Apple pozywa kanadyjską firmę. Kradli iPhony zamiast utylizować

Apple zostało najbardziej dotknięte wrześniową przeceną na giełdzie.
Bloomberg

Firma której Apple płaciło za recykling swoich urządzeń, najwyraźniej sprzedawała je dalej. Teraz amerykański koncern domaga się odszkodowania.

Firma Geep Canada podpisała kontrakt z amerykańskim koncernem na recykling zużytego sprzętu marki Apple. Rozmaite urządzenia m.in. iPhone’y, iPady oraz Apple Watche zamiast do recyklingu trafiały jednak do nowych właścicieli. Były nielegalnie odsprzedawane dalej.

Apple uznał, że kanadyjska firma nie wywiązała się z kontraktu i postanowił ją pozwać. Adwokaci koncernu zarzucają Geep Canada kradzież ponad 100 tys. iPhone’ów, Apple Watchy i iPadów – informuje BBC.

CZYTAJ TAKŻE: Człowiek, przed którym drży Apple

Przedstawiciele kanadyjskiej firmy twierdzą, że za kradzież sprzętu odpowiadają ich pracownicy, którzy zamiast recyklingować dawali urządzeniom „nowe życie”. Okazuje się, że wśród tych niesubordynowanych pracowników, którzy „odzyskiwali” urządzenia byli także trzej dyrektorzy tej firmy. Geep Canada twierdzi, że ich pozwała i obciąży ich osobiście kosztami procesu z Apple.

Firma recyklingowa Geep Canada miała w latach 2015-2017 w ekologiczny sposób zutylizować łącznie 531 966 smartfonów iPhone, 25 673 tabletów iPad oraz 19 277 zegarków Apple Watch. Materiały podlegające recyklingowi powinny trafić do dostawców Apple. Jednak w trakcie ostatniego audytu przeprowadzanego w magazynie firmy z Ontario przedstawiciele Apple odkryli, że niektóre urządzenia zmagazynowane zostały poza obszarem obserwowanym przez kamery. Apple zorientowało się też, że urządzenia nie zostały zniszczone z godnie z przepisami, ponieważ wciąż 18 proc. rzekomo zrecyklingowanych było widocznych w sieci, dzięki wbudowanym modemom i oprogramowaniu Apple.

CZYTAJ TAKŻE: Apple zwalcza kanadyjską gruszkę. Jest pozew i petycja

Teraz Apple domaga się odszkodowania w wysokości 23 milionów dolarów, czyli ponad 87 mln złotych. W pozwie zaznaczono, że pracownicy Geep przyznali, że nie zutylizowali sprzętu o wadze około 5,5 tony. Za to odsprzedali go po cenie znacznie wyższej niż wartość ewentualnie odzyskanych materiałów.

Tagi:

Mogą Ci się również spodobać

Odżyły elektryczne hulajnogi. Czas na nowych graczy

Mimo pandemii w br. na polskich ulicach pojawi się nawet o 80 proc. więcej ...

Koronawirus uderzył w „handlarza narkotykami”

Kontrowersyjna gra „Drug Dealer Simulator” jednak nie zadebiutuje w pierwszym kwartale. Premiera odbędzie się ...

Sąd sprawdzi, czy Facebook cenzuruje narodowe treści

Dyskryminację zarzuca popularnemu portalowi społecznościowemu szef Reduty Obrony Dobrego Imienia Polski Maciej Świrski. Sąd ...

Elektryczna taksówka z Niemiec już w powietrzu

Lilium, niemiecki startup, który pracuje nad latającą taksówką będącą w stanie rozpędzić się do ...

Potentat z USA ma kłopoty przez polską grę. Powód? Marihuana

Devolver Digital – amerykańska firma specjalizująca się w wydawaniu oraz dystrybucji gier wideo ma ...