Kierowcy Ubera żądają podwyżek. Korespondencja z Orlando

Kierowcy Ubera protestują przed siedzibą firmy w San Francisco w Kalifornii, domagając się wyższych płac
Bloomberg

W USA protestowali kierowcy platform transportowych Ubera i Lyfta. Podstawowy postulat to większe zarobki.

Piotr Mazurkiewicz z Orlando

To jeden z głównym tematów amerykańskich mediów. Środowy protest spowodował spore utrudnienia z uwagi na ogromną popularność tych aplikacji jeśli chodzi o zamawianie usług transportowych. Kierowcy wyłączali aplikację nawet na dobę, choć zakres protestu różnił się w zależności od regionu np. w Kalifornii trwał co najmniej 12 godzin.

CZYTAJ TAKŻE: Strajk kierowców Ubera przed wielkim giełdowym debiutem

Protest widoczny był także w Orlando na Florydzie choć nie w tak mocno jak w innych miastach. Pod centrum konferencyjnym Orange Country Convencion Centre stały samochody z ostentacyjnie otwartymi drzwiami, które nie przyjmowały jednak pasażerów. – Chcemy przed giełdowym debiutem Ubera pokazać, że czujemy się wykorzystywani – mówi Jose, pracujący dla Ubera od kilku miesięcy, choć jak mówi prawdopodobnie z tego zajęcia zrezygnuje. Do rozmowy przyłączyli się inni. – Co z tego, że mamy coraz więcej klientów skoro zarabiamy coraz mniej – mówi ok. 40-letnia kobieta, która nie chciała podać nawet imienia. Twierdzi, że pracuje dla Ubera od dawna, łącząc to z innymi formami zarabiania. – Takie mamy czasy, z jednej pracy nie jestem w stanie utrzymać rodziny – mówi.

Zarobki kierowców to także efekt zmiany prawa. Nowy Jork wprowadził dla nich obowiązkową stawkę minimalną 17 dol. za godzinę, co oznaczać będzie, że będą musieli płacić wyższe prowizje, a do podobnych zmian prawa mają się szykować też inne amerykańskie aglomeracje. W efekcie zgodnie z badaniami Georgetown University (choć na niewielkiej próbie) nawet co trzeci kierowca współpracujący z firmą nie tylko nic na tym nie zarabia, ale nawet do tego dokłada.

CZYTAJ TAKŻE: Uber tylko z licencją taxi i w oznakowanych autach

Mimo tego Uber wciąż generuje straty, choć inwestorzy mocno wierzą w jego sukces. Dlatego piątkowy debiut będzie najpewniej udany, a firma z emisji akcji pozyskała ponad 8 mld dol.

– Kierowcy stanowią serce naszych usług – bez nich nie możemy nic osiągnąć – a tysiące osób codziennie pracują w firmie Uber, skupiając się na tym, jak poprawić to doświadczenie, tak na drodze, jak i poza nią. Niezależnie od tego, czy są to stałe zarobki, lepsze warunki ubezpieczeniowe czy też w pełni finansowana czteroletnia edukacja dla kierowców i ich rodzin, będziemy kontynuować pracę nad poprawą jakości usług dla kierowców i wspólnie z nimi – napisał Uber w specjalnym oświadczeniu.

Firma zapowiedziała już wcześniej w dokumencie informacyjnym przed giełdowym debiutem, że kierowcy mają otrzymać specjalne premie, gdy Uber będzie już spółką publiczną.

CZYTAJ TAKŻE: Uber rusza na giełdę. Kto kontroluje firmę?

Uber i inne firmy tego rodzaju jak wspomniany już Lyft, odniosły w USA ogromny sukces. – w 2014 r. firmy taksówkowe miały w USA 37 proc. udział w rynku transportowym. Obecnie spadł on do ok 6 proc. głównie dzięki właśnie takiej internetowej konkurencji – mówi „Rzeczpospolitej” Ryan Smith, jeden z założycieli firmy technologicznej Qualtronics. – Ich popularność wciąż szybko rośnie i trudno oczekiwać, aby ta sytuacja miała się zmienić – dodaje.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Wirus odstrasza Polaków od zakupów w internecie. AliExpress ma problem

W lutym ruch na AliExpress z Polski był wyraźnie mniejszy niż miesiąc wcześniej. Spadek ...

Producenci gier zarabiają na koronawirusie. Ale na giełdach rzeź

Od poniedziałku łączne wyceny giełdowych studiów stopniały o 3 miliardy złotych. Przedstawiciele firm twierdzą, ...

Facebook prześwietlał Sorosa

Sheryl Sandberg, dyrektor operacyjna Facebooka podejrzewała, że Soros finansowo korzysta z publicznego atakowania serwisu. ...

Amerykańskie protesty biją w technologicznych gigantów

Protesty, zalewające kolejne metropolie w Stanach Zjednoczonych, sprawiły, że władze w części z nich ...

Powstaje bioniczne oko. Widzi lepiej niż naturalne

Naukowcy opracowali projekt sztucznego oka, które nie tylko da użytkownikowi możliwość widzenia, gdy ten ...

Firmy biotechnologiczne rosną na wirusie. To już bańka?

Coraz więcej spółek pracuje nad lekami i testami na Covid-19. Branża biotechnologiczna wydaje się ...