Sztuczna inteligencja ma odgrywać coraz większą rolę w gospodarce, tymczasem Nvidia jest niemal monopolistą w produkcji chipów AI. Szacuje się, że jego firma ma 80-proc. udział w rynku chipów AI, choć niektóre statystyki wskazują nawet na ponad 90 proc. Inwestorzy wierzą, że jeszcze długo będzie odcinać od tego kupony. Zainteresowanie tym sektorem osiągnęło gigantyczny poziom po pojawieniu się konwersacyjnej AI ChatGPT w końcu ubiegłego roku i jej wielkim sukcesie.
Trzy firmy warte ponad 3 biliony dolarów
Akcje Nvidii wzrosły we wtorek o około 3 proc., co daje wartość rynkową firmy w wysokości około 3,34 biliona dolarów. W tym czasie Microsoft i Apple zanotowały spadki. Kurs producenta mikroprocesorów tylko w tym roku zyskał na wartości aż 170 proc. Od pandemicznego dołka w październiku 2022 roku akcje wzrosły o 1100 proc. Co ciekawe, by zwiększyć kapitalizację z 2 do 3 bln dol. firma potrzebowała tylko 96 dni, podczas gdy Microsoftowi zajęło to wcześniej 945 dni, zaś Apple 1044 dni — podaje Reuters.
Czytaj więcej
Kalifornijska Nvidia jest o krok od zdystansowania Apple’a i Microsoftu i zostania najwięcej wartą firmą technologiczną. Wykonała wielki skok dzięk...
Cenę akcji wspierają świetne wyniki Nvidii. Przychody w rok wzrosły ponad trzykrotnie do 26 miliardów dolarów w ostatnim kwartale, podczas gdy zysk netto wzrósł siedmiokrotnie do 14,9 miliarda dolarów. Oczekuje się, że przychody w bieżącym roku podatkowym podwoją się do 120 miliardów dolarów, a następnie wzrosną o kolejne 33 proc. w 2026 roku, zgodnie z danymi LSEG.
Skąd ten optymizm? Dyrektor generalny Nvidii Jensen Huang przekonuje, że obecny sprzęt w centrach danych o wartości 1 biliona dolarów będzie musiał zostać zastąpiony chipami AI, a potencjał takich centrów podwoi się w ciągu pięciu lat. Huang był jednym z trzech założycieli firmy w 1993 roku. Byli to jeszcze Curtis Priem i mający polskie korzenie Chris Malachowski. Liderem pozostaje jednak Huang, którego majątek ocenia się na ponad 100 mld dol.
Nvidia zaczynała od kart graficznych
Pierwszym produktem Nvidii była karta graficzna, ale jej sprzedaż okazała się porażką i konieczne było zwolnienie połowy pracowników. Kiedy była na skraju bankructwa, postawiła na wyspecjalizowane procesory graficzne do zasilania grafiki o wysokiej intensywności ruchu do gier komputerowych i to był strzał w dziesiątkę. W 1999 roku weszła na giełdę, zyskując na boomie dotcomów, by po pęknięciu bańki dramatycznie tracić na wartości. Podobnie bolesne były lata kryzysu finansowego z lat 2008–2010 (wtedy cała firma była warta 6 mln dol.), a nawet czas załamania na rynku kryptowalut w 2022 roku, bo spółka była głównym dostawcą procesorów dla kopaczy. We właściwym momencie postawił wszystko na produkcję na rzecz sztucznej inteligencji i notowania znów poszybowały.
Czytaj więcej
Koncern AMD zapowiedział właśnie wprowadzenie serii nowych, przełomowych procesorów. Gigant na rynku układów scalonych rzuca wyzwanie innemu ameryk...
Źródeł sukcesu obok szczęścia i właściwych decyzji strategicznych Huanga jest dużo więcej. Nvidia wyróżniła się stosowaniem outsourcingu produkcji chipów do partnerów, w tym TSMC w przeciwieństwie do np. Intela, który buduje swoje zakłady. Ale też sposób zarządzania, w którym jest miejsce na dyskusje, oddolne inicjatywy i nie traci się czasu – Huang wymaga, by e-maile służbowe były konkretne i nie przekraczały sześciu linijek.