji zbiorowego zarządzania, a za ich pośrednictwem do artystów. ZAiKS postuluje, by opłata wynosiła nawet 6 proc. i znalazła się w projekcie ustawy o zawodzie artysty zawodowego.

CZYTAJ TAKŻE: Europejczycy wybierają coraz większe telewizory

– To bardzo duża kwota, zważywszy na to, jaki jest wolumen rynku smartfonów, telewizorów i laptopów. Do organizacji zbiorowego zarządzania miałoby trafić około 1 mld zł rocznie. To oznacza, że te pieniądze zostaną zabrane z naszych domowych budżetów. W sytuacji, w której wszyscy się teraz znaleźliśmy, kiedy jeden laptop w domu okazuje się niewystarczający, te sprzęty stały się dobrem pierwszej potrzeby. To już nie jest jakieś ekskluzywne dobro służące rozrywce, każde gospodarstwo domowe go potrzebuje – i to często więcej niż jednej sztuki. Uważamy, że sięganie do kieszeni Polaków w takiej sytuacji jest mocno niepokojące – podkreśla Kamil Pluskwa-Dąbrowski, prezes Federacji Konsumentów.

ZAiKS jako organizacje zbiorowego zarządzania z zadowoleniem przyjęły deklarację Piotra Glińskiego, który jako pierwszy od wielu lat ministrem kultury publicznie zapowiedział, że kwestia opłat od czystych nośników zostanie niebawem uregulowana, co pozwoli Polsce dołączyć do pozostałych państw Unii Europejskiej, gdzie twórcy otrzymują adekwatną rekompensatę za kopiowanie utworów na własny użytek.

Wicepremier odniósł się też do agresywnej kampanii prowadzonej przez producentów i importerów sprzętu elektronicznego, którzy od dawna w sposób nieuprawniony zastraszają polskie społeczeństwo perspektywą ogromnych podwyżek.

Federacja Konsumentów podkreśla, że na taki ruch nie zdecydowała się np. Łotwa, gdzie po przeprowadzeniu badań dotyczących rzeczywistego poziomu kopiowania dzieł na własny użytek, stwierdzono brak uzasadnienia do wprowadzenia podatku. W Wielkiej Brytanii oraz Finlandii podobny podatek został zniesiony i zastąpiony alternatywnymi rozwiązaniami. Również w Hiszpanii zbliżone rozwiązanie zostało już wycofane.

CZYTAJ TAKŻE: Telewizory do wymiany. Czy producenci są gotowi?

Organizacja podkreśla, że proponowana opłata będzie w rzeczywistości oznaczać kolejne opodatkowanie tego, za co już płacą konsumenci. Poza podatkami, z których artyści otrzymują dotacje, odbiorcy samodzielnie wybierają i opłacają przecież platformy streamingowe (np. Tidal, Spotify, Apple Music). Wypłacają one część zysku artystom, a ponadto polski rząd obciążył niedawno platformy VoD (np. Netflix, Ipla, Player) nowym podatkiem w wysokości 1,5 procenta. W niedalekiej przyszłości czeka nas również implementacja przepisów dotyczących podatku cyfrowego, nad którymi pracuje Komisja Europejska i który będzie regulował kwestie dotyczące pozostałych platform.

Piotr Gliński jest pierwszym od wielu lat ministrem kultury, który publicznie zapowiedział, że kwestia opłat od czystych nośników zostanie niebawem uregulowana, co pozwoli Polsce dołączyć do pozostałych państw Unii Europejskiej, gdzie twórcy otrzymują adekwatną rekompensatę za kopiowanie utworów na własny użytek – komentuje z kolei Janusz Fogler, przewodniczący zarządu Stowarzyszenia Autorów ZAiKS. – Wicepremier odniósł się też do agresywnej kampanii prowadzonej przez producentów i importerów sprzętu elektronicznego, którzy od dawna w sposób nieuprawniony zastraszają polskie społeczeństwo perspektywą ogromnych podwyżek – dodaje.

Według szacunków CISAC-u, Międzynarodowej Konfederacji Stowarzyszeń Autorów i Kompozytorów, polskie środowiska kreatywne powinny rokrocznie otrzymywać ok. 80 mln euro. Brak tych środków twórcy odczuwają wyjątkowo dotkliwie właśnie teraz, w czasie pandemii. Jak pokazuje doświadczenie innych krajów, w których opłaty od nowoczesnych urządzeń mobilnych funkcjonują od lat, nie wpływa to na poziom cen, a więc opłaty nie obciążają konsumentów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Rosyjskie kurczaki z próbówki w KFC

Amerykańska sieć fast-foodów pracuje nad „mięsem przyszłości” – chce produkować popularne kurczaczki, tzw. nuggets’y, ...

Japoński guru z tajemniczą grą z Mikkelsenem. „Death Stranding” debiutuje 8 listopada

Przyjaźni się z reżyserem Guillermo Del Toro i z aktorem Madsem Mikkelsenem. Obaj pojawią ...

Chatboty łowią talenty w sieci. Są skuteczne

Pozyskiwanie i selekcja kandydatów do pracy jest obecnie jednym z największych wyzwań dla przedsiębiorstw, ...

Krzysztof Cebrat, prezes nazwa.pl: Kluczowa jest skutecznie działająca infolinia

Na palcach jednej ręki można policzyć w Polsce firmy hostingowe, które stać na wydanie ...

Roboty-kamikadze oczyszczą orbitę z kosmicznych śmieci

Samoniszczący się robot ma posprzątać ziemską orbitę z kosmicznych ilości złomu i śmieci krążących ...

Gogle VR i AR stają się hitem. Efekt pandemii

Technologie wirtualnej i rozszerzonej rzeczywistości wchodzą do kolejnych sektorów i branż. Wirus wzmocnił nowy ...