Problem Hamma polegał na tym, że jego kot Metric regularnie w środku nocy przynosi do domu martwe lub półmartwe zwierzęta. Aby powstrzymać Metrica przed podążaniem za instynktem, Hamm stworzył klapkę, która musiała odróżnić czy jego kot przychodzi, czy wychodzi i czy wraca z martwymi zwierzętami w pysku. Wejście blokuje się na 15 minut w momencie, gdy wykryje, że kot wraca do domu z ofiarą w zębach.

Czytaj także: Na ryby czy safari ze sztuczną inteligencją

Systemy zastosowane w drzwiczkach to kamera dla programistów DeepLens oraz płytka Arduino, służąca do uruchomienia elementów elektronicznych oraz blokująca zasilanie.

Hamm wykorzystał również platformę do samo uczenia się maszyn, SageMaker. Celem uczenia maszynowego jest stworzenie automatycznego systemu, który potrafi doskonalić się przy pomocy zgromadzonych danych oraz nabywać na ich podstawię nową wiedzę.

Czytaj także: Chińczycy znaleźli sposób na zaginione zwierzęta. Odnajdą je po nosie

Na platformę wrzucił 23 tysiące zdjęć swojego kota, dzięki którym system jest w stanie wykryć sytuację, gdy kot chce przynieść ofiarę do domu. Niestety, jeśli produkt stałby się ogólnodostępny każdy właściciel będzie zmuszony do stworzenia własnej wersji, tzn. również będzie musiał zgromadzić galerię zdjęć swojego pupila i wgrać ją do systemu.

Czytaj także: Sztuczna inteligencja Google`a oblała szkolny test z matematyki

Także programiści Microsoft stworzyli inteligentne drzwiczki, działające jednak na trochę innej zasadzie. Ich zadaniem było rozpoznanie naszego pupila oraz blokowanie wejścia innemu, nieznanemu zwierzęciu. Użyli do tego szeroko stosowanej aktualnie techniki rozpoznawania twarzy u ludzi.