Służby prasowe grupy zbudowanej przez Zygmunta Solorza poinformowały w czwartek o zmianach w strukturach zarządczych najważniejszych firm: Cyfrowego Polsatu, Polkomtelu Telewizji Polsat. Dojdzie do nich z końcem marca.
Tobiasa Solorza, najstarszego syna miliardera, który jest obecnie prezesem Cyfrowego Polsatu (od grudnia 2015 r.) i Polkomtelu, operatora sieci Plus (od lutego 2014 r.), od 1 kwietnia zastąpi Mirosław Błaszczyk, od 2007 roku prezes Telewizji Polsat.
W zarządzie Cyfrowego Polsatu utworzone zostanie nowe stanowisko: wiceprezesa, które obejmie Maciej Stec (do tej pory członek zarządu Cyfrowego Polsatu).
Telewizyjną stacją pokieruje natomiast dotychczasowy szef Polsat Media, spółki odpowiedzialnej za sprzedaż czasu antenowego grupy i innych podmiotów, Stanisław Janowski.
Synowie miliardera: Tobias, który złożył w czwartek rezygnację, dając formalny powód do komunikacji zmian, oraz Piotr mają zasiadać w radach nadzorczych spółek grupy miliardera.
Konkretnych powodów tych zmian nie podano. Tomasz Matwiejczuk, rzecznik Zygmunta Solorza, zapewnia, że nie ma w nich drugiego dna.
– Nadszedł czas kolejnych, zaplanowanych na wiele lat wyzwań dla grupy – mówi Zygmunt Solorz, cytowany w komunikacie prasowym. Według niego w związku z globalną konkurencją grupa musi „skupić się jeszcze bardziej na realizacji misji i wizji”.
– Jesteśmy polskim, lokalnym graczem, który konkuruje ze światowymi gigantami. Internet nie zna granic, co stopniowo zmienia oblicze tej rywalizacji. Planując rozwój naszego rodzinnego biznesu w dłuższej perspektywie, musimy pracować nad jasną wizją firmy w świecie globalnej konkurencji. Chcemy dostarczać internet do każdego polskiego domu, a razem z nim możliwie bogaty kontent, w tym przede wszystkim nasz rodzimy polski – począwszy od sportowego, przez filmy, seriale, programy dla dzieci i całej rodziny – podsumowuje Zygmunt Solorz.
Nominowani na prezesów menedżerowie pracują dla niego od lat. Mirosław Błaszczyk – prawie 30, a Stanisław Janowski od 12 lat.
Błaszczyk z wykształcenia germanista jest jedną z bardziej zaufanych osób miliardera. Jego oficjalny biogram mówi, że w latach 1984-88 był dyrektorem na Politechnice Wrocławskiej, a później przez rok pracował jako asystent prezesa i przedstawiciel handlowy spółki „Intersoft”. Przez rok był przedstawicielem handlowym spółki Ampol w Monachium, a od 1992 r. zatrudniony był w jednej z pierwszych spółek Zygmunta Solorza – Przedsiębiorstwie Zagranicznym „Solpol”. Był w niej zastępcą dyrektora, a potem dyrektorem biura prawnego – czytamy.
W Telewizji Polsat od 1994 r. do 2007 r. zajmował stanowisko dyrektora biura zarządu i prokurenta. W czasach walki o sieć komórkową Era, od marca 2005 r. do września 2006 r. był zastępcą dyrektora generalnego Polskiej Telefonii Cyfrowej.
Tobias Solorz zastąpił stanowisku prezesa Cyfrowego Polsatu Tomasza Gillnera-Gorywodę, który pełnił tę funkcję wcześniej około rok po tym jak z kolei rezygnację złożył wieloletni szef grupy Dominik Libicki.
Na prezesurę Gillnera-Gorywody przypadł gorący okres tzw. aukcji LTE, w której Polkomtel, operator sieci Plus walczył o pasmo 2600 MHz, a kojarzona z grupą Cyfrowy Polsat spółka Net Net (kierowana przez Szymona Rutę) o pasmo 800 MHz. Net Net przyczynił się do tego, że ceny pasma 800 MHz w Polsce wylicytowane w aukcji przez operatorów należały do najwyższych w Europie. Choć spółka ta wygrała jeden z bloków, pasma nie odebrała.
Dziś telekomy w Polsce są przed kolejnym rozdaniem częstotliwości. Według zapowiedzi Wandy Buk, wiceminister cyfryzacji, do końca tego roku Urząd Komunikacji Elektronicznej miałby przygotować przetarg lub aukcję na pasmo 3,6-3,8 GHz i 26 GHz.
Do wzięcia może być także blok pasma 800 MHz po Sferii, której rezerwacja wygasła z końcem 2018 r., a UKE nie zgodził się rozłożenie płatności za prolongatę pasma na raty.