Dotychczas platforma społecznościowa zabraniała publikowania prywatnych informacji osób, w tym adresów, numerów telefonów, dokumentów tożsamości i dokumentacji medycznej.

Teraz Twitter dodał do listy „prywatne zdjęcia”, ponieważ udostępnianie takich materiałów może zostać wykorzystane do „nękania, zastraszania i ujawniania tożsamości osób” – informuje CNN. Od teraz niedozwolone jest publikowanie prywatnych zdjęć innych osób bez ich zgody. „Udostępnianie osobistych mediów, takich jak zdjęcia lub filmy, może potencjalnie naruszać prywatność danej osoby i może prowadzić do szkód emocjonalnych lub fizycznych” – napisano na blogu.

Serwis będzie również pozwalał zgłosić takie materiały do usunięcia, jeśli mimo to pojawią się one bez zgody osoby na zdjęciu. Platforma zapewnia, że zgłoszenia będą rozpatrywane indywidualnie, także pod względem kontekstu treści, a treści usuwane w razie zajścia naruszenia. Gdy Twitter ustali, że zdjęcia lub filmy zostały udostępnione bez pozwolenia, przystąpi do usunięcia ich z platformy.

Nowe zasady nie dotyczą rozpowszechniania wizerunku osób publicznych lub biorących udział w publicznych wystąpieniach – informuje CNN.

Czytaj więcej

Algorytm Twittera okazał się stronniczy. Promuje prawicę

„Nowe zasady nie maja zastosowania do materiałów prezentujących osoby publiczne lub osoby, gdy zdjęcia i filmy i towarzyszący im tekst Tweeta są udostępniane w interesie publicznym lub dodają wartości do dyskursu publicznego” – poinformował firma.

Nowe zasady, które weszły w życie na całym świecie we wtorek 30 listopada, spotkały się z krytyką ze strony użytkowników, którzy argumentowali, że zmiany są zbyt gwałtowne i mogą skutkować cenzurą. Twitter zapewnia, że nie ma mowy o cenzurze, ale chodzi o ochronę.

„Kontekst ma znaczenie. Nasza obecna polityka dotycząca prywatnych informacji zawiera wiele wyjątków, aby umożliwić rzetelne informowanie o wydarzeniach wartych opublikowania i rozmowach, które są w interesie publicznym” – poinformował Twitter.