Wiceprezes Facebooka: Podatki zapłacimy w Warszawie

David Fischer wiceprezes Facebooka
mat pras

Nasza struktura się zmienia i przenosimy rozliczenia podatkowe na rynki lokalne – zapowiada David Fischer, wiceprezes Facebooka.

Ostatni rok to dla Facebooka droga od kryzysu do kryzysu. Jak taka sytuacja wpływa na to, co dzieje się wewnątrz firmy? To był trudny rok z perspektywy osoby z wewnątrz?

To był rok pełen wyzwań i bardzo ważny dla firmy z wielu powodów. Jesteśmy teraz zupełnie inną firmą niż rok czy dwa lata temu. Myślę, że robimy postępy, jednak oczywiście inaczej to wygląda z perspektywy insidera, a inaczej gdy się o naszej wewnętrznej sytuacji czyta np. w mediach.

Zdecydowanym priorytetem Facebooka są kwestie związane z bezpieczeństwem naszych użytkowników i ochroną ich danych. W ciągu ostatniego roku liczba osób zatrudnionych do działań służących zwiększaniu bezpieczeństwa na platformie wzrosła do 30 tys. Dodatkowo inwestujemy w wykorzystanie sztucznej inteligencji. Przykładowo usuwamy treści związane z szeroko rozumianym terroryzmem, 99 proc. tego rodzaju informacji znika zanim ktokolwiek z użytkowników zdoła je przeczytać. Rozwijamy w tym celu specjalne systemy i nadal będziemy to robili, to jeden z naszych celów. Zainwestowaliśmy w politykę bezpieczeństwa w 2018 r. więcej, niż wynosiły nasze przychody w 2012 r., kiedy wchodziliśmy na giełdę.

Zdecydowanym priorytetem Facebooka są kwestie związane z bezpieczeństwem naszych użytkowników i ochroną ich danych. W ciągu ostatniego roku liczba osób zatrudnionych do działań służących zwiększaniu bezpieczeństwa na platformie wzrosła do 30 tys.

Oczywiście nie możemy równocześnie zapominać o tym, że korzystanie z Facebooka musi być dla użytkowników wartościowym przeżyciem. Staramy się także stale rozwijać naszą współpracę z partnerami – agencjami reklamowymi, domami mediowymi i przedsiębiorstwami wykorzystującymi naszą platformę. Między innymi z tego powodu przyjechałem do Polski, aby podkreślić, iż ten aspekt funkcjonowania Facebooka jest także traktowany z należytą uwagą.

Czytając wasze sprawozdanie finansowe za kolejne kwartały 2018 r. nie widać jednak żadnego kryzysu, przychody i zyski rosną, liczba użytkowników również się w ujęciu globalnym zwiększa. Zatem jest ten kryzys czy nie?

Jak już mówiłem, to był rok wyzwań, ale także był pod wieloma względami ważny i dobry. Nasza społeczność na świecie liczy już ponad 2,7 mld ludzi. Tyle osób korzysta z naszych platform – Instagramu, Facebooka, Messengera czy WhatsAppa. Rośnie też zaangażowanie naszych użytkowników. W ostatnim roku udowodniliśmy, iż potrafimy rozwijać je podobnie jak naszą współpracę z firmami.

CZYTAJ TAKŻE: Facebook łączy usługi komunikacyjne Instagrama, WhatsAppa i Messengera

Widzimy ciągły progres jeśli chodzi o wykorzystanie naszych platform jako kanałów dotarcia do klienta. W tej chwili współpracujemy na całym świecie z 90 mln firm, większość z nich korzysta z naszych serwisów za darmo, budując swoje firmowe strony czy korzystając z komunikatorów. Ogłosiliśmy niedawno, że mamy w sumie ponad 7 mln reklamodawców.
Nie jest naszym celem po prostu rozwijanie przychodów, chcemy zwiększać skalę działalności, ale wspólnie z naszymi partnerami pomagać im budować i rozwijać firmy.

W Polsce także można to zaobserwować, rozwijamy choćby współpracę z takim partnerem jak Whisbear Szumiący Miś. Firmę założyły młode mamy, dziś jest to prężnie działające przedsiębiorstwo, które sprzedaje swoje produkty na ponad 20 rynkach zagranicznych. Facebook pomaga w rozwoju i docieraniu do klientów, firma rośnie, ma już 14 pracowników. Takie historie pokazują, że oczywiście ważne są nie tylko duże firmy. Facebook i Instagram to platformy, które dzięki prostym w obsłudze narzędziom promocyjnym pomagają też tym małym, początkującym biznesom. Z myślą o takich firmach, ale także osobach, które chcą rozwijać swoje kompetencje, rozwijamy też lokalne centra, w których firmy, organizacje pozarządowe i kulturalne mogą zobaczyć jakimi narzędziami mogą operować na naszej platformie i nauczyć się z nich korzystać. Pierwszym takim centrum w Europie jest otwarta w maju zeszłego roku warszawska Przestrzeń. W efekcie w Polsce 73 proc. firm podaje, że Facebook pomaga im w rozwijaniu działalności. To najwięcej wśród wszystkich przebadanych przez nas krajów europejskich.

Czy Facebook obawia się następnych wyborów prezydenckich w USA w 2020 r.? Poprzednie pokazały, że zostaliście wykorzystani jako narzędzie.

Jeśli popatrzeć na to, jaki jest Facebook dzisiaj z narzędziami w zakresie polityki bezpieczeństwa czy ograniczania zjawiska dezinformacji, to widzimy fundamentalną różnicę w stosunku do sytuacji sprzed dwóch lat. W ostatnim czasie mieliśmy do czynienia w sumie z wieloma kolejnymi wyborami – choćby Brazylia, Niemcy, ale również do amerykańskiego Kongresu, które pokazały jak duży postęp poczyniliśmy w tym obszarze.

Zapewnienie przejrzystości wyborów jest obszarem, w który zawsze będziemy inwestować, ponieważ problem dezinformacji nie zniknie

Wprowadziliśmy znaczne zmiany w naszych systemach, jesteśmy przygotowani na wybory jakie będą miały miejsce w 2019 r. np. do Parlamentu Europejskiego. Do tego oczywiście myślimy o 2020 r. w kontekście sytuacji w USA. Zapewnienie przejrzystości wyborów jest obszarem, w który zawsze będziemy inwestować, ponieważ problem dezinformacji nie zniknie. Tak jak banki zawsze muszą być gotowe na ataki np. z próbą wykradzenia środków z kart ich klientów, tak u nas również jest świadomość, że zawsze trzeba się koncentrować na tych aspektach. Dlatego będziemy to robić, także we współpracy z rządami czy lokalnymi instytucjami.

Czy faktycznie Facebook obserwuje spadek liczby kont zwłaszcza młodych użytkowników w USA którzy wolą teraz inne media jak np. Instagram?

Widzimy, że Instagram rośnie teraz najszybciej, zwłaszcza dzięki młodszym użytkownikom. Niemniej Facebook jest naszą największą platformą, jego użytkownicy są mocno zaangażowani. Dodatkowo nasi użytkownicy korzystają z kilku opcji, np. na jednym serwisie mają wśród znajomych więcej osób z pracy, a na innym – znajomych ze szkoły. W miarę jak ludziom przybywa lat widać, że rozwijają się ich sieci kontaktów z różnych etapów życia. Muszą mieć możliwości, aby odpowiednio nimi zarządzać i Facebook im to zdecydowanie daje.

CZYTAJ TAKŻE: Facebook umocnił się na rynku wideo

Zmienia się też sam sposób korzystania z serwisów, widać to zwłaszcza po ogromnym wzroście użytkowników Relacji (Stories). Instagram jest ich główną platformą, każdego dnia korzysta z nich już 500 mln osób. Na Facebooku czy Messengerze też ich przybywa. Podsumowując nie widzimy takiego trendu jakoby ludzie mieli masowo likwidować konta na Facebooku.

A co z planami integracji waszych wszystkich platform w ramach jednej usługi?

To prawda, że przyglądamy się takiej opcji. Naszym celem jest oferowanie naszym użytkownikom jak najlepszych doświadczeń.

To standardowa formułka z ostatnich komunikatów firmy.

Jak inaczej to powiedzieć? Opcja pozwalająca na przesyłanie wiadomości pomiędzy Instagramem czy Facebookiem jest ciekawa i atrakcyjna. Nasi użytkownicy lubią przesyłać informacje i jesteśmy dumni, że mamy trzy czołowe globalne platformy służące komunikacji. Ponieważ pozytywne doświadczenie użytkownika jest naszym kluczowym założeniem, zastanawiamy się, jak je uprościć, ale pomysł jest na wczesnym etapie, wciąż nad tym pracujemy.

Co z usługą Facebook Watch? Będzie nadal rozwijana?

Na Facebooku już teraz jest bardzo wiele treści wideo, od newsów, po naszą plaformę Watch. Jest ona obecnie dostępna w 40 krajach, w sumie miesięcznie korzysta z niej 400 mln osób. Użytkownicy też angażują się w ten projekt, widzimy iż koncentrują się na grupach wokół konkretnego tematu czy interesującej ich osoby. Przykład to filmy wokół amerykańskiego gracza w football Toma Brady’ego czy wokół graczy NBA. Pokazują w nagraniach, co dzieje się za kulisami meczów, także stosują format talk-show, choć w krótkiej formie.

CZYTAJ TAKŻE: Niemcy idą na wojnę z Facebookiem. Ma „wirtualny monopol”

Projekt jest wciąż na wczesnym etapie, rozwijamy go, szukamy na wszystkich rynkach lokalnych treści, których szukają użytkownicy. W niektórych krajach już to zrobiliśmy. Na Instagramie także rozwijamy IGTV, ale to również wstępny etap. Zdecydowanie widzimy, że użytkownicy lubią wideo i chcą je oglądać, zatem będziemy inwestować w produkcję tego rodzaju treści.

Waszym celem jest model Netflixa?

Pracujemy nad rozwiązaniami, jakie zaangażują naszych użytkowników – chodzi zarówno o bardzo krótkie filmiki, jak i trochę dłuższe. We wspomnianym projekcie z Tomem Brady’m użytkownicy mogą oglądać zarówno formy dłuższe (15-20 minutowe), jak i krótsze, kilkuminutowe. Podobnie na platformie IGTV. Nie zamykamy się na żadne formaty, wciąż szukamy optymalnych rozwiązań.

Streaming wideo robi się niesłychanie modny, takie platformy chcą uruchomić choćby Apple czy Disney.

Oczywiście jest to bardzo gorący temat i wielu konkurentów szykuje się na debiut. Nie chcemy nikogo kopiować, szukamy nowej i interesującej drogi do wejścia z tym produktem, zbieramy opinie użytkowników. Watch dzisiaj jest zupełnie inne niż rok temu i dalej się będzie zmieniać.

Usługa będzie płatna?
Nie, jest darmowa. To pewien standard w Facebooku, że nasze usługi są wolne od opłat.

Przychody uzyskiwane przez lokalne zespoły, będą rozliczane na rynku lokalnym, a nie w Dublinie. W Polsce zmiana została przeprowadzona w IV kwartale minionego roku

A co z podatkami? Wybraliście Irlandię na wasza centrale operacyjną i tam płaciliście podatki co było mocno krytykowane, ponieważ ich system jest inny niż np. polski. Coś się w tym zmieni?

Irlandia jest naszym globalnym centrum operacyjnym, nie tylko europejskim, ale nasza struktura się zmienia i zaczynamy rozliczenia podatkowe przenosić na lokalne rynki. Na całym świecie, w biurach, w których mamy zespoły wspierające sprzedaż na lokalnym rynku, wprowadzamy struktury rozrachunkowe. W praktyce oznacza to, że przychody uzyskiwane przez lokalne zespoły, będą rozliczane na rynku lokalnym, a nie w Dublinie. W Polsce zmiana została przeprowadzona w IV kwartale minionego roku.

CZYTAJ TAKŻE: Internet wymyka się podatkom

Polskie Ministerstwo Finansów podało, że wasze przychody za 2017 r. wyniosły tylko 50 mln zł.

W związku ze zmianą struktury rozrachunkowej będzie się to zmieniało. Wierzymy, że nasz lokalny model rachunkowy będzie bardziej transparentny dla instytucji rządowych i prawodawczych na całym świecie, które wnioskowały o większą przejrzystość przychodów.

A co ze skutkami kryzysu wizerunkowego? Wielu użytkowników powiedziało, że nie chce aby Facebook sprzedawał ich dane. Pytanie zatem z czego ma się utrzymywać – rozważacie dla takich klientów wprowadzenie opłat za korzystanie z serwisu?

My nie sprzedajemy danych użytkowników, to muszę podkreślić. Umożliwiamy reklamodawcom dotarcie do pewnego profilu odbiorców, ale nie dostają danych tych osób, którym wyświetlana jest treść reklamowa.

To co jest dla nas ważne, to utrzymanie modelu, w którym korzystanie z Facebooka jest darmowe, tego oczekują też użytkownicy korzystający z platformy

To co jest dla nas ważne, to utrzymanie modelu, w którym korzystanie z Facebooka jest darmowe, tego oczekują też użytkownicy korzystający z platformy. Chcemy również podnosić świadomość tego, czym są dane i jakiego rodzaju informacje są w naszym posiadaniu, sporo zmieniło się po wejściu w życie w Europie dyrektywy RODO. Jako firma stosujemy ten sam model informacyjny wobec użytkowników także w innych krajach na całym świecie. Muszą wiedzieć jakie informacje są używane, dlaczego widzą jakaś reklamę, że to jest związane z ich wiekiem, miejscem zamieszkania czy zainteresowaniami. To dobry kierunek i chcemy się go trzymać.

CZYTAJ TAKŻE: Nowa afera Facebooka. Czy Spotify i Netflix czytały prywatne wiadomości?

Jakie jest miejsce Oculusa w waszej strategii?

Kupiliśmy tę firmę w 2012 r. i sukcesywnie rozwijamy – na rynku pojawiają się kolejne modele, rośnie liczba dostępnych aplikacji. Zainwestowaliśmy w rozszerzoną rzeczywistość i będziemy to robić nadal, ponieważ widać efekty tych działań. Ta technologia ma potencjał nie tylko w przemyśle rozrywkowym, ale również w edukacji, medycynie, handlu czy kulturze. Rozszerzona rzeczywistość jest trendem, a my chcemy tworzyć innowacyjne rozwiązania dla użytkowników. To może być jeden z kierunków rozwoju, ale nie stanie się to zbyt szybko.

Rozmawiał Piotr Mazurkiewicz

CV

David Fischer jest wiceprezesem Facebooka ds. partnerstw biznesowych i marketingowych. Pracował jako zastępca szefa kancelarii Departamentu Skarbu USA. Zanim przeszedł do Facebooka, od 2002 r. pracował w Google’u, gdzie stworzył i kierował kanałem sprzedaży online. Zakończył pracę na stanowisku wiceprezesa ds. światowej sprzedaży online i operacji. Absolwent Cornell i Stanford.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Polacy coraz bardziej lubią transportowe aplikacje

Boom na przewóz osób oraz wynajem aut i hulajnóg na minuty opanował miasta. Liczba ...

Mistrzowie gier podatkowych

Rockstar nie zapłacił przez ostatnie dziesięć lat ani pensa podatku dochodowego w Wielkiej Brytanii, ...

Kevin znów sam w domu. 6 mln odsłon w dwa dni

Macaulay Culkin, odtwarzający rolę Kevina, wrócił niej po 28 latach, reklamując Google Assistant. Nie ...

Xiaomi startuje z nową marką

„Małe ziarno” lub też „proso” – tak należałoby przetłumaczyć nazwę Xiaomi na język polski. ...

Konsole i gry na gwiazdkę: Paragon z doładowaniem czy symulator farmera

Switch to jeden z najbardziej pożądanych gadżetów. W 2019 r. wskoczy na pozycję najlepiej ...

WhatsApp walczy z plotkami i fake newsami

Należąca do Facebooka aplikacja WhatsApp postanowiła walczyć z masowym rozpowszechnianiem plotek i fałszywych informacji. ...