Reklama

Twitter wprowadza w Polsce kontrowersyjną opłatę

Serwis społecznościowy wprowadza w 20 krajach program opłat 8 dol. miesięcznie za rozbudowane konto z niebieskim znakiem weryfikacyjnym. Na razie Twitter Blue nie cieszy się na świecie specjalnym powodzeniem.
Elon Musk chce zwiększyć przychody serwisu i uniezależnić się od reklam.

Elon Musk chce zwiększyć przychody serwisu i uniezależnić się od reklam.

Foto: Bloomberg

Opłaty za konto z niebieskim znakiem to jeden z pierwszych pomysłów Elona Muska, od kiedy został właścicielem Twittera. W USA wprowadzono je w grudniu, co spowodowało istną furię użytkowników. Wiele sław na czele z pisarzem Stephenem Kingiem zarzekało się, że nigdy za takie konto nie zapłacą.

Spowodowało to też zamieszanie i zalew fałszywych kont znanych marek czy celebrytów, ponieważ każdy, kto mógł rejestrował na nich konto po wniesieniu opłaty.

Mimo to Twitter, któremu drastycznie spadają wpływy reklamowe, rozszerza program płatnych usług. Teraz Twitter Blue trafia do 20 państw europejskich jak Holandia, Polska, Irlandia, Belgia czy Szwecja. W efekcie płatna usługa sieci społecznościowej jest dostępna w ponad 35 krajach na całym świecie.

Poza niebieskim znaczkiem potwierdzającym, iż konto zostało zweryfikowane, firma wprowadziła kolejne funkcje, jak możliwość publikowania 60-minutowych filmów i tweetów o długości 4 tys. znaków oraz uzyskiwania pierwszeństwa w rozmowach. Plan zawiera również niektóre starsze funkcje, takie jak funkcja edycji już opublikowanych tweetów, czytnik wątków i foldery zakładek.

Aby zwiększyć liczbę subskrybentów, Twitter uruchomił także w styczniu roczny plan w cenie 84 dol. Ostatnio udostępnił również roczny plan na iOS i Androida w cenie 114 dol. Póki co nie ma co mówić o sukcesie, według szacunków i raportów nowy serwis Twitter Blue ma zaledwie niecałe 300 tys. subskrybentów.

Reklama
Reklama

Tymczasem wciąż Musk opiera się na planie oparcia przychodów serwisu na subskrypcji, co ma przynieść wysokie wpływy i uniezależnić firmę od budżetów reklamowych.

Tymczasem w serwisie trwa kolejna już runda zwolnień, teraz ma objąć skromne 200 osób po tysiącach w poprzednich. A to może uderzyć w jakość usług. Na początku tego tygodnia wielu użytkowników miało problemy z dostępem do różnych części Twittera, w tym osi czasu, wyszukiwania i bezpośrednich wiadomości.

Globalne Interesy
Chłopak z Tarnowa pokieruje nowym projektem Elona Muska? Szykuje się rewolucja
Materiał Promocyjny
Jak zostać franczyzobiorcą McDonald’s?
Materiał Promocyjny
OTOMOTO rewolucjonizuje dodawanie ogłoszeń
Globalne Interesy
Zamiast zamykać fabryki, europejski gigant wprowadza humanoidy
Globalne Interesy
Alarmujący raport Banku Światowego. Polska w ogonie innowacji w Europie
Globalne Interesy
Microsoft szykuje potężne uderzenie w Sony. Czym jest Project Helix?
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama