Sieci szerokopasmowe powstaną

Jesteśmy przed wdrożeniem tzw. dyrektywy kosztowej, dzięki której koszty inwestycji powinny się zmniejszyć – mówi rpkom.pl Marzena Śliz , dyrektor w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej. Urząd nie wie jeszcze co to będzie oznaczać dla systemu inwentaryzacji infrastruktury – tzw. SIIS-u. Nie bez powodu jednak stymuluje projekty wspólnych inwestycji branży telekomunikacyjnej i energetycznej. Obserwując dane od środka, Marzena Śliz wierzy, że realizowane ze środków UE sieci szerokopasmowe powstaną na czas. A analizy urzędu dla PO PC pokażą pierwszy raz, gdzie sieci telekomów dublują się.

Publikacja: 07.11.2014 09:00

Sieci szerokopasmowe powstaną

Foto: ROL

Rpkom.pl: Co można wnioskować z danych z ostatniej inwentaryzacji. Czy operator, który po nie sięgnie będzie mógł kierować się nimi bez większego ryzyka?

Marzena Śliz, dyrektor w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej: – Proces inwentaryzacji prowadzimy już od 4 lat. Jako UKE sięgamy do tych danych wielokrotnie , aby przygotować przedsiębiorstwom i innym zainteresowanym bazę informacyjną.Stąd i sami przedsiębiorcy zaczynają dostrzegać, że inwentaryzacja czemuś służy, a zebrane dane Prezes UKE nie gromadzi tylko dla samego zbierania.

Zbierane dane są coraz bardziej szczegółowe a przedsiębiorcy są też coraz lepiej przygotowani do ich przekazywania. Z roku na rok otrzymujemy je od coraz większej liczby przedsiębiorców telekomunikacyjnych. Dodatkowo, dane w naszych systemach są poddawane procesom weryfikacyjnym – w narzędzie „zaszyte są” procedury walidacyjne, które pozwalają sprawdzać , czy np. dane przekazane przez operatora są prawidłowe i przekazane w odpowiednim formacie.

Rośnie za to ich jakość i to z 3 powodów. Po pierwsze operatorzy nauczyli się je przekazywać, po drugie UKE razem z Instytutem Łączności dostarcza operatorom narzędzia wspierające, i, po trzecie, UKE co roku wzmacnia i uszczelnia system kontroli jakości. Współpracujemy z różnymi bazami danych, np. GUGIK-u, GUS-u które ułatwiają przedsiębiorcom przekazywanie danych do naszego systemu. Dane, które mamy w systemie, możemy prezentować w różnych układach.

Przygotowujemy informacje dla różnych instytucji, np. dla działania 8.4 (budowa sieci dostępowej przez MŚP) na mocy umowy podpisanej pomiędzy Prezesem UKE a Władzą Wdrażającą Projekty Europejskie przygotowujemy listę obszarów wsparcia publicznego. Oczywiście, nie wszystko jesteśmy w stanie sprawdzić. To przekazujący dane są odpowiedzialni za ich poprawność , ale też w trakcie procesu zbierania danych system je weryfikuje.

Na ile rzetelne są dane SIIS?

– Dane są zawsze na tyle dobre, na ile dobre są informacje, które dostaniemy. Zbieramy je od ponad 3 tys. podmiotów: operatorów, jednostek samorządu terytorialnego oraz przedsiębiorstw użyteczności publicznej. Oczywiście, większość danych pochodzi od około 20 największych podmiotów w Polsce posiadających infrastrukturę telekomunikacyjną. Resztę informacji otrzymujemy od mniejszych podmiotów, ale ich dane są bardzo istotne ze względu na to , że to oni zwykle inwestują na terenach słabiej zurbanizowanych.

Widać z ich strony zrozumienie?

– Widać. To nie tylko efekt naszej pracy, ale także organizacji zrzeszających takie podmioty. Sami operatorzy w trakcie organizowanych konferencji zachęcają do podawania jak najbardziej szczegółowych danych. W toku ostatniej inwentaryzacji miałam kilka sygnałów, że operatorzy dostrzegają wartość przekazanej informacji. Dotyczy to szczególnie sytuacji gdy na terenie, na którym do tej pory operowali pojawia się konkurent budujący nową sieć np. z udziałem funduszy unijnych. Jeżeli taki przypadek nastąpi WWPE zwraca się do nas i prosi o weryfikację danych. Wówczas sprawdzamy w systemie, czy w trakcie procesu inwentaryzacji dany operator przekazał nam dane.

Dane z ostatniej inwentaryzacji lepiej odzwierciedlają rzeczywistość?

– Zdecydowanie tak. Wzrosło grono małych operatorów, którzy dane przekazali, gdyż operatorzy zaczęli widzieć w tym własny interes. W tym roku wprowadziliśmy jeszcze jedno korzystne dla nich rozwiązanie – system jest dostępny dla operatorów na bieżąco, a nie tylko w okresie zbierania danych. Dzięki temu mogą na bieżąco uzupełniać dane w systemie. Zachęcamy operatorów, aby korzystali z tej możliwości na co dzień.

Czy obraz infrastruktury w kraju teraz szybko się zmienia?

– W tej chwili tak. Na rynku naprawdę dużo się dzieje, nawet jeśli tego dzisiaj jeszcze w SIIS-ie nie widać ponieważ inwestycje są w trakcie realizacji – jak np. sieci szkieletowo-dystrybucyjne budowane z funduszy pomocowych, ale też sieci mniejszych operatorów, w których wykorzystano środki z funduszy unijnych w wysokości 200 mln euro. Te inwestycje pokazują potencjał małych i średnich operatorów i są kierowane na budowę i rozwój sieci NGA o parametrach spełniających wymaganie Agendy Cyfrowej.

Jakiego typu dane udostępnia UKE operatorom?

– Generalne wypisy i wyrysy oraz dane w postaci agregowanej. Na takie rozwiązania pozwalają nam obowiązujące przepisy prawa.

Mówi Pani, że obraz jest bliższy rzeczywistości. Ale z drugiej strony wzrósł odsetek miejscowości bez łączy telekomunikacyjnych – białych plam. Jak to tłumaczyć?

Zmieniło się rozporządzenie ministra infrastruktury i administracji dot. zbierania danych i w związku z tym niektóre elementy naszego raportu inaczej wyglądają niż w ub.r. Nie jest to drastyczna zmiana metodologii, ale musieliśmy dostosować do niej nasz system.

Ale mimo to, dane dzisiejsze są bardziej dokładne niż wcześniejsze?

– Na pewno, patrząc na początki inwentaryzacji, gdy dane dostawaliśmy na różnych nośnikach np. w postaci tabel na kartkach papieru, płyty CD zdarzało się że z wybrakowanymi plikami, albo uszkodzone. Natomiast już od tego roku dane są przekazywane tylko w postaci elektronicznej i on-line.

Można by pomyśleć, że system jest idealny.

– Nie ma systemów idealnych.

A co Państwu najbardziej przeszkadza w jego działaniu?

– Cały czas pracujemy nad jego funkcjonalnością zarówno z punktu widzenia przekazywania danych przez przedsiębiorców, ale też jego przydatności – tak, aby można było na tej podstawie planować inwestycje i prowadzić analizy. Żadna inna instytucja nie dysponuje danymi z rynku telekomunikacyjnego w takim zakresie i tak uporządkowanymi. Prowadzenie inwestycji jest procesem złożonym w którym informacja o infrastrukturze jest informacja krytyczną. Jesteśmy przed wdrożeniem przez Polskę tzw. dyrektywy kosztowej, która zostanie zaimplementowana w ciągu 18 miesięcy, a dzięki jej wdrożeniu koszty inwestycji powinny się zmniejszyć. Narzuca ona na kraje członkowskie obowiązki dotyczące przekazywania informacji potrzebnych inwestorom.

Czy one będą wymagać nowego systemu?

– Tego jeszcze nie wiemy. Dyrektywa narzuca pewne obowiązki np. w każdym kraju ma powstać punkt informacyjny pomagający optymalizować inwestycje, ale sposób jego działania jest jeszcze na etapie dyskusji. W przypadku inwestycji liniowych największe koszty generują prace ziemne. Jeśli w jednym wykopie będzie można położyć zarówno infrastrukturę telekomunikacyjną i energetyczną koszty inwestycji się zmniejszają. Pierwsze jaskółki w tym zakresie już są. UKE i URE podpisały memorandum i w jego ramach przyglądamy się możliwościom wspólnego wypracowania metod inwestycyjnych obniżających koszty. To również jest zgodne z założeniami dyrektywy kosztowej.

Czy w budżecie UKE mogą pojawić się wydatki na nowe systemy związane z dyrektywą?

Systemy zawsze mogą ze sobą współpracować. Nasz system zbierający dane o rynku telekomunikacyjnym, SIIS, jest budowany i finansujemy go ze środków publicznych w ramach jednego dużego projektu. Myślimy już teraz, w jakim kierunku go rozwijać. Natomiast w jaki sposób będą tworzone inne systemy związane z realizacją dyrektywy kosztowej – nie jestem jeszcze w stanie powiedzieć. Na pewno trzeba zaplanować, jak będzie wyglądała wymiana informacji pomiędzy instytucjami, które dysponują danymi potrzebnymi w procesie inwestycyjnym.

Wróćmy jeszcze do podmiotów, które do SIIS raportują. Mówi Pani, że ich przybywa, ale z drugiej strony jest to ciągle mniej niż połowa podmiotów, do których wysyłacie zawiadomienia. Jest szansa, aby cały rynek gremialnie raportował?

– Jest kilka powodów występowania różnic między liczbą podmiotów zarejestrowanych w Rejestrze Przedsiębiorców Telekomunikacyjnych a liczbą sprawozdających. Wiele podmiotów zapisanych w naszym rejestrze nie działa i jeszcze się nie wyrejestrowały. My sami z rejestru nie możemy ich usunąć – prawo tak jest skonstruowane, że musimy mieć oficjalne zgłoszenie od przedsiębiorcy, że działalności nie prowadzi.

Często zdarza się tak, że przedsiębiorca, który wyrejestrowuje swoją działalność, zapomina, że powinien też wyrejestrować się z rejestru przedsiębiorców telekomunikacyjnych. Wysyłamy zawiadomienie do przedsiębiorcy, a otrzymujemy odpowiedź, że przedsiębiorstwo nie działa: zlikwidowano działalność. Wtedy prosimy uprzejmie o wyrejestrowanie działalności telekomunikacyjnej i podsyłamy formularz, ale to również często nie pomaga.

W tej chwili prowadzimy akcję mailingową: wysłaliśmy ponad tysiąc maili, otworzyliśmy oddzielną skrzynkę kontaktową z prośbą o przekazanie aktualnych informacji. Koniec końców, do tych firm, które nie przekazały informacji wysyłamy kontrolę. To jest więc w ich interesie, aby się wyrejestrować.

Najwięksi sprawozdają grzecznie?

– Oczywiście. Z największymi nie ma żadnych problemów. Dla nich też w trakcie zbierania danych dedykujemy oddzielny serwer ponieważ przekazują bardzo duże ilości danych. Jest to podyktowane tym, żeby nie zablokować łączy i nie utrudniać przesłania danych mniejszym przedsiębiorcom. Co odzwierciedla tabela o inwestycjach operatorów, która jest w raporcie z inwentaryzacji.

Czy wysokość inwestycji w sieci dostępowe pokrywa się z inwestycjami w światłowody, czy stanowią odrębne pozycje w raporcie na ten temat?

– Jeśli chodzi o inwestycje, to jest to nieco inna kategoria zbierania danych. Zgodnie z tzw. Megaustawą zbieramy informacje o usługach i o infrastrukturze. Natomiast o inwestycje pytamy na podstawie prawa telekomunikacyjnego.

Mogę generalnie stwierdzić, że operatorzy komórkowi i operatorzy kablowi inwestują najwięcej, a wykonanie nie odbiega od planu. Natomiast w przypadku innych operatorów – różnie to bywa. Czasem podają w planach mniej, a realizują więcej a czasami na odwrót.

A wracając do pytania…

– Obecnie ze wsparciem funduszy unijnych są budowane sieci światłowodowe szkieletowo-dystrybucyjne oraz w mniejszym zakresie sieci dostępowe. Natomiast w nowej perspektywie finansowej będą budowane sieci dostępowe. Generalnie operatorzy swoje sieci budują w nowoczesnych technologiach, a więc stosują światłowody. W naszych zestawieniach podajemy dane otrzymane od przedsiębiorców o długości sieci szkieletowo-dystrybucyjnych i dystrybucyjno- dostępowych budowanych w technologiach światłowodowych i te dane są podawane w oddzielnych pozycjach. Natomiast nie podajemy i nie zbieramy danych o długości sieci dostępowych i budynkowych.

Do czego jeszcze namawiacie operatorów?

– Pierwszy raz w tym roku w formularzach jest pozycja, którą operator może zakreślić i powiedzieć: zgadzam się na udostępnienie moich danych. A wielu zaznacza „nie zgadzam się”, choć to ważna informacja tak dla konsumenta jak i dla operatora. Jeżeli my na portalu UKE możemy pokazać, że w miejscowości X, na ulicy Y jest taki operator, oferuje takie i takie usługi, i podać jego adres to na tej podstawie klient może szybko podjąć decyzję. Sądzę, że świadomość operatorów z roku na rok będzie coraz większa.

Jest jakaś „jaskółka”?

– Rozmawiamy, ale droga daleka. Ale jeśli spojrzymy na zagranicę, to w wielu krajach można znaleźć takie dane. Nasz system jest w stanie to zrobić, tylko potrzebujemy zgody operatorów

Czy UKE bada spływające dane pod kątem dublującej się infrastruktury operatorów?

– W tym roku analizy na potrzeby PO PC wykonujemy na poziomie pojedynczego budynku.Takie analizy będą jednym z elementów wyznaczania obszarów wsparcia.

Czy można bez tych danych ocenić, w jakim stopniu realizowane są założenia Europejskiej Agendy Cyfrowej?

– Aby monitorować postępy w realizacji EAC badamy inwestycje pod kątem zaangażowania środków publicznych z UE – tu infrastruktura dublować się nie może i doinwestowywane są obszary, gdzie brak jest infrastruktury telekomunikacyjnej tzw. „białe plamy”.

Natomiast na obszarach „czarnych plam”, gdzie sieci już są, operatorzy mogą konkurować , zaś inwestycje są prowadzone z środków własnych przedsiębiorców, infrastruktura może się dublować i wynika to z decyzji biznesowych operatorów. Na takich obszarach w tej chwili operatorzy kablowi oferują dostęp do Internetu powyżej 30 Mb/s. Natomiast w terenach nisko zurbanizowanych, tam, gdzie skierowana ma być pomoc państwa jest jeszcze dużo do zrobienia.

Można powiedzieć na podstawie SIIS jaka część miejscowości została na razie pominięta przez operatorów?

– Nie mamy gotowych analiz, ale będziemy je przygotowywać dla PO PC. Jesteśmy, jako UKE gotowi do przygotowania różnych analiz – potrzebujemy tylko sprecyzowanych pytań

A na potrzeby komercyjne?

– Jesteśmy w stanie to robić.

Ile osób pracuje przy SIIS?

– W UKE to tylko kilka osób, plus kilkanaście osób w Instytucie Łączności, który jest partnerem UKE w tym projekcie. To w Instytucie Łączności stoją serwery na których są przechowywane dane .

Dobrze pamiętam, że SIIS był realizowany ze środków unijnych?

– Tak, z siódmej osi POIG. Projekt, którego SIIS jest częścią ciągle trwa: będzie realizowany do końca czerwca 2015 r.

Jakie wyniki może dać kolejna inwentaryzacja?

– Inwestycje w sieciach szerokopasmowych w 2014 roku przyspieszyły – wiemy to, ponieważ w SIIS utworzyliśmy nową funkcjonalność mającą na celu zbieranie danych o zaawansowaniu wykonania projektów ostatniej mili. Możemy także obserwować postęp w budowie sieci szkieletowo-dystrybucyjnych poprzez system SIRS. Mogę powiedzieć, że w budowie tych sieci obserwujemy ogromny postęp.

Jest pani optymistką, że notyfikowane sieci szerokopasmowe zostaną wybudowane w terminie?

– Tak, jestem optymistką i obserwując stopień zaawansowania mogę powiedzieć że sieci te powstaną.

Dziękujemy za rozmowę.

Rpkom.pl: Co można wnioskować z danych z ostatniej inwentaryzacji. Czy operator, który po nie sięgnie będzie mógł kierować się nimi bez większego ryzyka?

Marzena Śliz, dyrektor w Urzędzie Komunikacji Elektronicznej: – Proces inwentaryzacji prowadzimy już od 4 lat. Jako UKE sięgamy do tych danych wielokrotnie , aby przygotować przedsiębiorstwom i innym zainteresowanym bazę informacyjną.Stąd i sami przedsiębiorcy zaczynają dostrzegać, że inwentaryzacja czemuś służy, a zebrane dane Prezes UKE nie gromadzi tylko dla samego zbierania.

Pozostało 96% artykułu
2 / 3
artykułów
Czytaj dalej. Subskrybuj
Telekomunikacja
Gigant ogłasza przełom w łączności. To zupełnie nowa jakość
Telekomunikacja
To ma być przełom w tworzeniu ultraszybkiego internetu 6G. Znika wielka przeszkoda
Materiał Promocyjny
Mobilne ekspozycje Huawei już w Polsce – 16 maja odwiedzi Katowice
Telekomunikacja
Eldorado 5G dobiega końca, a firmy tną etaty. Co z Polską?
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Telekomunikacja
Do kogo przenoszą się klienci sieci komórkowych. Jest największy przegrany
Telekomunikacja
To już wojna w telefonii na kartę. Sieci komórkowe mają nowy haczyk na klientów