Aktualizacja dotyczy wersji zarówno na Androida, jak i iOS. Użytkownicy będą mogli przesłać sobie zdjęcia, jednocześnie będą mogli zamazywać twarze dzięki prostej funkcji. Aplikacja sama rozpoznaje twarze na zdjęciach, a wypadku pominięcia, użytkownik sam może dokończyć anonimizację fotografii.
CZYTAJ TAKŻE: WhatsApp ma już 2 mld użytkowników. Ale Signal za progiem
Wszystko dzieje na telefonie, więc nieprzerobione zdjęcie nie opuszcza smartfona. Ma to zapewnić dodatkową ochronę przed potencjalnym rozpoznaniem.
Od początku protestów, związanych z zabójstwem George’a Floyda przez policjanta, Signal notuje rekordową ilość pobrań. Moxie Marlinspike, współtwórca aplikacji, zapowiedział prace nad kolejnymi funkcjami, stwierdził również, że 2020 r. to dobry rok, by zacząć zakrywać swoją twarz.
Pierwsze wydanie Signala ujrzało światło dzienne w 2014 r. Aplikacja utrzymuje się i rozwija z dotacji i grantów. W lutym 2018 r. założono fundację non-profit Signal Foundation. Jej początkowe finansowanie wyniosło 50 mln dol. Oprogramowanie Signala jest darmowe i dostępne w ramach wolnego oprogramowania.
CZYTAJ TAKŻE: Rosyjski komunikator Telegram może zatopić Macrona. Kto za nim stoi?
Według danych Sensor Tower dzienne pobrania aplikacji potroiły się w ciągu tygodnia. Jednak na horyzoncie pojawia się zagrożenie dla aplikacji szyfrujących – znajdujący się w Kongresie EARN IT Act, jeśli zostanie uchwalony, wymusi wyrzucenie m.in. Signala z oferty na amerykańskich serwisach z aplikacjami.